Kurort każe płacić

    Kurort każe płacić

    Rafał Święcki

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Jeszcze w tym roku pod Śnieżką zostanie wyznaczonych 500 miejsc parkingowych, na których za postój trzeba będzie zapłacić.
    Gmina Karpacz chce zarabiać na wszystkich gminnych gruntach, przy których można ustawić parkomaty. Pojawią się one m.in. przy muzeum zabawek i w centrum miasta, naprzeciwko gimnazjum.
    Gmina przejmie też dochodowy parking przy kolei linowej na Kopę. Obecnie jest on dzierżawiony prywatnej firmie, ale umowa kończy się w tym roku. Władze Karpacza prowadzą też rozmowy z jeleniogórskim starostwem, które zarządza główną ulicą Konstytucji 3 Maja. Jeśli gminie uda się przejąć ją w zarząd, parkomaty staną również i przy niej.

    Za postój będzie można zapłacić gotówką lub esemesem, mieszkańcy będą mogli wykupić roczny abonament. Nieznane są jeszcze stawki. Zadecyduje o tym rada miejska. Według ustawy o drogach publicznych, opłata nie może przekraczać 3 zł za pierwszą godzinę parkowania.
    Nawet jeśli radni przegłosują maksymalną stawkę, cena za 2-3-godzinny postój przy wyciągu na Kopę powinna być niższa niż teraz. Obecnie trzeba tam zapłacić 12 zł, bez względu na to, czy kierowcy zatrzymują się na jedną, czy na kilka godzin.
    - Ta cena jest zbyt wysoka - uważają Alina i Mateusz Kowalscy, turyści ze Szczecina.

    Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza, tłumaczy wyznaczenie płatnych parkingów nie tylko chęcią zwiększenia dochodów gminy. To także próba rozwiązania komunikacyjnych problemów w mieście. W szczycie sezonu w Karpaczu nocuje 10 tys. osób, drugie tyle przyjeżdża codziennie z okolicznych miejscowości.
    - Nocujący w Karpaczu będą mogli zostawić swe auta na parkingach hotelowych i poruszać się pieszo - uważa Rzepczyński. By do tego zachęcać, w mieście zostaną wytyczone ścieżki spacerowe.
    - Chcielibyśmy, żeby z każdej części miasta można było dojść do centrum w maksimum 20 minut - tłumaczy Ryszard Rzepczyński.

    W sąsiedniej Szklarskiej Porębie osiem miesięcy temu gmina przejęła parkingi pod dolną stacją wyciągu na Szrenicę. Wcześniej ten należący do gminy teren był dzierżawiony prywatnej firmie. Dziś już wiadomo, że dla finansów miasta była to korzystna decyzja. Do budżetu z opłat za parkowanie wpłynęło przez osiem miesięcy 180 tys. zł, pięciokrotnie więcej niż z opłat za dzierżawę.
    Gmina chce teraz ustanowić kolejną strefę płatnego parkowania przy ul. 11 Listopada.
    - Więcej parkomatów ustawić nie możemy, gdyż główne ulice miasta to drogi krajowe i powiatowe - tłumaczy Grzegorz Sokoliński, przewodniczący rady miasta.

    Czy parkingi w górskich kurortach powinny być płatne? Czekamy na opinie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama