Wrocław: Kuchenne rewolucje w szkołach. Będą nowe jadłospisy...

    Wrocław: Kuchenne rewolucje w szkołach. Będą nowe jadłospisy

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Magistrat wspólnie z rodzicami przygotował wytyczne dotyczące żywienia uczniów. Rodzice nie chcą, żeby maluchy i uczniowie jedli zupy i sosy w proszku, kilogramy słodyczy czy inne przetworzone dania pełne chemii. Po wakacjach w szkołach będą nowe jadłospisy.
    Firmy cateringowe, dostarczające jedzenie do stołówek, będą się szczegółowo rozliczać z tego, co podają uczniom

    Firmy cateringowe, dostarczające jedzenie do stołówek, będą się szczegółowo rozliczać z tego, co podają uczniom ©Andrzej Banas

    Stowarzyszenie Zdrowe Żywienie Małych Wrocławian wywołało dyskusję o karmieniu dzieci we wrocławskich przedszkolach i szkołach. Rodzice nie chcą, żeby maluchy i uczniowie jedli zupy i sosy w proszku, kilogramy słodyczy czy inne przetworzone dania pełne chemii. Departament edukacji w magistracie wprowadził już pewne zmiany. Urzędnicy zobowiązali dyrektorów do kupowania tylko zdrowych produktów wysokiej jakości. Od września jadłospisy w placówkach układa dietetyk.

    Teraz będzie następny krok: wrocławski urząd wspólnie z rodzicami ze stowarzyszenia przygotowuje kolejne zmiany, po których wszystkie dzieci we wrocławskich placówkach mają jeść smacznie i zdrowo.

    Szkoły i przedszkola dostaną niedługo instrukcje, jak przygotowywać zdrowie żywienie. Powstaną specjalne poradniki dla dyrektorów. Jak informuje stowarzyszenie, firmy cateringowe, które dostarczają jedzenie do placówek edukacyjnych, będą musiały przedstawiać szczegółowe rozliczenia stawki żywieniowej w części dotyczącej wsadu do kotła. Czyli wartości samej żywności na talerzu dziecka.

    - Do tej pory nikt nie weryfikował, czy firma faktycznie gotuje obiad za ustalone 5 zł, czy może jednak za 1,5 zł. Teraz firma, która będzie "oszczędzać" na wartości wsadu do kotła, zostanie ukarana trzyletnim zakazem startowania w przetargach na dostawy żywności do żłobków, przedszkoli i szkół - stwierdzają rodzice ze stowarzyszenia.

    5 złotych - tyle kosztuje tzw. wsad do kotła, czyli wartość kupionej żywności na jeden dzień dla jednego dziecka

    We wrześniu mają powstać też jadłospisy, które będą obowiązywać we wszystkich placówkach edukacyjnych.
    - Jadłospisy będą przygotowywane na poszczególne pory roku - tłumaczy Jarosław Delewski, dyrektor departamentu edukacji w ratuszu. - Uwzględnimy w nich uwagi, jakie zgłosili rodzice, naukowcy i dietetycy. Dzieci we wrocławskich przedszkolach mają jeść zdrowo, i tak też będzie. Myślę, że w kwestii rewolucji żywieniowej nie będzie można już zrobić nic więcej - dodaje dyrektor. Delewski przyznaje, że zdrowa żywność nie zawsze jest smaczna i być może nie trafi w gusta wszystkich dzieci. Dlatego zmiany muszą być odpowiednio przemyślane.

    Nowe wytyczne magistratu na pewno nie zaskoczą, bo wiele przedszkoli od dawna stara się zdrowo odżywiać dzieci. Tak jest na przykład w Zielonym Przedszkolu nr 121 przy ul. Tramwajowej. Tam dzieci pieką raz w tygodniu chleb. Uczą się, jak wyglądają zboża. Anna Zioło, dyrektor przedszkola, na razie nie ma oficjalnych informacji dotyczących zmian, więc woli poczekać z komentarzem. Jest jednak pewna, że zdrowe żywienie najmłodszych to podstawa. Dzieci w jej przedszkolu uczą się też samodzielnego komponowania posiłków. W kuchni jest piec konwekcyjno-parowy, w którym można przygotować smaczne i zdrowe posiłki bez tłuszczu.

    Od września ma także zniknąć "śmieciowe jedzenie" ze szkolnych sklepików. Już teraz można tam częściej spotkać owoce, warzywa i zdrowie soki zamiast batonów i chipsów.

    Czytaj także

      Komentarze (37)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polecam

      Babcia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      W przedszkolu "Wesołe Nutki" na Kozanowie , nie ma ceteringu tylko kuchnia przedszkolna , mój wnuk zawsze zachwala tam jedzenie ,jest zdrowe i świeże ,nie to co catering . Czasem jak odprowadzam...rozwiń całość

      W przedszkolu "Wesołe Nutki" na Kozanowie , nie ma ceteringu tylko kuchnia przedszkolna , mój wnuk zawsze zachwala tam jedzenie ,jest zdrowe i świeże ,nie to co catering . Czasem jak odprowadzam wnuka ,to słyszę jak mamy wymądrzają się co do kuchni ,a pewnie w domu tylko pizza i inne smakołyki ,sądzę że w wielu domach ,jedyny zdrowy posiłek to w przedszkolu ,są wymogi i ktoś tego pilnuję . Owszem wiem że dzieci mają uczulenia na różne rzeczy ,dlatego trochę współczuję tym ludziom na kuchni bo muszą pewnie wszystkim dogodzić ,a przedszkole nie małe .zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Babcia poucz się

      mn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Babcia nie wie co to jest catering, przecież jak gotuje w domu też uprawia prywatnie catering. Na potrzeby własne. Nie mówiąc o do mojego tym, że większość tego prywatnego cateringu nie umywa się...rozwiń całość

      Babcia nie wie co to jest catering, przecież jak gotuje w domu też uprawia prywatnie catering. Na potrzeby własne. Nie mówiąc o do mojego tym, że większość tego prywatnego cateringu nie umywa się do mojego "służbowego". zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      mylne pojęcie ogotowaniu

      KUCHARKA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      mylisz catering z gotowaniem zwykłym gdzie jest szybko wydawany obiad zaraz po ugotowaniu a w cateringu przewożony a najpierw pakowany więc mija dużo czasu zanim trafi na talerz.Wnioskuję że pewnie...rozwiń całość

      mylisz catering z gotowaniem zwykłym gdzie jest szybko wydawany obiad zaraz po ugotowaniu a w cateringu przewożony a najpierw pakowany więc mija dużo czasu zanim trafi na talerz.Wnioskuję że pewnie pracujesz w tym zakichanym cateringu i tak zachwalaszzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No to Was może zaskoczyć...

      Cyber Zocha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      http://online.flipbuilder.com/rgro/srnj/

      Zapraszam! Wszystkie placówki we Wrocławiu mają - korzystają, jak uznają za wartościowe.
      Można - trzeba tylko chcieć!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Żywienie

      rtyui (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

      Więcej tym dyrektorom szkół zadań - niech szukają sponsorów, karmią, biegają po świeże produkty na targ, przytulają, pocieszają a ...najlepiej adoptują. Proponuję tego typu zadania dać wszystkim...rozwiń całość

      Więcej tym dyrektorom szkół zadań - niech szukają sponsorów, karmią, biegają po świeże produkty na targ, przytulają, pocieszają a ...najlepiej adoptują. Proponuję tego typu zadania dać wszystkim dyrektorom różnych instytucji i obowiązkowo wprowadzić stołówki dla pracowników. Napisać listę wymagań i w przetargu wybrać najtańszą ofertę:-))))))))))))zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tani czyli syf

      MWN (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Tanie mięso psy jedzą ... i dzieci rodziców co to chcą tanio.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      w ramach "zdrowego odżywiania" dzieci dostają warzywa...

      qwerty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 9

      Syn przynosi zapakowane podeschnięte marchewki i poobijane jabłka. Nie lubię marnować jedzenia więc marchewki lądują w zupie, a jabłka idą do sokowirówki ale ktoś za to płaci. I ktoś na tym...rozwiń całość

      Syn przynosi zapakowane podeschnięte marchewki i poobijane jabłka. Nie lubię marnować jedzenia więc marchewki lądują w zupie, a jabłka idą do sokowirówki ale ktoś za to płaci. I ktoś na tym zarabia. To samo z mlekiem (smakowe za dopłatą) - nikt tego nie pije i w domu się zużywa do kawy ale ma to być dla dzieci, a dzieci z tego nie korzystają. U nas robi się "zdrowe" czyli niesmaczne. Smaczne kosztuje. Warzywa to też chemia, a te z upraw ekologicznych są drogie. No ale zmusimy dzieciaki do jedzenia świństwa z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, że jest zdrowo. Chipsy i pepsi też nie są złe ale trzeba uczyć dzieci, żeby korzystały z tego czasami. No i trzeba zrobić aby miały dużo ruchu - w tym wieku spala się wszystko bez względu co się je. Mamusie ekolożki pilnują dzieci pod koszem w domach, a potem je torturują zmuszaniem do jedzenia barachła. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Program "Owoce i mleko w szkole" to co innego

      ewwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Mój syn pije mleko w szkole - to rodzice sami decydowali na poczatku roku szkolnego, czy ich dzieci będą pić mleko, więc nie wiem, skąd takie spostrzeżenia "nikt tego nie pije" i "dzieci z tego nie...rozwiń całość

      Mój syn pije mleko w szkole - to rodzice sami decydowali na poczatku roku szkolnego, czy ich dzieci będą pić mleko, więc nie wiem, skąd takie spostrzeżenia "nikt tego nie pije" i "dzieci z tego nie korzystają". Co do akcji z warzywami i owocami - zgodzę się, mój syn w tamtym roku też czasami przynosił podeschnięte i wymemłane, więc w tym roku szkolnym korzystali z tego tylko jesienią, kiedy ta żywność była w miarę OK. Natomiast artykuł porusza kwestię poprawy jedzenia w stołówkach, np. gotowania zup i innych potraw na bazie świeżych warzyw sezonowych a nie mrożonek, proponowanie kasz i wyboru surówek zamiast rozgotowanych ziemniaków i smętnego ogórka kiszonego, niekorzystania z koncentratów i proszków - i tu jestem jak najbardziej ZAzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no widzisz - piszesz o zdrowym odżywianiu się, a pije mleko

      qwerty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Człowiek dorosły nie powinien pić mleka, a dziecko po 3 roku życia. Świeże warzywa - to mit!!! Tereny są skażone, a warzywka sezonowe podrasowane nawozami i tanie. Te ekologiczne są drogie, bo...rozwiń całość

      Człowiek dorosły nie powinien pić mleka, a dziecko po 3 roku życia. Świeże warzywa - to mit!!! Tereny są skażone, a warzywka sezonowe podrasowane nawozami i tanie. Te ekologiczne są drogie, bo certyfikaty są drogie. Owszem kasze są dobre i wskazane ale .... drogie. A ogórek kiszony jest zdrowy jak go sama zrobisz. Zastępowanie octu cytryną - super tylko, że kupuje się kwasek, bo cytryna jest droga. Nie przy stawce. A nawiedzone mamy proekologiczne łykają te brednie jak kormoran kluski. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Apetyt

      nicpodobnego (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      Apetyt jest sprawą indywidualną i jeśli dzieciaki i pan dyrektor wpieprzają chipsy to smakować im będą na obiad sosy z proszku. Bo producenci dbają o to, aby uzależnić nas od glutaminianu sodu i...rozwiń całość

      Apetyt jest sprawą indywidualną i jeśli dzieciaki i pan dyrektor wpieprzają chipsy to smakować im będą na obiad sosy z proszku. Bo producenci dbają o to, aby uzależnić nas od glutaminianu sodu i innych chemicznych przysmaków. Wiele dzieci je w domu na okrągło te same potrawy, bo tato lubi ogórkową a mama kalafiorową, popatrzcie jak dzieci trzymają sztućce, jak zachowują się przy stole. Jedzenie jest bardzo istotną sprawą, mającą wpływ na zdrowie, samopoczucie i relacje z innymi, a reklamy sprowadzają je do zaspokojenia .... no właśnie czego, bo nie apetytu i nie głodu, tylko fanu, przynależnosci do grupy i innych bezsensów.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      poczytaj trochę zanim napiszesz głupstwa.

      qwerty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

      Na co dzień spożywamy chlorek sodu. Jak to brzmi - jakaś chemia, a to zwykła sól. Glutaminian sodu - został wynaleziony w Japonii na początku XX w -był otrzymywany z naturalnych wysokobiałkowych...rozwiń całość

      Na co dzień spożywamy chlorek sodu. Jak to brzmi - jakaś chemia, a to zwykła sól. Glutaminian sodu - został wynaleziony w Japonii na początku XX w -był otrzymywany z naturalnych wysokobiałkowych produktów np. wodorosty- kombu. Dziś produkowany jest przy pomocy różnego rodzaju procesów technologiocznych w tym bakteryjnej i chemicznej fermentacji.
      Naturalnie występuje w produktach bogatych w białko, np. w serach parmezan i roquefort, czy mięsie, ale także w pomidorach, kukurydzy, groszku zielonym czy grzybach. Jest solą kwasu glutaminowego. Kwas glutaminowy to jeden z 20 aminokwasów tworzących białka. Z żywieniowego punktu widzenia jest on „zbędnym” aminokwasem, co oznacza, że nasz organizm może go sam wytwarzać. Glutaminian sodu nadaje charakterystyczny smak potrawom, zwany „unami” - pełny, mięsny, grzybowy. Wydobywa smak z określonych produktów, czyniąc je bardziej apetycznymi i wyrazistymi.
      Ot i tyle - w tamtejszej kulturze jest normalną przyprawą, a my go demonizujemy.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @qwerty

      nicpodobnego (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      "Glutaminian jako narkotyk
      W odróżnieniu od innych narkotyków nie powoduje on żadnych halucynacji czy stanów „high”, tylko wywołuje „tylko” sztuczny apetyt, zakłócając funkcjonowanie rdzenia...rozwiń całość

      "Glutaminian jako narkotyk
      W odróżnieniu od innych narkotyków nie powoduje on żadnych halucynacji czy stanów „high”, tylko wywołuje „tylko” sztuczny apetyt, zakłócając funkcjonowanie rdzenia mózgowego, który (układ limbiczny) reguluje podstawowe funkcje naszego ciała a także odczucia a zatem i poczucie głodu. Poprzez wpływanie na układ limbiczny glutaminian powoduje nadmierne pocenie się, reakcje stresowe jak bóle żołądka, podwyższone ciśnienie krwi, kołatanie serca oraz migreny. Percepcja zmysłowa oraz zdolność uczenia się i koncentracji po konsumpcji glutaminianu jest wyraźnie ograniczona przez kilka godzin. U alergików glutaminian może wywołać atak epileptyczny a nawet paraliż układu oddechowego." ze strony internetowej po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła glutaminian sodu. Ilość jest ważna, a dziś jest on wszechobecny i nawet jesli w jednej potrawie ilość spełnia dzienne normy, to kolejna potrawa kumuluje itd.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jakby dzieci miały ruch po szkole a nie gniły przed kompem to by nie miały tych problemów

      qwerty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      A po za tym wskaż co jest bezpieczne. Pamiętam jaka była panika - nie wolno jeść jajek, bo CHOLESTEROL!!! To magiczne słowo raziło - nie jedz tego, nie jedz tamtego,bo cholesterol ...... A potem...rozwiń całość

      A po za tym wskaż co jest bezpieczne. Pamiętam jaka była panika - nie wolno jeść jajek, bo CHOLESTEROL!!! To magiczne słowo raziło - nie jedz tego, nie jedz tamtego,bo cholesterol ...... A potem się okazało, że cholesterol jest składnikiem komórki i jest niezbędny. Wszystko jest zdrowe z umiarem. I ruch. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie chodzi o cholesterol

      ewwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Nie chodzi o to, żeby dzieciom w szkole serwować jakieś specjalne potrawy, ale głównie o to, aby zmienić sposób ich przygotowania (np. mniej smażenia, więcej pieczenia w folii, niekorzystanie z...rozwiń całość

      Nie chodzi o to, żeby dzieciom w szkole serwować jakieś specjalne potrawy, ale głównie o to, aby zmienić sposób ich przygotowania (np. mniej smażenia, więcej pieczenia w folii, niekorzystanie z mrożonek i gotowych mieszanek przypraw, cytryna zamiast octu itp.) i korzystać z produktów sezonowych, np. z truskawek w czerwcu, śliwek we wrześniu. W przedszkolu zdarzało się często, że dzieci dostawały np. makaron z truskawkami z mrożonki jesienią - zamiast knedli ze śliwkami, i ogórka kiszonego na kanapkach wiosną - zamiast rzodkiewek i szczypiorku. I o zmianę takich praktyk tu chodzi - będzie wtedy i smaczniej, i zdrowiej, i taniej.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czemu tylko w szkole

      ona (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      a dlaczego to są wymagania skierowane do szkól i przedszkoli. Może najpierw nich wymagający rodzice zaczną żywić swoje dzieci w domach a nie paść byle czym. Wystarczy pójść na plażę i już widać...rozwiń całość

      a dlaczego to są wymagania skierowane do szkól i przedszkoli. Może najpierw nich wymagający rodzice zaczną żywić swoje dzieci w domach a nie paść byle czym. Wystarczy pójść na plażę i już widać czym obżera się dziecko podczas wspólnego odpoczynku rodziców. Tata żłopie piwo a mama z dziećmi upaloną na podręcznym grillu kiełbasę słabej jakości, popija colą a co na deser, lody, a co potem No zdzieckie do wody.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A ja myślałem

      ll B (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      że szczaw i mirabelki wystarczą

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Obiad dla każdego dziecka

      Wika_88 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

      Najważniejsze jest nie za ile, ale żeby każde dziecko codziennie mogło zjeść obiad w szkole! Po lekcjach cała klasa powinna iść na stołówkę i zjeść ciepły posiłek. A dorośli niech się martwią i...rozwiń całość

      Najważniejsze jest nie za ile, ale żeby każde dziecko codziennie mogło zjeść obiad w szkole! Po lekcjach cała klasa powinna iść na stołówkę i zjeść ciepły posiłek. A dorośli niech się martwią i wymyślą jak to zrealizować pod względem finansowym. Pole do popisu dla dyrektorów placówek, wydziału edukacji UM, polityków - jak pozyskać sponsorów na obiady dla dzieci, których rodziców nie stać nawet na te 5 zł za dzień? Dlaczego dzieci mają cierpieć, mdleć z głodu? Na początek proponuję zupę dla wszystkich dzieciaczków. Chętnie zagłosuję jesienią na ugrupowanie, które wymyśli sposób jak rozwiązać ten problem.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zupa dla każdego dziecka - to już jest

      ewwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Oj, Wika, Wika - to dopiero rewolucyjną propozycję złożyłaś... W szkole mojego dziecka i szkole mojego chrześniaka na zupę do stołówki może przyjść każde dziecko - bez względu na to, czy ma...rozwiń całość

      Oj, Wika, Wika - to dopiero rewolucyjną propozycję złożyłaś... W szkole mojego dziecka i szkole mojego chrześniaka na zupę do stołówki może przyjść każde dziecko - bez względu na to, czy ma wykupione obiady czy nie. Dopiero drugie danie wydaje się na podstawie karty obiadowej. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ha ha ha...

      jw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

      ...dobrze, że napisałaś "może"....


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Może"

      ewwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      I po co się czepiać słóweķ? Nie napisałam, że na zupę chodzi każde dziecko, bo niektóre nie chodzą, BO NIE CHCĄ. Może iść każde, ale niektóre nie idą, bo im nie smakuje, albo dostają dużo kanapek z...rozwiń całość

      I po co się czepiać słóweķ? Nie napisałam, że na zupę chodzi każde dziecko, bo niektóre nie chodzą, BO NIE CHCĄ. Może iść każde, ale niektóre nie idą, bo im nie smakuje, albo dostają dużo kanapek z domu. Jak ktoś nie ma drugiego śniadania z domu lub sobie nie kupi, obligatoryjnie jest wysyłany przez nauczycielkę na zupę.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jedna jaskolka wiosny nie czyni...

      Wika_88 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Mam nadzieje, ze dozyje dnia kiedy w panstwowej szkole dzieci po lekcji pojda wspolnie z pania na stolowke zjesc pelny obiad i nikt nie bedzie nikogo pytal czy zaplacil, czy ma kanapki itp...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bzdury

      MoistVonLipwig (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      W tej chwili wszystkie dzieci, które chcą jeść obiady je jedzą - normalnie za kilkadziesiąt zł miesięcznie, a jeśli rodziców nie stać - dopłaca do tego Państwo (czy to poprzez Pomoc Społeczną, czy...rozwiń całość

      W tej chwili wszystkie dzieci, które chcą jeść obiady je jedzą - normalnie za kilkadziesiąt zł miesięcznie, a jeśli rodziców nie stać - dopłaca do tego Państwo (czy to poprzez Pomoc Społeczną, czy gminy).
      Sianie prymitywnej czarnej propagandy jaka to w kraju panuje powszechna nędza i jakie te nasze władze bezduszne jest: raz, że niesprawiedliwe, dwa - prymitywne i g******, a trzy - łatwe do obalenia, bo sporo czytelników ma dzieci w szkołach i wie jak to już od bardzo dawna jest rozwiązywane.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a szkoły średnie?

      dalia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Wszystko fajnie, ale na ogół w gimnazjach nie ma już stołówek, a wyżej zazwyczaj funkcjonują sklepiki ze słodyczami i gotowymi kanapkami, tak wiec starsze dzieciaki są w szkole do 15.30 bez...rozwiń całość

      Wszystko fajnie, ale na ogół w gimnazjach nie ma już stołówek, a wyżej zazwyczaj funkcjonują sklepiki ze słodyczami i gotowymi kanapkami, tak wiec starsze dzieciaki są w szkole do 15.30 bez ciepłego posiłku. Do tego czesto skrócone przerwy, tak, że trudno coś zjeść - tak wiec nabyte wcześniej zdrowe nawyki, pójdą w cholerę...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nistety w rzeczywistosci obiad nie dla kazdego

      Wika_88 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      W teorii socjalizm tez ladnie wyglada, ale historia pokazala, ze w rzeczywistosci, zamiast socjalizmu mielismy komunizm i tak samo jest z tymi obiadami. W klasach 1-3 pani pyta kto placi za...rozwiń całość

      W teorii socjalizm tez ladnie wyglada, ale historia pokazala, ze w rzeczywistosci, zamiast socjalizmu mielismy komunizm i tak samo jest z tymi obiadami. W klasach 1-3 pani pyta kto placi za obiady zamiast zaprowadzic cala klase i nie zadawac takich pytan dzieciom. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głodomory

      I (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 13

      Czyli teraz w szkołach będzie tak samo jak w przedszkolach - zdrowo, niesmacznie i nijako. Nasz maluch po powrocie ze przedszkola pierwsze kroki kieruje do lodówki - bo w przedszkolu nic nie je, bo...rozwiń całość

      Czyli teraz w szkołach będzie tak samo jak w przedszkolach - zdrowo, niesmacznie i nijako. Nasz maluch po powrocie ze przedszkola pierwsze kroki kieruje do lodówki - bo w przedszkolu nic nie je, bo jest "be" czyli bez smaku /co przyznają same opiekunki/. Z przypraw tylko w ograniczonych ilościach sól i pieprz. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zepsuty smak trzeba naprawić

      ewwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Jeśli kucharki w przedszkolu gotowały cały czas na rosołkach z kostki i sypały wszędzie "Kucharka" czy "Vegetę" i inne gotowe mieszanki przypraw, to doprawiać solą, pieprzem i ziołami muszą się...rozwiń całość

      Jeśli kucharki w przedszkolu gotowały cały czas na rosołkach z kostki i sypały wszędzie "Kucharka" czy "Vegetę" i inne gotowe mieszanki przypraw, to doprawiać solą, pieprzem i ziołami muszą się dopiero nauczyć, bo smak straciły. Ale na tym m.in. polega praca kucharza, że umie dobrze doprawić smak. Jak nie potrafią - zatrudnić inne.
      A że opiekunkom nie smakuje, to też nic dziwnego - jak ktoś przestaje słodzić herbatę, to też taka niesłodka wydaje się być bez smaku - ale czy to znaczy, że herbata nie ma smaku? Po prostu trzeba go ponownie odkryć!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak pijesz herbatę nędzną gatunkowo to nie ma smaku ale....

      qwerty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Dobra herbata smakuje tylko bez cukru. Zioła kosztują. Jak masz 5 zł stawki to sobie możesz pomarzyć. Żywienie zbiorowe to nie zabawa w domu w gotowanie gdzie masz wysokiej jakości przyprawy. Ci co...rozwiń całość

      Dobra herbata smakuje tylko bez cukru. Zioła kosztują. Jak masz 5 zł stawki to sobie możesz pomarzyć. Żywienie zbiorowe to nie zabawa w domu w gotowanie gdzie masz wysokiej jakości przyprawy. Ci co kupują w sklepach przyprawy też kupują badziewie. Tylko im się wydaje, że kupują zioła - kupują najgorszy szajs. Przykładowo curry - to co się sprzedaje to tylko pseudo mieszanka dla nowobogackich, a odmian tej mieszanki jest kilkanaście. Ja osobiście wolę curry madras. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie trzeba cudów

      ewwa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Pisząc o ziołach, miałam na myśli lubczyk, pietruszkę, bazylię, a nie mieszankę curry. Dzieci to mogą uprawiać nawet na przedszkolnym parapecie. A herbata była tylko przykładem - dzieci w...rozwiń całość

      Pisząc o ziołach, miałam na myśli lubczyk, pietruszkę, bazylię, a nie mieszankę curry. Dzieci to mogą uprawiać nawet na przedszkolnym parapecie. A herbata była tylko przykładem - dzieci w przedszkolu nie potrzebują herbaty, wystarczy im mleko, woda i kompot, albo sok z marchewki i jabłek z sokowirówkizwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zdroworozsądkowa do Głodomora

      J (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      teraz w szkołach będzie zdrowo i bez chemii,sól i pieprz,bez sztucznych sosów i jarzynek w proszku z glutaminianem sodu,ja tak gotuję w domu i jest smacznie a zarazem zdrowo,można do potraw dodać...rozwiń całość

      teraz w szkołach będzie zdrowo i bez chemii,sól i pieprz,bez sztucznych sosów i jarzynek w proszku z glutaminianem sodu,ja tak gotuję w domu i jest smacznie a zarazem zdrowo,można do potraw dodać zioła.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głodomory?

      J (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Jak się nauczyło dziecko od małego jeść śmieci to nic dziwnego że teraz nie potrafi zjeść normalnego posiłku.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      kde44 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 2

      no to jedyne wyjście, to pakuj go zaraz po przedszkolu/szkole do samochodu i jedź do McDrive, żeby zjadł coś smacznego.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      5 zl / dzien na jedzenie

      wroclawianin 100% (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 6

      hahahaha na pewno bedzie to pelnowartosciowy posilek!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      kde44 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20 / 2

      "zdrowa żywność nie zawsze jest smaczna"... - od takich złotych myśli słabo się robi.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      Ola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Tylko, że to prawda. Zdrowo jest jeść kaszę kuskus, ale w smaku przypomina wióry. Zdrowo jeść tofu, ryż brązowy czy brokuły, ale nie smakują wcale rewelacyjnie.
      Ostatnio znajomi poczęstowali mnie...rozwiń całość

      Tylko, że to prawda. Zdrowo jest jeść kaszę kuskus, ale w smaku przypomina wióry. Zdrowo jeść tofu, ryż brązowy czy brokuły, ale nie smakują wcale rewelacyjnie.
      Ostatnio znajomi poczęstowali mnie kotlecikami sojowymi i warzywami na parze i ledwo przełknęłam kilka kęsów.

      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bo nie potrafili tego przydządzić....

      qwerty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Brokuły na parze z ryżem mięsem i curry - oraz odrobiną soli ziołowej - pycha.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama