Ile w polityce zostanie po Ryszardzie Kaliszu? "Nie odniósł...

    Ile w polityce zostanie po Ryszardzie Kaliszu? "Nie odniósł żadnego sukcesu, ale sprawnie zarządza"

    Marcin Dobski (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ryszard Kalisz
    1/2
    przejdź do galerii

    Ryszard Kalisz


    ©Grzegorz Jakubowski

    Nastał czas, żebym zajął się sprawami zawodowymi - powiedział Ryszard Kalisz, który nie będzie kandydował do Sejmu. Co wcale nie oznacza, że nie wróci do polityki.
    Wypromowany przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Błyskotliwy showman, urokliwy kobieciarz, którego największym sukcesem politycznym jest fakt, że w tej polityce jest - ocenia Ryszarda Kalisza politolog Kazimierz Kik. Lewicowy polityk rezygnuje z wyborów do Sejmu jesienią i skupi się na kwestiach zawodowych. Ucierpią na tym media, które kochają Kalisza (z wzajemnością). A co straci polityka i dlaczego prawie nic?

    Polityk, prawnik czy celebryta? Sam mówił o sobie, że najpierw jest prawnikiem, a dopiero potem politykiem. Jego wrodzonej łatwości do brylowania w mediach mogą mu pozazdrościć wszyscy koledzy z sejmowych ław. Nie ma bowiem drugiego polityka, który potrafi tak doskonale odnajdywać się w radiu i telewizji. Wdzięk, dystans do swojej sylwetki, inteligencja i błyskotliwość, a także barwny i emocjonalny sposób przekazywania swoich poglądów sprawiają, że każdy dziennikarz zaciera dłonie na myśl, że w jego programie pojawi się Ryszard Kalisz. - Nastał czas, żebym zajął się w większym stopniu sprawami zawodowymi. W związku z tym nie będę kandydował w wyborach do Sejmu - powiedział ostatnio w jednym z programów telewizyjnych. Jednak zupełnie nie zniknie ze sceny politycznej. - Być może będę pisał ekspertyzy lub projekty ustaw - dodał, uspokajając dziennikarzy w całej Polsce, że nie zniknie zupełnie. Braku Kalisza w mediach nie dałoby się zastąpić w żaden sposób, bo jest zbyt oryginalny. Unikat.

    Naturalny i swobodny, dowcipny, mówi się o Kaliszu, że jest mistrzem budowania relacji z ludźmi, a to sprawia, że na drugi plan schodzą jego dokonania w polityce. Konkretnie ich brak, jakichkolwiek wymiernych. Wypromował go były prezydent Aleksander Kwaśniewski, w którego kancelarii Kalisz był szefem. Przez niedługi okres był również ministrem spraw wewnętrznych, ale jak przekonuje nas prof. dr hab. Kazimierz Kik, to były idealne funkcje dla barwnego mówcy, bo sprawując je, nie trzeba wiele robić. - Nie bardzo wiem, dlaczego Kalisz zrobił karierę w polityce. Jest politycznym czarusiem - zastanawia się politolog. - Uwodzi wyborców, ale nie argumentuje swoich idei. Myślę, że jest bardziej przekonujący dla kobiet niż dla elektoratu lewicy - ocenia.

    Od kilkunastu lat Ryszard Kalisz jest utożsamiany z lewicą, ale można go określić jako osobę liberalną światopoglądowo, a to różnica, co nie do końca idzie w parze z poglądami i oczekiwaniami lewicowego elektoratu. - Jeżeli Kalisz jest człowiekiem lewicy, oznacza to, że jej w Polsce nie ma. Mógłby się utrzymać na lewicy, ale nie jako lider, tylko będąc w czyimś cieniu - ocenia politolog.

    Lewicowiec, który nie jest lewicowy. Kobieciarz, którego wygląd na pierwszy rzut oka jest zaprzeczeniem miłosnych podbojów. Polityk, który nie ma wymiernych dokonań w polityce, ale trwał przy prezydencie Kwaśniewskim, który mu zaufał i go wypromował, tworząc z nim zgrany duet. Gdy tłumaczył prezydenta, który chwiał się nad grobami w Charkowie, kontuzją goleni, media szybko mu zapomniały to kłamstwo ze względu na olbrzymią sympatię, którą go darzą. Być może to była główna funkcja Kalisza jako szefa kancelarii - dbanie o dobry wizerunek i budowanie dobrych relacji z dziennikarzami, co wpływało później na ich łagodniejsze oceny.

    Kalisz swoją pozycję, a zwłaszcza wizerunek, budował osobiście. Nie ma doradców od PR, jak twierdzi, doradza sobie sam. Być może dlatego nie wypada w mediach sztucznie, jak większość polityków. Nie boi się też odpowiadać na trudne pytania, których politycy unikają jak diabeł święconej wody. Kalisz - przeciwnie. Potrafi mówić w przystępny sposób o problemach, analizować, przyznać się do błędów, których jednak nie popełnia zbyt wielu. Jednym z nich może być, lecz nie musi, ogromna słabość do kobiet, co mu wyciągają tabloidy.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama