Strażnik miejski w sądzie: Nie chcieli nas wpuścić do Cocomo

    Strażnik miejski w sądzie: Nie chcieli nas wpuścić do Cocomo

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Strażnik miejski w sądzie: Nie chcieli nas wpuścić do Cocomo
    1/7
    przejdź do galerii

    ©Paweł Relikowski

    Strażnicy miejscy i urzędnicy zeznawali dziś przed wrocławskim sądem w procesie, jaki miasto Wrocław wytoczyło firmom kontrolującym wrocławskie nocne kluby sieci Cocomo, dziś działające pod nowymi nazwami Princess oraz Passion. Magistrat zarzuca im naruszenie dóbr osobistych i nieuczciwą konkurencję, m.in. przez nachalne nagabywanie przechodniów w centrum miasta i zawyżanie cen alkoholu.
    Jacek Dżedzyk - pełnomocnik wrocławskiego magistratu - uważa, że kluby Cocomo prowadzą nieuczciwą konkurencję i naruszają dobra osobiste. Chodzi m.in. o panie, które w Rynku spacerują z różowymi parasolkami i nagabują przechodniów, według świadków robią to w bardzo nachalny sposób. Pełnomocnik miasta chce także, żeby sąd zakazał sprzedawania alkoholu po zawyżonych cenach oraz sprzedawania alkoholu bez wymaganej prawem koncesji.

    ZOBACZ TEŻ: Wrocław walczy z klubami go-go. Miasto złożyło pozew do sądu

    Pełnomocnik jednej z pozwanych firm, Filip Duski domagał się, żeby sąd odrzucił pozew. Według, niego wrocławski urząd nie jest przedsiębiorcą i nie może pozywać o nieuczciwą konkurencję. Pełnomocnik chciał także, żeby sprawa toczyła się za drzwiami zamkniętymi. Sąd się na to jednak nie zgodził.



    Podczas pierwszej rozprawy zeznawali strażnicy miejscy, którzy wielokrotnie interweniowali w klubach, jak mówili - na polecenie bezpośrednich przełożonych. Zeznania złożyła także Kornelia Kasprzyk z wrocławskiego urzędu, która potwierdziła, że kluby nie miały koncesji na sprzedawanie alkoholu. - Nikt z wymienionych klubów nie zwracał się do nas o wydanie takiego pozwolenia. O tym, że w tych lokalach może być sprzedawany alkohol dowiedzieliśmy się od innych przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w centrum miasta - mówiła urzędniczka.

    PRZECZYTAJ: Klub Cocomo we Wrocławiu bez wódki. Policja nad ranem wynosiła skrzynki z alkoholem

    Jeden ze strażników mówił, że podczas interwencji nie chciano ich wpuścić do lokalu. - Musieliśmy czekać przed wejściem aż przyjdzie menedżerka. Trwało to kilkadziesiąt minut - mówił strażnik. Przyznał, że uczestniczył w kilku interwencjach. Podczas jednej strażnicy znaleźli alkohol, w tym piwo i mocniejsze trunki. - Po tym, jak stwierdziliśmy złamanie prawa, poinformowaliśmy policję, to funkcjonariusze policji prowadzili dalsze czynności - mówił strażnik.

    Inny strażnik opowiadał o interwencjach w sprawie pań z parasolkami, które spacerowały w Rynku. - Mieliśmy prośby o interwencję - mówił strażnik. Co wtedy państwo robili - dopytywał sędzia. - Rozmawialiśmy z paniami, zwracaliśmy im uwagę, że nie mogą w sposób nachalny nagabywać przechodniów - odpowiadał strażnik. - Takie rozmowy działały? - dopytywał sąd. Strażnicy odpowiadali, że nie wiedzą. - Czyli to była taka zabawa w amerykańskich policjantów i złodziei? - precyzował sędzia. - Trochę tak - odpowiadał strażnik.

    Pełnomocnika pozwanej firmy interesowało, w jaki sposób panie zaczepiały przechodniów. - Podchodziły do mężczyzn, głównie tych już podchmielonych i oferowały im usługi klubu, rozdawały ulotki. Nie odchodziły, kiedy ktoś odmawiał. Był nachalne. Pomagało dopiero, kiedy ktoś tracił cierpliwość i używał niecenzuralnych słów. Sam byłem świadkiem sytuacji, kiedy przy kliencie obie panie pokłóciły się, która pierwsza do niego dotarła. Mężczyzna słysząc rozmowę zrezygnował - opowiadał strażnik miejski.

    Przeczytaj też: Zatrzymano ochroniarza podejrzanego o śmiertelne pobicie klienta wrocławskiego klubu (FILM))

    Strażnicy potwierdzili, że podczas interwencji znajdowali alkohol w klubach, choć ten nie miał pozwolenia na jego sprzedaż. - Były tylko dokumenty pozwalające na sprzedaż alkoholu w Krakowie podczas imprez zamkniętych.
    Obrońca pozwanej firmy dopytywał skąd pewność, że imprezy we Wrocławiu nie były zamknięte. - Panie w Rynku zapraszały wszystkich, nie rozdawały imiennych zaproszeń - mówił strażnik.

    Sąd zwrócił się do straży miejskiej i policji o pełną dokumentację związaną z interwencjami w tych klubach. Zwróci się także do prokuratury o dokumentację w postępowaniach, które są prowadzone. O działalności klubów informacji będzie musiała udzielić także Państwowa Inspekcja Handlowa. Kolejna rozprawa we wrześniu.

    Czytaj także

      Komentarze (28)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Bardzo proste rozwiązanie, jak taki klub zlikwidować. Wystarczy postawić przed samiutkim wejściem patrol policji, który będzie kontrolował każdego "gościa" wchodzącego do klubu. To samo z...rozwiń całość

      Bardzo proste rozwiązanie, jak taki klub zlikwidować. Wystarczy postawić przed samiutkim wejściem patrol policji, który będzie kontrolował każdego "gościa" wchodzącego do klubu. To samo z dostawcami. Wszystkich wnikliwie i powoli kontrolować. Do tego regularne kontrole ze skarbówki, sanepidu, inspekcji handlowej. Skuteczność gwarantowana. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Kolejna rozprawa we wrześniu? A do tego czasu to co będą robić? Patrzeć w sufit?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      HEHE Zawyżanie cen alkoholu...:):):)..???

      WROCŁAWIANIN (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      to chyba norma we wszystkich klubach i knajpach i w sumie bardzo dobrze jeb...ć biedę ..:):)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kabaret

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 15

      Wg. interpretacji Pana Strażnika, każdy ma obowiązek natychmiastowego wpuszczenia go na swoją własność, już nie wspomnę o braku np. nakazu wejścia i przeszukania. Znaleziono alkohol i na tej...rozwiń całość

      Wg. interpretacji Pana Strażnika, każdy ma obowiązek natychmiastowego wpuszczenia go na swoją własność, już nie wspomnę o braku np. nakazu wejścia i przeszukania. Znaleziono alkohol i na tej podstawie już uważa się że był sprzedawany. Przecież wystarczy powiedzieć, że to na poczęstunek i uświadomić czym prawnie jest sprzedaż. Również tragarz przynoszący dla klienta alkohol ze sklepu biorący nawet 300% marży jego nie sprzedaje tylko wykonuje usługę dostarczenia produktu. I ostatnia kwestia- definiowanie nachalności i nagabywania. Jednym słowem dzieci we mgle chcą coś zrobić ale nie mają żadnej wiedzy jak należy się za to zabrać.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dramat

      Michal (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Dalej ludzie macie problem z interpretacją problemu.
      Większość nie życzy sobie, aby podczas kilkuminutowego przejścia przez rynek- 5 PAŃ proponowało im wejście do klubu ze striptizem, nie chce już...rozwiń całość

      Dalej ludzie macie problem z interpretacją problemu.
      Większość nie życzy sobie, aby podczas kilkuminutowego przejścia przez rynek- 5 PAŃ proponowało im wejście do klubu ze striptizem, nie chce już pisać ,że nie dociera do Pań informacja " nie! dziękuje !"
      Tak więc zazwyczaj potencjalny klient jest odprowadzany do docelowego miejsca :)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      miejmy nadzieję że sędzia będzie mądrzejszy od ciebie naiwny dzieciaku

      myślący (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

      całe szczęście że sądy trochę ruszyły i już nie łykają jak pelikany takich bzdetów wymyślonych przez gimnazjalistów
      mam nadzieję też, że nie będziesz się pchał na studia w ogóle a już prawnicze w...rozwiń całość

      całe szczęście że sądy trochę ruszyły i już nie łykają jak pelikany takich bzdetów wymyślonych przez gimnazjalistów
      mam nadzieję też, że nie będziesz się pchał na studia w ogóle a już prawnicze w szczegółności, bo już mi żal twoich klientów, jak będziesz im klecił takie żenujące "linie obrony" dla półgłówków zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to zobaczymy

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      stawiam na wieloletnią odraczaną sprawę która zakończy się umorzeniem lub przedawnieniem, dokładnie tak jak cała kwestia stadionu. A tak na poważnie - co można zrobić za sprzedaż alkoholu bez...rozwiń całość

      stawiam na wieloletnią odraczaną sprawę która zakończy się umorzeniem lub przedawnieniem, dokładnie tak jak cała kwestia stadionu. A tak na poważnie - co można zrobić za sprzedaż alkoholu bez patologicznej koncesji? - oczywiście udowodnioną sprzedaż. I co można zrobić za nachalne nagabywanie klientów w różowych parasolkach- udowodnione. Przecież to przypomina bruneta wieczorową porą tylko tutaj różowa parasolka jest zamiast czerwonego kapelusza.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      byś pomyślał, że to jest sąd cywilny

      myślący (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      i można praktycznie wszystko, co zaskutkuje zakończeniem niechcianych praktyk


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      z tego samego powodu

      myślący (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      nie będzie też żadnego umorzenia, ani przedawnienia


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ja po przeczytaniu już tych paru zdań

      myślący (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      widzę w którym kierunku zmierza sąd
      problem tylko jaki konkretnie wyda wyrok i czy w tym teroretycznym państwie będzie się dało go egzekwować
      niestety tu ciągle sędziowie nie nauczyli się, że na...rozwiń całość

      widzę w którym kierunku zmierza sąd
      problem tylko jaki konkretnie wyda wyrok i czy w tym teroretycznym państwie będzie się dało go egzekwować
      niestety tu ciągle sędziowie nie nauczyli się, że na biznesmenów działają tylko bardzo wysokie obciążenia finansowe, reszta nie ma większego znaczenia
      z milion kwoty do zapłaty skutecznie egzekwowanej szybko by załatwił wszystkie problemy i firma znów zmieniłaby nazwię i zaczęła spokojnie działać z dala od świecznikazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czekamy na ustawową cenę alkoholu...

      czekewara (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 9

      ... w lokalach prywatnych i licencję na rozdawanie ulotek.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      k

      j (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      k

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ta

      znafca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      Do nierozgarniętej Pani redaktor.
      Nikt w Polsce nie ma koncesji na sprzedaż alkoholu, bo nie ma w Polsce takiego tworu jak koncesja na sprzedaż alkoholu!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wyrzucić tamie kluby z centrum

      Miki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 2

      Jestem za usunięciem tego typu przybytków ze ścisłego centrum. Jest to niesmaczne i aż niemiło z dziećmi na rynek wyjść, gdzie dziewczyny w niewyszukany sposób nagabują panów. Można zauważyć, że...rozwiń całość

      Jestem za usunięciem tego typu przybytków ze ścisłego centrum. Jest to niesmaczne i aż niemiło z dziećmi na rynek wyjść, gdzie dziewczyny w niewyszukany sposób nagabują panów. Można zauważyć, że takie kluby pojawiły się wraz z ciucholandami w centrum. Dziwny mariaż. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a drogie

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      serwujące szczyny i nazywające je piwem to rozumiem już mogą być.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czekamy na ustawową cenę alkoholu...

      czekewara (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

      ... w lokalach prywatnych i licencję na rozdawanie ulotek.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mądry po szkodzie

      mk4 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Bo mieli pałki na wierzchu już na wejściu a dopiero w środku się wyciąga...........

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama