Data dodania: 2011-05-20 16:44:00 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-21 10:43:10
We Wrocławiu pojawiła się niecodzienna możliwość zjedzenia obiadu, który na specjalnej zawieszonej ponad 30 metrów nad miastem platformie serwuje restauracja Pieprz i Wanilia położona przy wrocławskim Parku Południowym (ul. Kutnowska).
wieszcz 21.05.11, 17:47:07
Czyżby miał rację pewien, już klasyk, mówiąc: - "Polska to dziki kraj."? Wystarczyło, że przyjechało trochę inne niż zwykle wesołe miasteczko, a już są ludzie gotowi wydać 300 - 500 zł za zjedzenie obiadu mniej więcej na wysokości X-XI piętra bloku mieszkalnego. Do tego Buba, szamanka tej wioski na dzikim zachodzie dzikiego kraju, pewnie zjadłszy na koszt firmy: - "Trzydaniowy obiad złożony z przystawki - szparagów w szynce parmeńskiej, rozpływającego się steku w roli dania głównego i przepysznego czekoladowego musu (który - dop. mój) uzupełniają wina..." wciska ciemnemu ludowi bajkę o pięknym widoku na panoramę miasta i obiedzie w chmurach. Widocznie dużo tego uzupełnienia poszło, że wisząc kilkanaście metrów nad domkami w niskiej zabudowie (lokalizacja celowo wybrana) autorka zaczęła bredzić o obiedzie w chmurach. Pani redaktor chyba nie wie, że taki widok mają tysiące wrocławian mieszkających na najwyższych piętrach wieżowców. Wystarczy stół wynieść na balkon i tam podać obiad. Za mniejsze natomiast pieniądze można zjeść obiad na wysokości ponad 60 metrów w jednym z zabytkowych wagoników młyńskiego koła na wiedeńskim Praterze. Albo na wysokości ponad 150 m, w jednej z restauracji na obrotowym tarasie Donauturm nad Starym Dunajem, też w Wiedniu. Myślę, że różnica w cenie obiadu dla kilku osób, bo przecież na takie obiady samemu się chodzi, z powodzeniem rekompensuje koszt podróży. (21.05.2011)
odpowiedzi (0)
skomentujwieszcz 21.05.11, 17:06:48
Miał rację pewien, już, klasyk mówiąc: - "Polska to dziki kraj". Wystarczyło, że przyjechało trochę inne niż zwykle wesołe miasteczko, a już są ludzie gotowi wydać 300 - 500 zł za zjedzenie obiadu mniej więcej na wysokości X-XI piętra bloku mieszkalnego. Do tego Buba, szamanka tej wioski na dzikim zachodzie dzikiego kraju, pewnie zjadłszy na koszt firmy: - "Trzydaniowy obiad złożony z przystawki - szparagów w szynce parmeńskiej, rozpływającego się steku w roli dania głównego i przepysznego czekoladowego musu (który - dop. mój) uzupełniają wina..." wciska ciemnemu ludowi bajkę o pięknym widoku na panoramę miasta i obiedzie w chmurach. Widocznie dużo tego uzupełnienia poszło, że wisząc kilkanaście metrów nad domkami w niskiej zabudowie (lokalizacja celowo wybrana) autorka zaczęła bredzić o obiedzie w chmurach. Pani redaktor chyba nie wie, że taki widok mają tysiące wrocławian mieszkających na najwyższych piętrach wieżowców. Wystarczy stół wynieść na balkon i tam podać obiad. Za mniejsze natomiast pieniądze można zjeść obiad na wysokości ponad 60 metrów w jednym z zabytkowych wagoników młyńskiego koła na wiedeńskim Praterze. Albo na wysokości ponad 150 m, w jednej z restauracji na obrotowym tarasie Tonauturm nad Starym Dunajem, też w Wiedniu. Myślę, że różnica w cenie obiadu dla kilku osób, bo przecież na takie obiady samemu się chodzi, z powodzeniem rekompensuje koszt podróży.
odpowiedzi (0)
skomentuj"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl
Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa
"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35
reklama.wroclaw@
polskapresse.pl
Więcej o reklamie (kliknij)
"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151
Reklama
Reklama
Czy wybierasz się na pierwsze zakupy do Sky Tower?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.