Menu Region

Opieka społeczna mniej opiekuńcza niż sąsiadka

Opieka społeczna mniej opiekuńcza niż sąsiadka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Anna Gabińska

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Opieka społeczna mniej opiekuńcza niż sąsiadka

51-letni Mariusz I. wygląda jak żywy trup. Nie wstaje z łóżka, nie umie zrobić nic do jedzenia (© Janusz Wójtowicz)

Na wrocławskim Brochowie, w bloku socjalnym przy ul. Koreańskiej umiera 51-letni Mariusz I. W mieszkaniu, które zajmuje, panuje niewyobrażalny smród . Przy łóżku widać kałużę moczu. Mężczyzna leży pod kołdrą, wygląda jak żywy kościotrup, próbuje coś odpowiadać, ale nie da się tego zrozumieć.
We wnęce kuchennej widać biegające karaluchy i mrówki. Pracownik socjalny, który się nim opiekuje, przychodzi i... pomaga pisać pisma w sprawie o ustalenie stopnia niepełnosprawności.

Wczoraj tenże pracownik miał przyjść z pieniędzmi na wykupienie recepty, jaką dostał pan Mariusz, wypisując się ze szpitala. Przynajmniej tak powiedział sąsiadce chorego, Jadwidze Malec. Zamiast niego w południe zjawiły się dwie inne pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, bo on sam poszedł...
na urlop. Jedna zajrzała do mieszkania Mariusza I. i zaczęła wymiotować. Druga wezwała pogotowie, po czym zarządziła dezynsekcję i dezynfekcję na następny dzień.

- Nareszcie coś zrobili! Obdzwoniłam wszystkie służby: policję, straż, sanepid, MOPS. Wszyscy umywali ręce. Jak w XXI wieku można pozwalać, by człowiek umierał w takich warunkach? - denerwuje się Jadwiga Malec, sąsiadka Mariusza I.

Opowiada, że 51-latek wprowadził się do bloku socjalnego pięć lat temu. - Miał pieska, ślicznego ratlerka. Mówił mi dzień dobry, ale to był bardzo skryty człowiek. I tylko tyle o nim wiem - opowiada kobieta. Ponad 10 lat temu przeżył wypadek samochodowy. Od tego czasu cierpi na padaczkę - wynika z jego karty wypisu ze szpitala. Bierze rentę. Od dwóch miesięcy przestał się pokazywać. Odwiedzał go pracownik socjalny. Gdy pewnego dnia Mariusz I. nie otworzył mu drzwi, ten nie popytał sąsiadów, czy jego podopieczny zapowiadał, że gdzieś wyjeżdża. Po prostu dał sobie spokój.

Gdy Jadwiga Malec usłyszała pewnego dnia żałosny skowyt psa, wezwała policję. Bała się, że mężczyzna zmarł. Strażacy weszli do domu. Żył, ale leżał bezsilny w brudnej pościeli, a po całym domu biegały insekty. Policjanci wezwali karetkę pogotowia. Przyjechała do niego z powodu "zgonu", jak napisał lekarz w karcie. Po kilku dniach pobytu w szpitalu (stwierdzono guz w jamie ustnej z przerzutami do węzłów chłonnych) mężczyzna wypisał się tydzień temu do domu - na własne żądanie.

- Martwił się o psa - twierdzi sąsiadka. Pracownik socjalny nie zainteresował się psiakiem. Jadwiga Malec wezwała karetkę ze schroniska dla bezdomnych zwierząt. Pracownik socjalny pojawił się ostatnio w piątek, obiecując, że we wtorek przyjdzie i wykupi receptę. Ale wczoraj był na urlopie. Dlatego w zastępstwie pojawiły się dwie jego koleżanki.

Jacek Sutryk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu, broni swego pracownika. - To doświadczona osoba - mówi. Zapewnia, że mieszkanie Mariusza I. zostało zdezynfekowane na przełomie lutego i marca., bo wtedy pojawiły się insekty.

Poprosił również o pełną dokumentację pomocy, jaka była do tej udzielana Mariuszowi I. przez MOPS.
Reklama
8

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

umieranie

+22 / -35

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zofia (gość)  •

pracownik socjalny jak ma dobrego kierownika to sobien poradzi. ten człowiek umierał alem mógłto robić godnie. MCUS był w stanie zabezpieczyć pomoc gdyby ilość godzin była wystarczjąca

odpowiedzi (0)

skomentuj

pracownik socjalny

+32 / -34

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ruda2002 (gość)  •

co to za pracownik to jakis bezduszny czlowiek nie zainteresowal sie czlowiekiem i pozostawil psa w pustym mieszkaniu, a dyrektor go broni, na tym smutnym przykładzie widac jakie on ma doswiadczenie chyba tylko takie by doprowadzac ludzi do szybkiej śmierci

odpowiedzi (0)

skomentuj

opieka społeczna

+31 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Waldemar (gość)  •

W tym przypadku widać że MOPS nie jest przygotowany na zubożenie i starzenie się społeczeństwa.Ażeby pan kierownik Opieki Społecznej nie zarabiał 7-miu tysiaków to może jego refleksje byłyby inne, a jego podległych pracowników popadających w rutynę - też. Toż to skandal!! Zwierzchnicy wyciągną pewnie konsekwencje z tego przypadku, bo trzeba dmuchać na zimne to tak na przyszłość. Panu I życzę powrotu do życia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

ciemnogród

+32 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

terminator (gość)  •

Tragedia. System się sypie. naród zaślepiony w walę dobra i zła (PO i PIS) a kraj upada. Socjalizm czystej maści. nic nie wolno, bo cię zamkną. Pracownik dał ciała, bo powinien dać znać swojemu szefowi o tym i zorganizować pomoc np. wolontariusza, czy opiekunki. inna sprawa, że człowiek powinien trafić do hospicjum , DPS-u czy ZOL-u. Ten pracownik powinien wylecieć z naganą i zamiatać ulice. Ciekawe, czy sam by tak chciał cierpieć?! To że człowiek był jaki był, to nie znaczy, że chory ma być potraktowany bez godności i pewnie powoli umierać w samotności, bez fachowej opieki. To skandal! Ten System to paranoja, tego o co wałczyła Solidarność. W tym "dzikim kraju" każdy sobie rzepkę skrobie a władza chwali się inwestycjami i rankingami zamiast realną wyższą stopą życiową Polaków wyrażającą się poprzez np. podstawowym minimum wrażliwości na biedę i bezradność ludzi uzależnionych.
Zna toś biedaka z PZPR?! Wszyscy ustawieni! A kto jest ich kolesiami?! PObratymcy. Rzygać się chce! Mafiokracja panuje a naród klepiąc biedę cieszy się z "sukcesów" rządu i wybiera durni. OMG! Ciemnogród!

odpowiedzi (0)

skomentuj

opieka spoeczna

+47 / -40

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

p.s. (gość)  •

pracownik socjalny nie jest od robienia porzadku w mieszkaniu , sa od tego opiekunki domowe, siostry PCK itp.Tylko żeby do tego doszło to sto tysięcy formalności najpierw trzeba załatwić bo biurokracja przerosła pomoc społeczną

skomentuj

I tu się mylisz dobry człowieku:)

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

opiekunka domowa (gość)  •

Owszem opiekunka ma obowiązek sprzątać -ale tylko raz w tygodniu.Z doświadczenia wiem że nie u każdego podopiecznego można sobie na to pozwolić.- Sama zajmuję się dwójką staruszków u których sprzątać trzeba codzień bo inaczej można się przykleić .Kolejna sprawa -załatwienie opieki to nawet nie kwestia formalności tylko niezbyt dużej ilości osób chętnych do opiekowania się niejednokrotnie trudnymi staruszkami za taką kasę na umowę zlecenie.Uwierz że natargać się trzeba , narobić a pieniądze?? Hahaha proszę Cię tak między Bogiem a prawdą - jeśli podopieczny ma rodzinę to rodzina jest jak d... od srania zeby posprzątać i wykonać dezynsekcję i dezynfekcję.Nie opiekunka.

odpowiedzi (0)

skomentuj

biedni ludzie

+44 / -35

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mafia (gość)  •

osoby starsze które walczyły o tą poj.e..baną polske teraz taką maja opieke! Je.bani sk.ur.wiele urzędowe ścierwa PO wcy i PISiory i inne suki pi.erd.olone! Powinno się z nimi zrobić drugi Katyń szybko strzał w tył głowy i do ziemi ścierwa z urzędów!

odpowiedzi (0)

skomentuj

typowa praktyka

+22 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kozak (gość)  •

To typowa praktyka szpitali , pozbywaja sie jak najszybciej osób , których stan nie rokuje wyzdrowienia , często niedołężnych z racji wieku.Nikogo nie interesuję , czy dana osoba ma się ktoś zająć .Takie osoby z automatu powinny być kierowane do ośrodków ( np hospicjów).Może wreszcie tym tematem któryś z dziennikarzy się zajmie , ile jest tak naprawdę miejsc we Wrocławiu w hospicjach , jaki jest czas oczekiwania na miejsce.może się okaże , że czeka się miesiącami, gdy pomoc jest potrzebna od zaraz , z dnia na dzień?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama