Ważne
    Profesor z zarzutami za nieprawdę w oświadczeniach...

    Profesor z zarzutami za nieprawdę w oświadczeniach majątkowych. Mylił się czy celowo skłamał?

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Szefowie publicznych placówek medycznych są zobowiązani przepisami do składania oświadczeń

    Szefowie publicznych placówek medycznych są zobowiązani przepisami do składania oświadczeń ©fot. Piotr Warczak

    Dyrektor jednego z wrocławskich szpitali, prof. Wojciech W., jest podejrzany o podawanie nieprawdziwych informacji w swoich oświadczeniach majątkowych. Postawione mu przez prokuraturę zarzuty to efekt kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Było w moim interesie, żeby wszystko ujawnić. Mogłem się pomylić, ale na pewno niczego nie zataiłem świadomie - mówi nam prof. W. - Myślę, że to wszystko zostanie wyjaśnione - dodaje.
    Szefowie publicznych placówek medycznych są zobowiązani przepisami do składania oświadczeń

    Szefowie publicznych placówek medycznych są zobowiązani przepisami do składania oświadczeń ©fot. Piotr Warczak

    Kontrola oświadczeń majątkowych dyrektora prowadzona była na przełomie 2013 r. i 2014 r. Skończyła się w lutym 2014 r. doniesieniem do prokuratury. CBA badało oświadczenia za lata 2008-2012. Zarzuty prokuratura postawiła 9 marca.

    Zgodnie z prawem każda osoba, która podaje nieprawdziwe informacje we własnym oświadczeniu majątkowym, odpowiada jak za składanie fałszywych zeznań. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.

    Według nieoficjalnych informacji, CBA ustaliło, że w oświadczeniach zabrakło informacji o majątku wartym co najmniej 300 tysięcy złotych. Żeby jednak uznać, że było to przestępstwo, trzeba udowodnić świadome zatajenie, a nie błąd czy pomyłkę.
    O co chodzi? Jakich elementów majątku nie wpisano do oświadczeń dyrektora? Prokuratura i CBA odmawiają jakichkolwiek bliższych informacji o sprawie.

    Z pewnością, jeśli trafi ona do sądu z aktem oskarżenia, to obrona będzie przekonywać sąd, że nie ma podstaw, by uznać zachowania profesora za celowe zatajenie prawdy.

    Jeden z naszych rozmówców znający szczegóły sprawy sugeruje, że chodzi o majątek, którego wartość się zmienia, np. ceny akcji spółek notowanych na giełdzie. - To nie jest taka prosta sytuacja, jak ze słynnym zegarkiem byłego ministra transportu Sławomira Nowaka - dodaje nasz rozmówca.

    Przypomnijmy, że Sławomir Nowak został nieprawomocnie skazany na grzywnę za to, że do pięciu kolejnych oświadczeń nie wpisał zegarka o wartości prawie 40 tys. zł. Powinien umieścić go w rubryce, gdzie wpisuje się przedmioty warte więcej niż 10 tys. zł.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo