Clintonowie koszą kasę za przemowy. Hillary za jedno...

    Clintonowie koszą kasę za przemowy. Hillary za jedno wystąpienie dostała aż 335 tys. dolarów

    Toby Harnden

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Clintonowie z córką i jej nowo narodzonym dzieckim
    1/2
    przejdź do galerii

    Clintonowie z córką i jej nowo narodzonym dzieckim ©William Regan

    Były prezydent i kandydatka na to stanowisko w wyborach w 2016 roku nie muszą martwić się o finanse. Clintonowie zarabiają po kilkaset tysięcy dolarów za przemówienie.
    Hillary Clinton wyznała, że w momencie opuszczania Białego Domu w 2001 roku ona i jej mąż Bill Clinton byli bankrutami. Ale od tego momentu małżeństwo Clintonów zarobiło co najmniej 125 milionów dolarów na samych wystąpieniach publicznych. Tym samym małżeństwo Clintonów znajduje się wśród jednego procentu najbogatszych Amerykanów.

    Kandydatka Partii Demokratycznej w nadchodzących wyborach prezydenckich oraz były prezydent od początku 2014 roku zarobili 25 milionów dolarów na samych przemowach.
    Na konto Hillary wpłynęło także 5 milionów dolarów ze sprzedaży jej książki ,,Hard Choices". Dane te dostały się do opinii publicznej dzięki procedurom wymaganym przez Federalną Komisję Wyborczą w USA. Kandydaci startujący w kampaniach prezydenckich musieli ujawnić stan swoich finansów.

    Wylewniejszy w przemówieniach publicznych Clinton wciąż inkasuje większe honoraria od swojej żony. Największą gażą byłego prezydenta było 500 tysięcy dolarów, które zarobił podczas wystąpienia podczas EAT Stockholm Food Forum w Szwecji. Bill Clinton zarabia średnio 250 tysięcy dolarów za przemowę, podczas gdy jego żona - 235 tysięcy. Największą gażą kandydatki na prezydenta było 335 tysięcy dolarów otrzymane podczas wystąpienia w San Diego w październiku ubiegłego roku w firmie Qualcomm zajmującej się technologią mobilną. Hillary Clinton otrzymała także 100 tysięcy dolarów za przemowę w California Medical Association, którą wygłosiła przez satelitę.

    Dla porównania były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair otrzymał 364 tysiące funtów za dwugodzinne wystąpienie na Filipinach w 2009 roku. Polityk wciąż inkasuje wysokie gaże, ale wciąż są one znaczenie mniejsze od honorariów Clintonów.
    Hillary Clinton jest jedną z najzamożniejszych kandydatów, którzy stanęli w wyścigu o Biały Dom. Może więc polec w próbie przekonania Amerykanów, że chce gnębić bogaczy z Wall Street i jest taka sama jak przeciętny obywatel w niepewnych ekonomicznie czasach.

    Wyjawienie szczegółów, w jaki sposób para pobiera ogromne sumy za publiczne wystąpienia, z pewnością spowoduje, że ich finanse zostaną wzięte pod lupę i wnikliwie zanalizowane. Nastąpiło to w tym samym momencie, kiedy pojawiły się wątpliwości dotyczące podejrzanych powiązań między wielkimi dotacjami na rzecz ich rodzinnej fundacji a działaniami rządowymi.

    Nowa książka Petera Schweizera zatytułowana "Gotówka Clintonów", w której autor przygląda się finansom fundacji pary i porusza kwestie takie jak potencjalna korupcja, pobudziło Hilary Clinton do ustanowienia ośmioosobowej grupy ludzi, która ma ustalać, jak odpierać zarzuty autora.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      121 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      USA schodzą na psy- komunizują się?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dobrze mówią

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści

      dobrze mówią to ludzie płacą nie?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama