Piłka nożna. Pazdan nie dołączy do Tytonia. Woli grać w...

    Piłka nożna. Pazdan nie dołączy do Tytonia. Woli grać w Legii. Paixao jedzie do Pragi?

    Tomasz Biliński, Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Przemysław Tytoń
    1/2
    przejdź do galerii

    Przemysław Tytoń ©fot. Tomasz Bolt

    Przemysław Tytoń przenosi się do Bundesligi, Michał Pazdan będzie grał w Legii, Kamil Glik ma przejść do Galatasaray, a Marco Paixao do Sparty Praga.
    Telenowela "Gdzie zagra Marco Paixao?" trwa nadal. Wczoraj mieliśmy nowy odcinek.
    Tym razem czeskie media podały informację, że Portugalczyk przymierzany jest do Sparty Praga, wicemistrza Czech, który szykuje się do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. Ponoć to kwestia godzin, jak transfer zostanie ogłoszony. A zatem czekamy.
    Wielkie zamieszkanie jest wokół Krzysztofa Mączyńskiego, który rozwiązał swój kontrakt w Chinach. Pytał o niego także Śląsk, ale pomocnik w Państwie Środka zarabiał ponoć 600 tys. euro za sezon. Przy tej kwocie we Wrocławiu dostałby tylko na waciki, więc to raczej abstrakcyjne wzmocnienie.

    Prezes Zawiszy Bydgoszcz Radosław Osuch przyznał za to, że WKS negocjuje pozyskanie Białorusina Iwana Majewskiego. Ten środkowy, wysoki (189 cm) pomocnik przydałby się we Wrocławiu, ale ochotę na niego ma też Pogoń Szczecin Czesława Michniewicza.

    - Jestem zadowolony, że będę grał w VfB. To wielki klub ze świetnymi kibicami i z ogromnymi tradycjami. Jestem przekonany, że zaprezentuję się z dobrej strony, co pozwoli mi też nadal być w drużynie narodowej - stwierdził podczas prezentacji w Stuttgarcie Tytoń. 28-letni bramkarz podpisał z 14. drużyną ostatniego sezonu dwuletnią umowę.

    Poprzedni rok spędził w Elche. W hiszpańskim klubie zagrał 32 mecze ligowe i trzy w Pucharze Króla. Wiele razy był chwalony, trafiał do najlepszej drużyny kolejki. W Primera Division zajął z zespołem 13. miejsce. Jednak ze względu na problemy finansowe i złamanie regulaminu rozgrywek klub został zdegradowany do drugiej ligi. Przedłużenie wypożyczenia z PSV Eindhoven nie wchodziło więc w grę.

    Natomiast niemiecka drużyna szukała bramkarza, który zastąpiłby sprzedanego do Bayernu Monachium Svena Ulreicha. 26-letni wychowanek VfB Stuttgart był kluczową postacią zespołu przez cztery sezony.

    - Przemek zaimponował nam swoimi występami w Hiszpanii. Nasz trener bramkarzy, Andreas Menger, nie ma wątpliwości, że poradzi sobie w Bundeslidze - podsumował dyrektor sportowy VfB Robin Dutt. Niemcy zapłacili za Tytonia milion euro.
    VfB Stuttgart, którego trenerem jest Huub Stevens, to piąty klub w karierze Tytonia. Wychowanek Hetmana Zamość profesjonalną karierę zaczął w Górniku Łęczna. Po dwóch latach przeniósł się do Rody Kerkrade. Stamtąd trafił do PSV. W reprezentacji Polski rozegrał 13 meczów. Podczas Euro 2012 zastąpił w meczu z Grecją ukaranego czerwoną kartką Wojciecha Szczęsnego i bronił do końca fazy grupowej. Do kadry wrócił niedawno. Adam Nawałka powołał go na mecze z Gruzją i Grecją. Nie zagrał jednak nawet minuty.

    Jeśli świat się nie zawali, w czwartek po przejściu testów medycznych czteroletni kontrakt z Legią Warszawa powinien podpisać Michał Pazdan. Stołeczny klub za obrońcę Jagiellonii Białystok zapłaci 700 tys. euro, czyli około trzech mln zł. Chwalony za mecz z Gruzją reprezentant Polski podjął decyzję, że nie będzie przenosił się do Bundesligi. Mógł zostać klubowym kolegą Tytonia, ofertę dostał też z Schalke 04 Gelsenkirchen i HSV Hamburg. 28-letni piłkarz, który w poprzednim sezonie został wybrany najlepszym obrońcą ekstraklasy, wolał zostać w Polsce, gdzie będzie miał większe szanse na grę. Z Legii odeszli już Dossa Junior i Inaki Astiz.

    Nie ustają spekulacje w sprawie transferu Kamila Glika. Kapitan Torino jeszcze w trakcie sezonu był w mediach rozchwytywany. Wśród zainteresowanych drużyn są ponoć Manchester City, Borussia Dortmund, a także Bayern Monachium. Chęci tego ostatniego klubu potwierdził jakiś czas temu menedżer 27-letniego obrońcy Jarosław Kołakowski.

    W ostatnim czasie do ofensywy przeszedł za to Galatasaray Stambuł. Mistrz Turcji ponoć pierwsze zapytania o Polaka zadawał już pół roku temu. Tamtejszy dziennik "Sampiy10" twierdzi, że klub i gracz Torino zawarli już wstępne porozumienie, a na negocjacyjnym stole leży od kilku do kilkunastu milionów euro.

    Co mogłoby skusić doświadczonego obrońcę do gry w Turcji? Na pewno zarobki, ale i gra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Torino, zajmując dziewiąte miejsce, nie będzie nawet grać w Lidze Europy.

    >

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jaga

      Ramzes (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Uuuu, Pazdana z nienawidzą w Jagiellonii...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama