USA: Prawda o 11 września wreszcie wyjdzie na jaw? Tajny...

    USA: Prawda o 11 września wreszcie wyjdzie na jaw? Tajny raport uderza w Arabię Saudyjską i Bushów

    Rhys Blakely

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Bob Graham
    1/3
    przejdź do galerii

    Bob Graham ©Manuel Balce Ceneta

    Coraz bardziej wzrasta polityczny nacisk na Biały Dom, aby opublikował wreszcie tajny rozdział oficjalnego raportu mającego łączyć Arabię Saudyjską z zamachami z 11 września.
    Były przewodniczący senackiej komisji ds. wywiadu Bob Graham twierdzi, że dochodzenie, którym kierował, znalazło dowody, że Saudyjczycy byli tu "głównym sponsorem finansowym".

    Jednak 28-stronicowy rozdział ostatecznej wersji raportu mający wskazywać na rolę hierarchii saudyjskiej został usunięty na polecenie prezydenta George'a W. Busha.

    - Wstrzymanie publikacji usuniętych 28 stron ośmieliło tylko Arabię Saudyjską do kontynuowania działań jako źródła finansowych i ludzkich zasobów terroryzmu - oświadczył w wypowiedzi dla "The Times" Graham.


    Jego zdaniem treść i implikacje rozdziału mogą doprowadzić do zmiany kształtu polityki Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Przebywający dziś na emeryturze były gubernator i senator z Florydy domaga się opublikowania brakującej części raportu. Obecnie kampania ta po raz pierwszy zyskała poparcie amerykańskiego Senatu.

    Graham twierdzi, że poprzez utajnianie wspomnianego rozdziału Biały Dom wysyła Arabii Saudyjskiej sygnał, że cieszy się ona bezkarnością - "ochroną nie tylko przed ewentualnymi sankcjami, ale i ujawnieniem jej roli". Były gubernator Florydy dodaje, że utajnienie części raportu pomogło czynnikom w samej Arabii Saudyjskiej na kontynuowanie promocji skrajnej odmiany islamu, jaką jest wahabizm oraz pompowanie pieniędzy i ludzi do szeregów Al-Kaidy. A także na "początkowy etap tworzenia się Państwa Islamskiego".

    Rijad gwałtownie zaprzeczał jakiejkolwiek swojej roli w atakach na wieże World Trade Center. 28-stronicowa część raportu już od czasu jego napisania w 2002 r. zyskała niechlubną sławę. Jest ona przechowywana w podziemiach Kapitolu Stanów Zjednoczonych w teczce zatytułowanej "Findings, Discussion and Narrative Regarding Certain Sensitive National Security Matters".

    George W. Bush nakazał usunięcie jej z raportu, twierdząc, że ujawniłaby ona "źródła i metody, co utrudniłoby nam zwycięstwo w wojnie z terroryzmem".

    Republikański kongresman z Północnej Karoliny Walter Jones czytał wspomniany rozdział. Nie mógł jednak w trakcie lektury robić żadnych notatek. Dzisiaj odrzuca on twierdzenia, że jego publikacja zagroziłaby narodowemu bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonych. - Powiedziałbym tak - tu chodzi o stosunki, stosunki na Bliskim Wschodzie i o administrację Busha - dodaje Jones.

    - Co dwie strony musiałem na chwilę przestawać… aby popracować nad zmianą mojego rozumienia historii. Ta lektura każe ci wszystko przemyśleć na nowo - powiedział po zapoznaniu się z utajnionym rozdziałem republikański kongresman z Kentucky Thomas Massie.

    Inny polityk, który zapoznał się z dokumentem, wskazuje, że jego treść wprawiłaby w zakłopotanie nie tylko saudyjską rodzinę królewską, ale i rodzinę George'a W. Busha.

    Brakujący rozdział ma częściowo zajmować się postaciami dwóch Saudyjczyków. Pomogli oni uprowadzić amerykański samolot pasażerski, który następnie uderzył w Pentagon w Waszyngtonie . Akt ten stanowił część całego planu zamachu terrorystycznego z 11 września 2001 r.

    Chodzi o Nawafa al-Hazmiego i Chalida al-Mihdhara. Obaj w pewnym momencie mieszkali w południowej Kalifornii. Obu miał wspierać Omar al-Bayoumi - również obywatel Arabii Saudyjskiej, pozostający rzekomo w kontakcie z ambasadą swojego kraju w Waszyngtonie. Saudyjski rząd zaprzeczył, jakoby al-Bayoumi był tajnym agentem.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Solujsznik

      Micha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Co to za sojusznik Co za plecami kombinuje to wszystko to jedna wielka gierka rzadu z nami prostymi ludzmi

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żadne zdalnie sterowane samoloty

      Maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Nooo okeeeej.
      Kto pociągał za sznurki to nie od dziś jest kontrowersyjną sprawą i jestem skłonny uwierzyć, że jakaś wąska grupa tajnych służb umożliwiła talibom całą akcje, nawet może...rozwiń całość

      Nooo okeeeej.
      Kto pociągał za sznurki to nie od dziś jest kontrowersyjną sprawą i jestem skłonny uwierzyć, że jakaś wąska grupa tajnych służb umożliwiła talibom całą akcje, nawet może sfinansowała i zaplanowała ale nie w jakieś zdalnie sterowane samoloty, ładunki wybuchowe we wieżach... czy nawet ostatnio ktoś dał artykuł o bombie jądrowej pod wieżami czy samoloty hologramy. No to już fantastyka.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bush potrzebował nowego Pearl Harbor aby wywołac nowe wojny

      Istota myśląca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Coś do poczytania.

      http://www.wykop.pl/ramka/2610275/wysocy-urzednicy-usa-mowia-o-tym-kto-naprawde-stoi-za-atakami-11-wrzesnia/

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bush Bush we know you, your father was a killer to

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      To byłby piękny dzień jakby bushowie trafili do paki. Jak taki kraj jak USA może się dać tak ciągać za nos takim bushom zważywszy że to naprawde banda niedorozwojów. Czyżby amerykanie lubili...rozwiń całość

      To byłby piękny dzień jakby bushowie trafili do paki. Jak taki kraj jak USA może się dać tak ciągać za nos takim bushom zważywszy że to naprawde banda niedorozwojów. Czyżby amerykanie lubili podążać za debilami. Bushom chętnie napluję na twarz. Cały ten bajzel z ISIS być może nie miałby miejsca gdyby przodkowie bushów znali prezerwatywyzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Się zgadza

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

      Się zgadza – Benek Ladenek był przecież Saudyjczykiem.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama