Ważne
    Wrocławscy celnicy grzebią w naszych listach

    Wrocławscy celnicy grzebią w naszych listach

    Tomasz Targański

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kiedy w naszej skrzynce pocztowej znajdujemy przesyłkę albo list polecony, możemy być pewni, że wcześniej została ona dokładnie prześwietlona i obwąchana przez psy tropiące w sortowni na poczcie. Okazuje się, że państwo ingeruje w coraz więcej dziedzin życia, choć zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy.
    Celnicy przechwycili w sortowni dużą partię trefnego tytoniu

    Celnicy przechwycili w sortowni dużą partię trefnego tytoniu ©Izba Celna

    W ubiegłym tygodniu wrocławska Izba Celna podsumowała akcję kontroli przesyłek pocztowych. - W wytypowanych do kontroli paczkach nasi funkcjonariusze znaleźli ponad 27 kilogramów ciętego tytoniu bez polskich znaków akcyzy. Dzięki cyklicznym kontrolom w nasze ręce wpadają co roku setki kilogramów nielegalnego tytoniu - mówi Aleksandra Pokora, rzeczniczka prasowa Izby Celnej we Wrocławiu.

    Polskie prawo zezwala funkcjonariuszom służby celnej kontrolować nie tylko przesyłki przychodzące z krajów trzecich, ale również te wewnątrzkrajowe. Takie kontrole są przeprowadzane raz na kilka tygodni we wrocławskich sortowniach Poczty Polskiej i innych firm kurierskich.
    Przepis, który umożliwia kontrolę naszej korespondencji, wszedł w życie w grudniu 2009 roku (rozporządzenie ministra finansów w sprawie sposobu wykonywania kontroli przesyłek w obrocie pocztowym).

    Ale listy to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Państwo ingeruje bowiem bez naszej wiedzy w znacznie więcej dziedzin życia. Wszechobecny monitoring jest w stanie utrwalić nas w sytuacjach, na których nie chcielibyśmy zostać przyłapani.

    W tej chwili we Wrocławiu działa 36 kamer przemysłowych. - Niedługo planujemy uruchomić dodatkowy monitoring w okolicy Rynku, Ostrowa Tumskiego i Wyspy Słodowej - mówi Stanisław Kosiarczyk, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. W sumie przybędzie około 40 kamer.

    Najlepszym dowodem na rosnące zainteresowanie państwa naszym życiem jest rozpoczynający się Narodowy Spis Powszechny. Ankieterzy mogą pytać m.in. o nasze źródło utrzymania, wyposażenie mieszkania i czas dojazdu do pracy.

    Co z billingami
    W ubiegłym roku fundacja Panoptykon, zajmująca się ochroną praw obywatelskich, opublikowała dane o tym, jak często służby pytają o dane dotyczące obywateli, np. billingów. Okazało się, że polskie służby były rekordzistami i sięgały po dane bilingowe ponad milion razy - kilka razy częściej niż w innych krajach Europy. Łącznie do teleoperatorów zwróciły się z 1,06 mln zapytań. Zgoda sądu jest konieczna na założenie podsłuchu i kontrolę korespondencji. Prawo do rozmaitych form inwigilacji, w tym do danych od teleoperatorów, mają w Polsce: sądy, prokuratura, policja, Straż Graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz Wywiad Skarbowy. TARG

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Inwigilacja, ale czyja?

      welo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      Tandem, obudź się.
      PiS nie rządzi od ponad trzech lat.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tytuł kłamie

      zibi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 12

      od kiedy w listach mieści się tyle tytoniu

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Inwigilacja pisowska

      Tandem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Państwo policyjne, pełna inwigilacja a skuteczność zerowa, bierzcie przykład z innych krajów tam inwigilacja jest w mniejszym stopniu a wykrywalność bardzo duża, takie pisowskie czasy podsłuchów,...rozwiń całość

      Państwo policyjne, pełna inwigilacja a skuteczność zerowa, bierzcie przykład z innych krajów tam inwigilacja jest w mniejszym stopniu a wykrywalność bardzo duża, takie pisowskie czasy podsłuchów, kamer jeden wielki big brother , o no big family!!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo