Clinton i Bush walczą o prezydenturę

    Clinton i Bush walczą o prezydenturę

    Toby Harnden

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Clinton czy Bush? W Nowym Jorku wielki wiec wyborczy Hillary Clinton. - Będę pierwszą babcią prezydentem - mówiła w sobotę. W Miami w poniedziałek swoją kampanię rozpoczął jej rywal Jeb Bush
    Zakaz przelotu samolotów. Dziesiątki agentów służb specjalnych. I marszowa orkiestra. W Nowym Jorku Hillary Clinton wygłosiła swoje pierwsze przemówienie w kampanii prezydenckiej 2016. Przywołując słowa innej pierwszej damy - Eleanor Roosvelt - oświadczyła, że pragnie być orędowniczką zwykłych Amerykanów.


    CNN Newsource/x-news


    Sztab kampanijny określił je jako wystąpienie bardzo ważne i znaczące. Zorganizowany z wielką pompą wiec odbył się w Four Freedoms Park na Roosevelt Island na East River. W tle zebrani mogli podziwiać niesamowity widok linii wieżowców Manhattanu. Wybór nie był przypadkowy.

    Gdy ubrana w błękitny kostium Clinton wchodziła na podwyższenie, tłum skandował: "Hillary, Hillary, Hillary". Kandydatka na początku stwierdziła, że spotyka się z wyborcami w miejscu, którego nie ograniczają żadne sufity - oczywista aluzja do szklanego sufitu, jaki sam chce rozbić, zostając pierwszą w historii USA kobietą prezydentem. - Ameryka kontynuuje swoje renedez-vous z historią - oświadczyła Clinton i przyrzekła budować własną politykę na osiągnięciach Baracka Obamy. - Znowu powstajemy, ale wszyscy wiemy, że jeszcze nie podążamy drogą, którą Ameryka winna podążać.

    Park, gdzie odbywał się wiec, nosi imię nawiązujące do słynnego noworocznego orędzia Delano F. Roosevelta na temat czterech wolności - słowa, wyznania oraz wolności od strachu i biedy. Amerykański prezydent wzywał wtedy do stworzenia wszystkim "takich samych szans, miejsc pracy dla mogących pracować, bezpieczeństwa tym, którzy go potrzebują, oraz skończenia z przywilejami nielicznych".

    Hillary cytowała fragmenty tego orędzia. Uznała, że wyraża ono trwałą wizję Ameryki i stanowi "świadectwo niezrównanych aspiracji naszego narodu oraz przypomnienie o problemach, które jeszcze nie do końca rozwiązaliśmy w domu i za granicą". - Dziś sama myślę podobnie - dodała Clinton.

    Sztab kampanii Clinton ma nadzieję, że wystąpienie dało jej możliwość przedstawić się na nowo wyborcom i pomoże uciąć zalew nowych pogłosek na temat zamożności i skłonności Hillary do utajniania niektórych spraw oraz kwestii niezbyt jasnych zagranicznych donacji dla fundacji charytatywnej Clintonów.

    Z początku kandydatka sprawiała wrażenie osoby podenerwowanej. Przemówienie przybrało nieco koturnowy styl. Clinton szybko jednak rozluźniła się i zaczęła żartować ze swojego wieku. Ma 69 lat i może być drugą - najstarszą po Ronaldzie Reaganie - osobą w Białym Domu. - Będę najmłodszą kobietą prezydent w historii Stanów Zjednoczonych. A także - pierwszą babcią na tym urzędzie. Nie zobaczycie, jak siwieję w Białym Domu, bo od lat farbuję włosy.

    Hillary świadomie łączyła swoją postawę z etosem Roosevelta - w Ameryce nie może być niedostatku i strachu. Jednocześnie podkreślała swoje duchowe więzi z żoną byłego prezydenta Eleonor, nawiązując do jej działań jako rzeczniczki praw kobiet. Czyniła też aluzje do historycznej ewentualności zostania pierwszą kobieta, która zasiądzie w Gabinecie Owalnym. Bill Clinton siedział w pierwszym rzędzie.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niewątpliwie, wygra Mister Jeb Bush!

      BiBa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jednak moim skromnym zdaniem, czy aby sztab kandydata prezydenckiego, lub ktoś w rodzinie, nie powinni zalecić zmianę okularów na inne... Więc na jakieś odmłodzające i bardziej „cool”. Niby...rozwiń całość

      Jednak moim skromnym zdaniem, czy aby sztab kandydata prezydenckiego, lub ktoś w rodzinie, nie powinni zalecić zmianę okularów na inne... Więc na jakieś odmłodzające i bardziej „cool”. Niby drobnostka, ale punkty mogą też przyrosnąć. Nadto, wybory odbywają się w Ameryce, a nie w Europie nad Łabą. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama