Wielcy obrońcy wolności i krytycy ustrojów despotycznych, tacy jak Locke i Monteskiusz, nie byli w stanie przewidzieć zagrożeń stwarzanych przez współczesne systemy informatyczne.
Ten niezwykle niebezpieczny instrument kontroli obywateli pojawił się na naszych oczach wraz z rozwojem nowoczesnych technologii informatycznych. Dlatego też zgoda na gromadzenie danych indywidualnych przez instytucje władzy publicznej i korporacje powinna być udzielana w wyjątkowych wypadkach. To kwestia prawa osoby ludzkiej do prywatności, będącego podstawą cywilizacji Zachodu. Tymczasem gromadzenie coraz to nowych danych indywidualnych w powszechnych i przymusowych systemach informatycznych przechodzi bez głośnego protestu. Nie tak dawno uchwalono ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia, która spotkała się z krytycznymi opiniami, wypowiedzianymi także przez Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
Jednak ustawa o systemie informacji oświatowej powinna wywołać nasz sprzeciw. Ministerstwo Edukacji Narodowej dąży bowiem do utworzenia nowego systemu informatycznego, w którym gromadzone będą dane indywidualne o każdym dziecku od przedszkola do matury. Dotychczas gromadzone były jedynie dane zbiorcze ułatwiające ocenę stanu edukacji. Danymi indywidualnymi dysponowała szkoła. Teraz planuje się gromadzenie w systemie informatycznym danych indywidualnych, w tym danych wrażliwych, jak rodzaj niepełnosprawności, zagrożenie niedostosowaniem społecznych, a nawet diagnoza psychologiczna.
Nie możemy mieć wątpliwości, że chodzi o dane dotyczące najbardziej delikatnej sfery prywatności. Opinia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego nie pozostawia żadnych wątpliwości i nie mogę zrozumieć, dlaczego rząd po jej ogłoszeniu nie zmienił swojego stanowiska w tej sprawie . Ministerstwo Edukacji Narodowej idzie taranem przez Sejm, nie zważając na głosy w obronie prawa do prywatności i praw rodziców. Polskie Towarzystwo Psychologiczne stwierdza, że "wprowadzenie do bazy informacji oświatowych danych tak wrażliwych, jak: rodzaj niepełnosprawności, zagrożenie niedostosowaniem społecznym, objęcie pomocą psychologiczno-pedagogiczną spowoduje naznaczenie dziecka określoną etykietą wartościującą, która w konsekwencji zdeterminuje sposób traktowania go na dalszych szczeblach edukacji". Opinia Towarzystwa wskazuje na niebezpieczeństwo stygmatyzacji dziecka polegającej na postrzeganiu go wyłącznie przez pryzmat negatywnych orzeczeń wprowadzonych do systemu raz na zawsze. Tej przestrogi przed krzywdą wyrządzaną dziecku nie można przemilczeć.
Nie możemy zgodzić się, by bez zgody rodziców dane wrażliwe o dziecku umieszczane były w systemie informatycznym. To kwestia ochrony dobra dzieckaWarto dodać, że Polskie Towarzystwo Psychologiczne podważa sens samego gromadzenia indywidualnych danych o uczniach i zwraca uwagę na to, że rodzice mogą powstrzymywać się od korzystania z opieki psychologicznej w obawie przed ujawnieniem danych. Tym bardziej że przewiduje się ich gromadzenie bez zgody rodziców. Warto zwrócić uwagę na ten fragment opinii, w którym PTP przypomina o obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej przez psychologów oraz o tym, że prawo do zapoznania się z orzeczeniem mają tylko prawni opiekunowie dziecka.
W jakich przypadkach władza publiczna ma prawo gromadzić dane indywidualne? Wtedy, gdy przemawiają za tym bezwzględne wartości konstytucyjne, wśród nich bezpieczeństwo państwa i ochrona zdrowia obywateli. Pani Minister Hall powiada, że ustawa o systemie informacji oświatowej ma służyć usprawnieniu polityki oświatowej. Czy możemy zgodzić się z poglądem, że umieszczenie diagnozy psychologicznej o młodym człowieku jest warunkiem sprawnej polityki edukacyjnej? Jeśli wyrazimy zgodę na to, będzie można zbierać każdy rodzaj danych wrażliwych ze względu na usprawnienie polityk resortowych. Jeśli pomimo protestów społecznych rząd nie wycofa się z tej ustawy, złożę wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z nadzieją, że nadal będzie bronił prawa do prywatności przed nowym despotyzmem.
I jeszcze jeden powód, dla którego warto protestować. Władza powinna pokazywać siłę tam, gdzie pojawia się prawdziwe niebezpieczeństwo i zagrożenie dla wolności. Tymczasem władza jest często bezradna wobec zorganizowanej przestępczości, ustępuje nie raz wobec barbarzyństwa chuliganów na stadionach. Wobec ludzi uczciwych i bezbronnych demonstruje siłę, nie bacząc na podstawowe wolności i prawa. Nie możemy zgodzić się, by bez zgody rodziców dane wrażliwe o dziecku umieszczane były w systemie informatycznym. To kwestia ochrony dobra dziecka, prawa do prywatności i praw rodziny.