Nowe taśmy. Kalisz do Kwaśniewskiego o korupcji w MON?...

    Nowe taśmy. Kalisz do Kwaśniewskiego o korupcji w MON? Ministerstwo dementuje

    Krzysztof Marczyk (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Nowe taśmy. Kalisz do Kwaśniewskiego o korupcji w MON? Ministerstwo dementuje

    ©Fot. Grzegorz Jakubowski

    Tygodnik "Do Rzeczy" ujawnia nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego z Ryszardem Kaliszem. Czy to nowa odsłona wojny na taśmy?
    Nowe taśmy. Kalisz do Kwaśniewskiego o korupcji w MON? Ministerstwo dementuje

    ©Fot. Grzegorz Jakubowski

    Poniedziałkowe wydanie "Do Rzeczy" ujawnia kolejny rozdział afery taśmowej. Tygodnik opublikuje rozmowę Ryszarda Kalisza z Aleksandrem Kwaśniewskim, która została zarejestrowana w październiku 2013 roku w restauracji Sowa i Przyjaciele. Nagranie trwa 4,5 godziny. Obszerne fragmenty, bez ingerowania w prywatność, mają zostać upublicznione na stronie tygodnika w poniedziałek w południe.

    Według autora publikacji Cezarego Gmyza, najważniejszy wątek dotyczy korupcji na szczycie władzy.
    Na portalu tygodnika Gmyz napisał: "Kalisz relacjonuje Kwaśniewskiemu swoje spotkanie z gen. Januszem Noskiem, ówczesnym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Nosek miał mieć dowody na korupcję, w którą mógł być zamieszany minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, a być może ktoś "dużo wyżej" niż kierownictwa ministerstwa".

    "Do Rzeczy" zacytowało też rzekomą rozmowę Kwaśniewskiego z Kaliszem, w której były prezydent miał stwierdzić, że trzy najbardziej zdemoralizowane instytucje w Polsce to prokuratura, służby specjalne i telewizja publiczna.

    Na rewelacje tygodnika szybko zareagował rzecznik MON, płk Jacek Sońta. - Nie wiem co politycy mówią w restauracjach o ministrze Siemoniaku. Wiem, że od 4 lat ostro walczymy z wszelką korupcją w MON - oświadczył na Twitterze. Sońta powątpiewa też, dlaczego gen. Nosek miałby ujawniać działalność SKW posłowi Kaliszowi. - To byłby absurd. To tajne sprawy SKW i prokuratury - podkreślił. Cezary Gmyz w odpowiedzi ironizował, czy to ta sama prokuratura, która nie postawiła zarzutów nikomu, kto ma wężyk na pagonach i lampasy na portkach.

    Oświadczenie wydała też Służba Kontrwywiadu Wojskowego. - Pozostający w służbie SKW gen. Janusz Nosek oświadcza, że nigdy nie przekazywał jakichkolwiek informacji o działalności SKW posłowi Ryszardowi Kaliszowi, w szczególności nie sugerował, że dysponuje dowodami w konkretnych sprawach. Gen. Nosek potwierdza, że zgodnie z procedurami przekazywał wszystkie materiały wyłącznie prokuraturze - napisano. - Ponadto SKW oświadcza, że nigdy nie posiadała ani nie posiada jakichkolwiek informacji mogących wskazywać na powiązanie obecnego ministra obrony narodowej z jakimikolwiek nieprawidłowościami lub podejrzeniami - napisał szef SKW, gen. bryg. Piotr Pytel.

    Publikacja "Do Rzeczy" wpisuje się w śledztwo redakcji portalu Kulisy24. Dziennikarz Michał Majewski, wcześniej szef działu śledczego "Wprost", który otworzył puszkę pandory jaką jest afera taśmowa, stawia ciężkie zarzuty tajnym służbom. - "Zdrada, przekupstwo, lobbingowe uwikłania polskich generałów i polityków" - czytamy we wstępie jego tekstu. Podstawą publikacji jest - jak twierdzi - 18-stronicowy dokument, który ma opisywać tajne akcje SKW. Notatka rzekomo jest bardzo precyzyjna - z podaniem kryptonimów, nazwisk oficerów SKW i CBA - pisze Majewski.

    Jedna ze spraw dotyczy powstania zorganizowanej grupy przestępczej na najwyższych szczeblach władzy, napisano na portalu kulisy24. Jej celem miało być przejęcie wielomiliardowych zamówień na uzbrojenie armii. Sprawę prowadziło dwóch oficerów operacyjnych SKW. Jednak w momencie, gdy uzyskali materiał dowodowy, pozwalający pociągnąć do odpowiedzialności jednego z ważniejszych generałów i urzędników państwowych, odebrano im ją. Ten przykład ma wskazywać na rzekomy schemat działania - wyciszanie wszystkich spraw, prowadzących na szczyt władzy.

    Cezary Gmyz, pisząc o zapisie rozmowy Kalisza z Kwaśniewskim, wskazał na rzekomy wątek korupcyjny, w który miał być zamieszany minister obrony, Tomasz Siemoniak. Jednak warto zwrócić uwagę na zdanie, że być może chodzi o kogoś "dużo wyżej" niż kierownictwa ministerstwa. Jeden z polityków powiedział nam anonimowo, że są taśmy na kogoś znacznie ważniejszego w MON niż Siemoniak. Jednak osoba ta jest dobrze chroniona i stenogramy nie ujrzą światła dziennego.

    Publikację tygodnika "Do Rzeczy" skomentował minister obrony. - Jeśli tylko pojawią się jakieś "zarzuty Kalisza", to się odniosę. Uczciwie i w interesie Polski prowadzę wszystkie sprawy w MON - skwitował Tomasz Siemoniak.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jedna świnia komunistyczna opowiada drugiej świni komunistycznej od dwna takim nie ufam!

      tak klepala grupa świnia obleśna tuska a poza oczami pluł na niego (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

      Tacy śa komuniści a pelno ich w PO i PIS sa dziś poslami !!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      DOŚC

      Darek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Ta cała smieszna armia nie jest nam do niczego potrzebna , kolesie tylko sobie za nasze pieniądze nabijają kiese i sie smieja z głupoli

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak w ministerstwie

      kroton

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      potwierdzą korupcję,no chyba że dadzą się nielegalnie nagrać i można im będzie skoczyć.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dawać tu Antka

      jaga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Tylko Macierewicz jest w stanie oczyścić służby z degrengolady w jakie wprowadziła je PO

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mafiozi na najwyższych szczeblach żrą się aż wióry lecą. Miło jest się temu przyglądać,

      tym bardziej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15

      że dwa-trzy lata wcześniej pisałem, iż w końcu dojdzie do ostrej walki o łupy i stołki.
      Taki rozwój wypadków nie jest trudny do przewidzenia. Wojny mają miejsce w każdej
      dużej grupie przestępczej...rozwiń całość

      że dwa-trzy lata wcześniej pisałem, iż w końcu dojdzie do ostrej walki o łupy i stołki.
      Taki rozwój wypadków nie jest trudny do przewidzenia. Wojny mają miejsce w każdej
      dużej grupie przestępczej zorganizowanej na wzór organizacji mafijnej.
      Jeżeli jednak ktoś liczy na to że mafia PO-PSL pęknie, to jest w błędzie.
      Tam każdy ma zebrane na każdego haki i haczyki. Obowiązuje też prosta zasada; "wy nie ruszajcie
      naszych, bo my też mamy haki na waszych".
      Podsłuch w restauracji są najlepszym dowodem, jak zbiera się haki.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      stara sprawa

      szofer (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20

      WICEPREMIER SIEMONIAK niech publicznie wyjaśni postępowania prowadzone w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej wobec kadry 16 batalionu dowodzenia w Elblągu i odpowie na pytania:...rozwiń całość

      WICEPREMIER SIEMONIAK niech publicznie wyjaśni postępowania prowadzone w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej wobec kadry 16 batalionu dowodzenia w Elblągu i odpowie na pytania: Dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego. Dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu Dlaczego prokurator TOMASZ MACKIEWICZ z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił dane chor. Grzegorza. K. z wydziału operacyjno-rozpoznawczego ŻW i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji. Dlaczego szef prokuratury garnizonowej w Elblągu JAROSŁAW ŻELAZEK po otrzymaniu ponownego wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów w 2008r nie wykonał czynności sprawdzających . Dlaczego tylko pokrzywdzony był przesłuchiwany, żandarmi byli tylko rozpytani bez pouczenia o karalności składania fałszywych zeznań, co to oznacz a i jaka jest wartość dowodowa takiego rozpytania nie muszę tłumaczyc. Czy istnieje związek między pierwszym doniesieniem z lipca 2007w sprawie nielegalnie stosowanym podsłuchem , a wypowiedzeniem złożonym przez chor. Grzegorza K w lipcu 2007r A SIEMONIAK niech ujawni i poda do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów. Dlaczego pokrzywdzony nie otrzymał informacji mimo upływu 5 lat na temat zakresu i wyników kontroli.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo