Wrocław: Skuwają tynki nad głowami studentów

    Wrocław: Skuwają tynki nad głowami studentów

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Pracownicy i studenci Uniwersytetu Przyrodniczego jeszcze przez 4 miesiące będą się przeciskać między robotnikami

    Pracownicy i studenci Uniwersytetu Przyrodniczego jeszcze przez 4 miesiące będą się przeciskać między robotnikami ©Fot. Paweł Relikowski

    Pięknieje gmach główny Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Norwida. Niestety, dzieje się to kosztem zdrowia i nerwów studentów i naukowców tej uczelni. Prace trwają od września i właśnie wkraczają w decydującą fazę.
    Pracownicy i studenci Uniwersytetu Przyrodniczego jeszcze przez 4 miesiące będą się przeciskać między robotnikami

    Pracownicy i studenci Uniwersytetu Przyrodniczego jeszcze przez 4 miesiące będą się przeciskać między robotnikami ©Fot. Paweł Relikowski

    Co to oznacza? Że trwa właśnie skuwanie tynków i posadzek oraz układanie nowych instalacji wewnątrz budynku. A w tym czasie w gmachu odbywają się zajęcia, trwa praca w laboratoriach.

    - Przyjedźcie i sami zobaczcie, w jakich warunkach musimy się uczyć - napisał do nas Bartek, jeden ze studentów Uniwersytetu Przyrodniczego. - Nasze ćwiczenia są prowadzone w laboratoriach chemicznych i mikrobiologicznych w warunkach totalnego chaosu i wszechobecnego kurzu. Jako przyszli inżynierowie kształcimy się w warunkach bojowo--szturmowych. Za taką przyjemność płacimy czesne - żali się student.

    Sprawdziliśmy. Na naszych oczach tuż po wejściu do gmachu głównego wywraca się pracownik uczelni. To kobieta w szpilkach na nogach, elegancko ubrana. Jest wściekła. Podobnie jak studentki, które wyczekują momentu, by przebiec korytarzem w czasie, gdy nieco opadnie kurz ze skuwanych tynków.

    Czy remont musi być prowadzony równolegle z zajęciami? - Nie było innego rozwiązania - zapewnia Małgorzata Wanke-Jakubowska, rzeczniczka uczelni. - Budynek bardzo pilnie potrzebował remontu, a prac nie można było przeprowadzić krócej niż w 12 miesięcy - tłumaczy rzeczniczka. Przyznaje, że planowano je rozpocząć w poprzednie wakacje, ale z powodu opóźnień w finansowaniu, na które uczelnia nie miała wpływu, udało się to dopiero we wrześniu.

    Rzeczniczka tłumaczy, że studenci i naukowcy z gmachu głównego przenoszą się do nowego budynku - Centrum Nauk o Żywności i Żywieniu na Biskupinie, jednak przeprowadzka laboratoriów musi potrwać kilka miesięcy. Nowy budynek zostanie oficjalnie otwarty 14 października.

    - Wiemy, że studentom jest ciężko, bo w tych samych warunkach muszą funkcjonować wszyscy, nie wyłączając władz uczelni - przekonuje Wanke-Jakubowska. - Gdybyśmy nie zdecydowali się na remont, to musielibyśmy przez kolejne lata męczyć się w zniszczonym budynku - dodaje.

    Gmach główny uczelni przy Norwida ma już odnowioną elewację i wygląda rzeczywiście imponująco. Wartość prac w budynku to około 10 mln zł. Dodatkowe 5 mln zł będzie przeznaczone na uporządkowanie dziedzińca budynku i odnowienie wszystkich dróg i chodników.

    O uciążliwy remont zapytaliśmy w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego. Okazuje się, że do tej pory urzędnicy nie dostali żadnej skargi od pracowników bądź studentów, co byłoby podstawą do przeprowadzenia kontroli czy ewentualnych pomiarów natężenia hałasu w tym miejscu.
    Jednak jest szansa, że po naszym tekście inspektorzy przyjrzą się, czy remont jest prowadzony prawidłowo.


    Czy uczelnia powinna zadbać o to, by remont był mniej uciążliwy dla studentów?

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brawo dla studentów!!! wreszcie

      pracownik uczelni (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 14

      Zagadzam się z każdym słowem tego artykułu. Arogancja władz Uniwersytetu Przyrodniczego jest niesamowita!!! Okna wymieniane były w grudniu, w czasie 20 stopniowego mrozu (idiotyzm pogodowy) a teraz...rozwiń całość

      Zagadzam się z każdym słowem tego artykułu. Arogancja władz Uniwersytetu Przyrodniczego jest niesamowita!!! Okna wymieniane były w grudniu, w czasie 20 stopniowego mrozu (idiotyzm pogodowy) a teraz gdy jest ciepło, remontują wnętrza... Cały ten bałaganiarski remont paraliżuje zarówno zajęcia ze studenatmi jak i prace badawcze. Informacje o remoncie w szczegółach są tak chaotyczne, że ma się wrażenie, że nikt nad tym nie panuje. Nie uprzedza się nas, pracowników, w jakich godzinach, gdzie i jakie prace będą prowadzone. Ale liczy się tylko szmal wg Pani rzecznik... A cały ten remont budynku głównego jest tylko po to by mogła się do niego wrowadzić.... ADMINISTRACJA! W szumnych planach w patio, miała być... fontanna!!! Brakło szmalu... i dobrze To jest postawienie na głowie sprawy remontu, bo to studenci i naukowcy są podmiotem uczelni a nie jak obecnie administracja!!! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a co ze zdrowiem pasazerow z dworca pkp?

      długo_pis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 14

      nic tylko skuc komus ...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama