Tatiana Okupnik: Byłam w muzycznym impasie

    Tatiana Okupnik: Byłam w muzycznym impasie

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Z Tatianą Okupnik w dniu polskiej premiery jej płyty "Spider Web" rozmawia Marta Wróbel
    Na brytyjskim rynku startuję właściwie z pozycji debiutantki

    Na brytyjskim rynku startuję właściwie z pozycji debiutantki ©materiały prasowe

    Twój drugi solowy album ukazał się w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Ile trzeba mieć w sobie odwagi i determinacji, żeby mając za sobą w kraju ponad dziesięć lat kariery, wyjechać do Londynu i zacząć wszystko od zera?
    Nie sądzę, żeby odwaga miała z tym coś wspólnego. Po odejściu z zespołu Blue Café wydałam w 2007 r. na polskim rynku płytę "On My Own", którą wyprodukował fantastyczny Lenny White. Jednak dwa lata później poczułam, że jestem w muzycznym impasie, bo utworów, które zaśpiewałam później z Wyclefem Jeanem i raperem Fabolousem, polskie media nie chciały promować.
    Rozesłałam więc swoje portfolio do różnych menedżerów i agencji koncertowych za granicą. To, co robię, spodobało się mojemu obecnemu menedżerowi Dave'owi Fowlerowi. Jest on Brytyjczykiem, więc wyjazd na Wyspy był dla mnie naturalną koleją rzeczy.

    Jesteś drugą po Basi Trzetrzelewskiej polską wokalistką, której piosenki gra prestiżowa brytyjska stacja BBC 2. Wielu rodzimych muzyków marzy o międzynarodowej karierze. Opowiedz, jak dokładnie doszło do podpisania umowy z brytyjskim menedżerem?
    Zanim to się stało, Dave chciał zobaczyć mnie na żywo. Przyjechał na jeden z moich plenerowych koncertów. Mimo że rozpętała się akurat ulewa, ludzie grzęźli w błocie, występ się udał i zrobił na nim wrażenie. Opowiedziałam potem Dave'owi o swoich muzycznych marzeniach i podejściu do show-biznesu. Okazało się, że świetnie się rozumiemy. Kiedy stwierdził, że dobrze by było, żebym przeniosła się do Londynu, nie przeraziło mnie to. Od razu też ustaliliśmy, że przebicie się na brytyjskim rynku zajmie trochę czasu. Startuję tam przecież właściwie z pozycji debiutantki.

    Znów znalazłaś się w znakomitym towarzystwie. "Spider Web" wyprodukował Tim Hutton, który współpracował wcześniej m.in. z Amy Winehouse i zespołem Groove Armada. Płyta brzmi nowocześnie, ale nie brakuje na niej nawiązań do lat pięćdziesiątych: sporo tu dęciaków i smyków. Jak wyglądała praca z brytyjskimi muzykami?
    Świetnie. Jeszcze przed przeprowadzką do Londynu miałam pomysł na brzmienie albumu, wiedziałam, jak chcę, żeby brzmiał na żywo. Podczas nagrywania płyty zadania były podzielone. Dla przykładu sama produkowałam swoje wokale i nikt się w to nie wtrącał. Kiedy przygotowywaliśmy z Timem materiał demo na album, to on nagrywał partie wszystkich instrumentów - jest multiinstrumentalistą. Piosenki na krążek ostatecznego kształtu nabrały w słynnym studiu Sarm w Notting Hill, gdzie powstało "Stairway to Heaven" Led Zeppelin. A w mojej piosence "Coming My Way" słychać dźwięki fortepianiu z "Bohemian Phapsody" grupy Queen.

    Na razie polskie stacje radiowe dość ostrożnie grają "Spider Web" - pierwszy singiel z płyty, któryjest jednocześnie utworem tytułowym. A w Polskim Radiu Londyn piosenka od kilku tygodni jest na pierwszym miejscu. Kiedy teledyski Tatiany Okupnik będzie pokazywać brytyjska MTV?
    Mam nadzieję, że niedługo. Na razie klip pojawił się na ich stronie. Utwór jest też na topie w polonijnym radiu w Beneluxie. Ale grają go nie tylko polskojęzyczne stacje: także te w Australii, kanadyjskim Toronto, Nowym Jorku, Francji czy Holandii. Drugi singiel, "Been a Fool", do którego niedługo będę nagrywać teledysk, zaśpiewałam na żywo w programie "Woman's Hour" w radiu BBC 4. Przede mną koncerty w brytyjskich miastach, m.in. Peterborough i Leicester, a we wrześniu w Sztokholmie dla półmilionowej publiczności. Propozycji jest coraz więcej.

    Gratuluję.
    Jak coś się kocha, trzeba w to wierzyć. Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby rzucić śpiewanie i żyć z języka francuskiego, zgodnie z moim wykształceniem. Zawsze marzyłam o reprezentowaniu swojego kraju także za granicą. Nie znaczy to jednak, że się na Polskę obraziłam. Chcę grać koncerty i w moim rodzinnym, kraju, i w innych państwach.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama