Inżynierowie w cenie

    Inżynierowie w cenie

    Jerzy Wójcik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Są pieniądze dla przyszłych inżynierów ze stolicy Dolnego Śląska.
    Sześćdziesięciu studentów pierwszego roku na Politechnice Wrocławskiej i Uniwersytecie Wrocławskim dostanie po 1000 złotych miesięcznego stypendium. To osoby studiujące kierunki, w których według ministerstwa nauki potrzeba najwięcej fachowców.
    Dodatkowo nasze uczelnie dostaną w ciągu trzech lat łącznie około 30 tys. złotych w ramach dofinansowania nowych miejsc dla 120 studentów. A to dopiero początek. Ministerstwo nauki właśnie ogłosiło kierunki, które dofinansuje w ramach pilotażowego programu "Kierunki zamawiane".

    O co chodzi? Niedawno na zlecenie ministerstwa TNS OBOP przeprowadził badania, które pokazały, że za rok zabraknie w Polsce ponad 50 tys.
    inżynierów różnych specjalności. Po kolejnych czterech latach pracodawcy nie będą mogli znaleźć aż ponad 70 tys. fachowców po kierunkach ścisłych. Stąd pomysł ministerstwa, by zamawiać na uczelniach dodatkowe miejsca na najbardziej poszukiwanych przez pracodawców specjalnościach, a nawet przekonywać uczelnie do tworzenia nowych kierunków.

    Przykładów nie trzeba daleko szukać, bo już w minionym roku akademickim na Politechnice Wrocławskiej wystartowały dwa nowe kierunki: mechatronika i inżynieria biomedyczna, które powstały po rozmowach z ministerstwem i środowiskami biznesowymi oraz po analizie potrzeb na rynku pracy.

    Dlatego Politechnika Wrocławska jest bardzo zadowolona z pomysłu ministerstwa i liczy, że po okresie pilotażowym powstanie jeszcze więcej miejsc na kierunkach zamawianych.
    - Pierwszych 60 studentów dofinansowanych przez ministerstwo to niespełna jeden procent wszystkich osób przyjętych przez nas na pierwszy rok - wyjaśnia Paweł Czuma, rzecznik Politechniki Wrocławskiej. - Ale w tym przypadku ważniejsza od pieniędzy jest zmiana sposobu myślenia ministerstwa. Gdy program ruszy na dobre, Politechnika może bez problemu stworzyć nawet kilkaset miejsc na kierunkach, którymi będą najbardziej zainteresowani przyszli pracodawcy - zapewnia Czuma.

    Z pilotażowego programu ministerstwa cieszą się także na Uniwersytecie Wrocławskim. Prorektor prof. Krzysztof Nawotka przyznaje, że jego uczelnia już od kilku lat prowadzi promocję kierunków ścisłych i tych związanych z nowymi technologiami, np. biotechnologii czy informatyki. 
    - Z roku na rok przyjmujemy coraz więcej osób na te kierunki. Chcemy, aby uniwersytet przyjmował co najmniej tylu studentów kierunków ścisłych, co humanistycznych - twierdzi prof. Nawotka.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama