Tunezja jest bezpieczna, ale musi odzyskać zaufanie turystów

    Tunezja jest bezpieczna, ale musi odzyskać zaufanie turystów

    Szymon Szadkowski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    To już nie ta sama Tunezja, która była przed arabską wiosną, w grudniu 2010 r. Atak na turystów w Bardo pogorszył i tak fatalną sytuację w tunezyjskiej turystyce.
    Do Tunezji polecieli dziennikarze wraz z pierwszą grupą turystów z Polski. To pierwszy samolot od czasu zamachu w muzeum Bardo w Tunisie, który wyleciał z polskimi turystami. Wszystkie polskie biura podróży po marcowym zamachu wstrzymały sprzedaż wycieczek do Tunezji do końca kwietnia. Pomału jednak oferty wracają do sprzedaży. Pierwsi turyści polecieli z biurem Sun&Fun. Inne kraje europejskie aż tak ekstremalnie ostrożne nie były. Niemcy, Anglicy latają tam bez przeszkód.
    Niestety Tunezja po 18 marca zdecydowania opustoszała. Jaki będzie ten sezon, jeszcze nie wiadomo. Trudno jednak będzie wrócić do tej liczby turystów, którzy odwiedzali ten kraj w pierwszych latach po 2000 r.

    - To, co wydarzyło się w Bardo, było efektem tego, że nie każdemu podobają się zmiany w naszym kraju. Warto przypomnieć, że celem ataku w założeniu był parlament, który znajduje się na tyłach muzeum. To nie turyści byli celem. Po 4 latach niestabilności i okresu przejściowego państwa w wyborach powszechnych Tunezyjczycy wybrali prezydenta i parlametarzystów na 5 lat, co daje krajowi pewną stabilizację - powiedziała Selma Elluni Rekik, tunezyjska minister turystyki, na specjalnie zwołanej dla polskich dziennikarzy konferencji prasowej. Jak tłumaczyła Rekik, w momencie, kiedy wybrano rząd, jednym z priorytetów było zagwarantowanie bezpieczeństwa, podjęto też takie działania, a to, co wydarzyło się w Bardo, tylko przyspieszyło realizację planów zapewnienia bezpieczeństwa. - Po wydarzeniach w Paryżu i Danii wszyscy postulowali, żeby we wszystkich parkach archeologicznych i innych miejscach odwiedzanych przez turystów było widać umundurowanych policjantów. To nie odstrasza, a wręcz uspokaja turystów - powiedziała tunezyjska minister turystyki.

    Po wydarzeniach w Bardo wszystkie wycieczki: objazdowe, fakultatywne i stacjonarne muszą uzyskać zgodę ministra spraw wewnętrznych. Utworzono także wspólną komisję, w której zasiadają przedstawiciele ministerstw: turystyki, kultury i spraw wewnętrznych. Ma ona swoje przedstawicielstwa w regionie i to one wspólnie zgłaszają postulaty w kwestii bezpieczeństwa.
    - Mogę dodać, że wszyscy hotelarze zostali zobligowani zarówno do wzmocnienia ochrony fizycznej, jak i instalacji monitoringu. Zwiększyliśmy również liczbę checkpointów na drogach i w miastach - zapewnia tunezyjska minister turystyki.

    Rzeczywiście, atmosfery niepokoju na tunezyjskich ulicach zdecydowanie nie ma. Jest bezpiecznie. Jednak musi minąć dłuższy czas, nim turyści odzyskają pełne zaufanie. Ponad miesiąc po zamachu Tunezyjczycy robią wszystko, żeby przekonać turystów, że wypoczynek w tym kraju nie wiąże się z żadnym specjalnym zagrożeniem. Nie bez przyczyny, bo ok. 7 proc. tunezyjskiego PKB stanowi turystyka.

    Po arabskiej wiośnie tunezyjska turystyka jest w dołku. Niestety, dane, które przedstawiła polskim dziennikarzom szefowa tego resortu, pokazują olbrzymi odpływ turystów. Najliczniejszymi nacjami odwiedzającymi ten kraj zawsze byli m.in.: Francuzi, Niemcy, Rosjanie i Polacy. Pierwsze dane z tego roku już pokazują spadek odwiedzających w stosunku do ubiegłych lat. I tak : Francuzów przyjechało mniej o 24,9 proc. (w roku 2014 było ich 41 980, w tym roku 31 516 ), Niemców mniej o 18,3 proc. (22 300 w 2014 r., w tym - 18 208), a Polaków mniej o 36, 8 proc. W ubiegłym roku w tamte strony wybrało się 1773 naszych rodaków, w tym 1120.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      się nie licytuję

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A ja się nie licytuję czy więcej terorystów jest w Tunezji czy w Egipcie.
      Walę na Majorkę i mam spokój w Unii Europejskiej.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tunezja

      arabowie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Dlaczego wspierac brudasow ,ja od lat wspieram Bulgarow,morze tam tez niebieskie ,no i dogadac sie mozna.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Piękna Tunezja!

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Lepiej leciec do pieknej Tunezji czy Egiptu niz nad brudne,zimne Polskie morze po drodze dostajac kupe mandatow!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama