Gazeta Wrocławska » Kultura » "Krzyk 4" - Trochę śmieszy, trochę straszy

"Krzyk 4" - Trochę śmieszy, trochę straszy

Data dodania: 2011-04-18 10:14:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-04-18 11:58:23

Gazeta Wrocławska

Marta Wróbel

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

"Krzyk 4" Wesa Cravena od piątku na ekranach kin. Na kolejną część filmu fani czekali aż 11 lat.

Podobno dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Zasada ta nie dotyczy jednak "slasherów" - horrorów, w których zaopatrzony w ostre narzędzie psychopata bez skrupułów morduje kolejnych, zwykle nastoletnich, bohaterów. Śmierci udaje się najczęściej uniknąć tylko urodziwej niewieście.

Dlaczego? Ktoś przecież musi grać pierwsze skrzypce w kolejnej części. A morderca? Ten zawsze gdzieś się znajdzie: w szafie, za oknem lub za plecami ofiary.
∨ Czytaj dalej
Craven - twórca Freddy'ego Kruegera i reżyser filmów z cyklu "Krzyk" - potrafi bawić się slasherową konwencją. I wymyślać kolejne jej reguły.

W "Krzyku 4" udało mu się zaskoczyć widza, bo mordercą okazuje się... Tego zdradzić nie mogę.
Nakręcony w jedenaście lat po trzecim sequelu obraz pełen jest oczywiście ogranych chwytów i przewidywalnych scen, ale trudno odmówić mu sporej dawki humoru z groteską, ironią i nawiązaniami do popkultury w rolach głównych. Spora w tym zasługa scenarzysty Kevina Williamsona (tego od "Jeziora marzeń" i "Koszmaru minionego lata"), który po raz trzeci współpracował z Cravenem przy "Krzyku". I który znów przenosi akcję filmu do Woodsboro, gdzie jegomość w białej masce wcześniej mordował niewinnych licealistów.

Do rodzinnej mieściny powraca też Sidney Prescott (Neve Campbell - gwiazda poprzednich "Krzyków"), promując bestseller "Wyjście z mroku" - opowieść o tym, jak udało jej się po-zbierać po rzezi, którą cudem przeżyła. Wraz z Sidney do Woodsboro powraca seria zabójstw. A morderca znów nie ma litości dla upatrzonej przez siebie grupy nastolatków.

W ich rolach Craven obsadził młode amerykańskie gwiazdki kina i małego ekranu, m.in. znaną z serialu "Herosi" Hayden Pnettiere i brata Macaulaya Culkina - Rory'ego. Biegającą z nożem i ubraną w szatę a la sutanna postać znów próbują złapać gapowaty policjant Dewey (David Arquette i jego żona - dziennikarka Gale (Courteney Cox).

Craven i Williamson zafundowali fanom "slasherów" niezłą zabawę. Po pierwsze, naśmiewają się z popkultury. Wszystko zaczyna się "filmem w filmie". Tu blond piękności prześladowane są przez nieznajomego na Facebooku. - Pisze, że chce mnie zabić - mówi jedna. - To wykasuj go ze znajomych - odpowiada druga. - Nie! Zobacz, jakie to ciacho - ekscytuje się przyszła ofiara mordercy.

Licealiści na ekranie komunikują się przez Twittera, a jeden z bohaterów nie rozstaje się z kamerą, na bieżąco pokazując w sieci życie swoje i kolegów. Nastolatki w wolnych chwilach piją alkohol i oglądają horrory. Klasykę gatunku i parodię klasyki, na przykład "Wysyp żywych trupów" - brytyjskie nawiązanie do "Nocy żywych trupów" z 1968 r. Utożsamiają prawdziwe życie z filmowym: Sidney nie jest dla nich ofiarą, ale gwiazdą, większą niż Jamie Lee Curtis, która zagrała w "Halloween".

Po drugie, autorzy filmu nie boją się autoironii. Anthony Anderson - znany ze "Strasznego filmu", produkcji wyśmiewającej m.in. "Krzyk" - pojawia się w roli policjanta. A Heather Graham parodiuje scenę z pierwszego "Krzyku", gdzie ginie Drew Barrymore.

Smaczków w filmie jest sporo, a im więcej ich jest się w stanie rozpoznać, tym "Krzyk 4" ogląda się przyjemniej. Jest też w filmie delikatna przestroga Cravena: "pamiętaj, abyś horroru z życiem nie utożsamiał" i sporo znanych z wcześniejszych części slasherowych schematów.

Fani "Krzyków" powinni być zadowoleni, fani komercyjnej rozrywki także. A miłośnicy intelektualnych uniesień w kinie niech lepiej wybiorą się na "Niepokonanych" Weira.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zdarzyły ci się problemy podczas wypłaty gotówki z bankomatu?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.