Nie jest łatwo przyjąć uchodźców z Syrii. Trwają rozmowy z...

    Nie jest łatwo przyjąć uchodźców z Syrii. Trwają rozmowy z Fundacją Estera [VIDEO]

    Maciej Deja (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Rodzina syryjskich uchodźców, mieszkająca w Poznaniu

    Rodzina syryjskich uchodźców, mieszkająca w Poznaniu ©Fot. Grzegorz Dembiński

    Na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych tzw. grupy G6 dyskutowano przede wszystkim o polityce wobec uchodźców. AIP rozmawiała z członkami organizacji międzynarodowych zajmujących się tą tematyką – Rafałem Kostrzyńskim i Jackiem Białasem.
    Rodzina syryjskich uchodźców, mieszkająca w Poznaniu

    Rodzina syryjskich uchodźców, mieszkająca w Poznaniu ©Fot. Grzegorz Dembiński

    Poza ministrami spraw wewnętrznych państw stanowiących nieformalną grupę G6 – Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii i Teresą Piotrowską z Polski, udział w rozmowach w niemieckim Moritzburgu wzięli także przedstawiciele USA oraz Komisarz UE ds. migracji i spraw wewnętrznych.


    Źródło: AIP/x-news


    W trakcie rozmów poruszano kwestię polityki migracyjnej wobec uchodźców w związku z założeniami nowej Europejskiej Agendy Migracyjnej. Wymieniano również poglądy na temat działań podejmowanych w zakresie zwalczania terroryzmu i problemu radykalizacji, a także przestępczości zorganizowanej, w tym kradzieży pojazdów oraz zwalczanie cyberprzestępczości. Zaplanowano także dwustronne rozmowy między przedstawicielami wszystkich państw.

    DROGA DO WOLNOŚCI PRZEZ POLE MINOWE I DRUT KOLCZASTY. KURDYJSKA RODZINA W POLSCE


    W maju Komisja Europejska zaproponowała rozmieszczenie w krajach UE 40 tys. uchodźców, przebywających na terenie Włoch i Grecji. W ramach tego programu do Polski miałoby trafić ponad 2600 osób. KE sugeruje ponadto przyjęcie 20 tys. imigrantów przebywających w obozach poza Unią Europejską, przede wszystkim Syryjczyków z Iraku i Jordanii. Według zaproponowanego przelicznika, niemal tysiąc miałoby zostać skierowanych do Polski. W ostatnim czasie odbyły się spotkania delegacji rządu polskiego z Fundacją Estera w sprawie przyjęcia 1500 chrześcijańskich uchodźców z Syrii. Ewa Kopacz zadeklarowała pomoc 60 pierwszym rodzinom: – Decyzja jest bardzo jednoznaczna. Zaczniemy od 60 rodzin, które będziemy przyjmować. Musi być bardzo dokładny harmonogram działań – powiedziała premier.

    W oficjalnej odpowiedzi na zapytanie Agencji Informacyjnej Polska Press o przebieg spotkań i harmonogram działań, rzecznik MSW Małgorzata Woźniak odpowiada: – Fundacji udzielono merytorycznych informacji o sposobach wjazdu cudzoziemców do Polski i formalno-prawnych aspektach ich pobytu, wymaganych dokumentach i możliwych w tym zakresie ułatwieniach.

    Ustalono, że na początku czerwca odbędzie się kolejne spotkanie robocze, w trakcie którego zostaną doprecyzowane kwestie zakwaterowania osób i transportu do Polski, struktura tych rodzin, zasady finansowania – czytamy w oświadczeniu.

    O kwestiach poruszanych na szczycie G6 reporter AIP rozmawiał z Jackiem Białasem z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: – Do Polski przybywa co roku od 7 do 15 tysięcy osób, więc sugerowana przez KE liczba 2,5-3,5 tysięcy osób nie powinna nadwyrężyć naszego systemu azylowego. Polska nie jest traktowana przez cudzoziemców, szczególnie z Syrii, jako kraj atrakcyjny. Trzeba wziąć pod uwagę, że wielu z nich będzie się próbowało dostać do innych krajów, szczególnie tych, gdzie mają rodziny. Polska jako kraj UE powinna przejawić pewną solidarność i chęć przyjęcia osób, które chronią swojego życia i zdrowia – zaznacza Białas.

    Zapytany o formalności, jakie mogą towarzyszyć przyznaniu azylu syryjskim chrześcijanom, Białas odpowiada: – Jeśli osoby sprowadzone przez Fundację Estera zostałyby sprowadzone do Polski z pomocą wiz, nie przysługiwałaby im żadna pomoc socjalna. Należy się ona tylko tym, którzy ubiegają się o status uchodźcy. Takie osoby są wdrażane do rocznego programu asymilacyjnego, niestety zbyt krótkiego, by odniósł on skutek, w efekcie często wyjeżdżają do krajów, gdzie ta pomoc jest lepsza – kończy Białas.

    O procesie asymilacji AIP rozmawiała również z Rafałem Kostrzyńskim, przedstawicielem Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR): celem jest to, by taki uchodźca po jakimś czasie był w stanie odnaleźć się w Polsce kulturowo, społecznie i ekonomicznie. Żeby umiał mówić po Polsku, żeby umiał znaleźć pracę, utrzymać się z niej i wynająć mieszkanie. To daje korzyść wszystkim. Uchodźcy, bo jest w stanie odbudować swoje życie, społeczeństwu, ponieważ może się z taką osobą zintegrować, a także państwu, które z takiego „dobrze zagospodarowanego” człowieka może zbijać dobrobyt. On będzie pracował legalnie, płacił podatki, a poza tym wprowadzi różnorodność kulturową, co jest szczególnie w takim kraju jak nasz. Mamy najmniejszą liczbę cudzoziemców w EU w przeliczeniu na mieszkańca – 0,2 proc. – wskazuje Kostrzyński.

    CZUJE, ŻE JEST POLKĄ. MIESZKA TU PONAD 20 LAT, ALE DLA URZĘDNIKÓW TO ZA MAŁO


    Jak zaznacza, pomoc imigrantom jest przede wszystkim obowiązkiem humanitarnym – Nie widzę żadnego państwa w UE, w którym politykę multi-kulti można określić niepowodzeniem. Niemcy przyjmują najwięcej imigrantów i uchodźców, a całkiem niedawno ogłosiły najmniejsze bezrobocie w historii, przy czym są najlepszą gospodarką we wspólnocie. Nikt nie powie że ten kraj przez uchodźców zacznie się obsuwać. Pomaganie uchodźcom nie jest gestem ekonomicznym, ale gestem humanitarnym. Ciężar, który bierze na siebie Unia jest nieproporcjonalny z tym, co robią kraje sąsiadujące z Syrią – przekonuje Rafał Kostrzyński.

    Rozmówca AIP zwraca również uwagę na przekaz, jaki niesie ze sobą określenie "nielegalny imigrant" – To stwierdzenie stygmatyzujące, budzące niezgodne z prawdą skojarzenia. Wiele osób pochodzących z terenów objętych wojną – Syrii, Somalii, Erytrei ubiega się o status uchodźcy i go otrzymuje. Nie zależy on od szczodrości UE, tylko od tego, czy się należy – zaznacza Kostrzyński.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dla swoich niema.

    Megi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Dla naszych głodnych dzieci niema, dla naszych chorych też niema, pracy dla naszych dzieci też niema,nasi muszą emigrować
    ,a z krajów muzułmańskich ściąga się tłumy.Ja jestem chora na stwardnienie...rozwiń całość

    Dla naszych głodnych dzieci niema, dla naszych chorych też niema, pracy dla naszych dzieci też niema,nasi muszą emigrować
    ,a z krajów muzułmańskich ściąga się tłumy.Ja jestem chora na stwardnienie rozsiane,a mój mąż jest po ciężkim wypadku nie może chodzić, ma oponiaka mózgu, ja nie mam renty odsyłają mnie stale z kwitkiem, mój mąż ma rentę i z tego musimy się utrzymać z 800 zł brakuje nam na leki, z opieki zaoferowali mi 45 zł i miliony papierków do załatwienia, więcej jeżdżenia i załatwiania niż pomocy. taki los nam Państwo nasze zgotowało.Polak postaw się, a zastaw się.Obcym da a swojego zgnoi.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie obcym!!!!

    yuduf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    NIE CHCE MY OBCYCH NAM KULTUROWO LUDZI NIE ZNAJĄCYCH POLSKIEGO ANALFABETOW!!!. KTO ICH TU U TRZYMA?! BĘDĄ SFRUSTROWANY PODPALIĆ SAMOCHODY I TERRORYZOWAC POLAKÓW. ZOBACZCIE CO SIĘ DZIEJE W SZWECJI I...rozwiń całość

    NIE CHCE MY OBCYCH NAM KULTUROWO LUDZI NIE ZNAJĄCYCH POLSKIEGO ANALFABETOW!!!. KTO ICH TU U TRZYMA?! BĘDĄ SFRUSTROWANY PODPALIĆ SAMOCHODY I TERRORYZOWAC POLAKÓW. ZOBACZCIE CO SIĘ DZIEJE W SZWECJI I FRANCJI!!! NIE NIE NIE!!! KIM JEST TA MIRIAM I JAKIM PRAWEM ŚCIĄGA NAM NA GŁOWY TAKI SYF?????zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fundacja estera

    yon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 5

    ta panienka z fundacji niech sie czym innym zajmie, zle jej z oczu patrzy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    polski

    Ewelina (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Przymiotniki piszemy małą literą, proszę mnie nie doprowadzać do rozpaczy!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    You all are WELCOME!

    wroclawianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Wszyscy uchodzcy są tu mile widziani oczywiscie jesli nie beda lamac polskiego prawa. Kazdy kto chce sie tu osiedlic i uczciwie pracowac, jest mile widziany.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    trzeba pomagać i ratować ludzkie życie ale

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    Na zdjęciach pokazuje się matki z dzieckiem na ręku i każdy natychmiast odruchowo reaguje chęcią do pomocy ale potem w praktyce widzę grupę „młodych byczków”. Co się stanie jak ich tysiące a nawet...rozwiń całość

    Na zdjęciach pokazuje się matki z dzieckiem na ręku i każdy natychmiast odruchowo reaguje chęcią do pomocy ale potem w praktyce widzę grupę „młodych byczków”. Co się stanie jak ich tysiące a nawet miliony znajdą się w Unii? Przecież oni też będą chcieli normalnie żyć, zarabiać. A gdzie dać im pracę skoro bezrobocie jest we wszystkich krajach Unii a w wielu krajach nawet bardzo wysokie? Z drugiej strony w wielu krajach Unii już są bardzo liczne grupy imigrantów i na tym tle dochodzi do napięć. Tak jest np. we Francji, Anglii, Niemczech, Holandii, Szwajcarii czy Szwecji. Podobnie byłoby w Polsce, gdybyśmy mieli wielomilionowe grupy przybyszów czy ich potomków z krajów pozaeuropejskich. A jak jest w USA? Dlatego nie widzę tu łatwych rozwiązań.

    Natomiast ludziom trzeba pomagać i ratować ludzkie życie ale czy oni będą się u nas lepiej czuli niż w swoim regionie? Może lepiej budować w bezpiecznych miejscach w Afryce, np. w Tunezji, czy na Bliskim Wschodzie, np. w Turcji, obozy dla uchodźców, żeby byli w swoim kręgu kulturowym i jak najbliżej miejsc zamieszkania, do których mogliby szybko wrócić gdy sytuacja u nich się uspokoi.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    asser

    asser (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    Zgadzam sie z Toba po za jednym: arabusy nie beda chcialy pracy, wola sie walkonic na socjalu i zyc za nasze, ewentualnie dilowac prochy albo wymuszac haracze czy trudnic sie streczycielstwem.

    Na...rozwiń całość

    Zgadzam sie z Toba po za jednym: arabusy nie beda chcialy pracy, wola sie walkonic na socjalu i zyc za nasze, ewentualnie dilowac prochy albo wymuszac haracze czy trudnic sie streczycielstwem.

    Na poczatku sa mili, bardzo mili a gdy stanowia jakies 10 procent spoleczenstwa to chca wprowadzenia szariatu.

    Nie dla holoty arabskiej w moim kraju!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    podnosisz istotny punkt

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Proponuję jednak zachować klasę i posługiwać się językiem w sposób spokojny i rzeczowo wykładając swoje argumenty. Bo właśnie to my powinniśmy pokazywać, że nie jesteśmy „hołotą”. Natomiast...rozwiń całość

    Proponuję jednak zachować klasę i posługiwać się językiem w sposób spokojny i rzeczowo wykładając swoje argumenty. Bo właśnie to my powinniśmy pokazywać, że nie jesteśmy „hołotą”. Natomiast podnosisz istotny punkt tj. chęć wprowadzenia szariatu.

    Takie niebezpieczeństwo faktycznie w wielu krajach istnieje i nie wolno dopuścić aby jakieś średniowieczne systemy niszczyły naszą kulturę – w Polsce czy Unii.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo