Irlandia Płn.: Nie żyje Gerard Davison - były dowódca IRA....

    Irlandia Płn.: Nie żyje Gerard Davison - były dowódca IRA. Zastrzelono go w Belfaście

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Miejsce zabójstwa Gerarda Davisona
    1/3
    przejdź do galerii

    Miejsce zabójstwa Gerarda Davisona ©Peter Morrison

    We wtorek na ulicach Belfastu został zastrzelony były dowódca Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA) - Gerard "Jock" Davison. Sprawca zamachu nie jest znany. To największe morderstwo polityczne lidera zbrojnej organizacji od lat.
    47-letni Davison został zastrzelony we wtorek rano w południowym Belfaście, na ulicy, którą do pobliskiej szkoły podstawowej szły w tym czasie dzieci - podaje "The Guardian". Były dowódca IRA został kilkakrotnie postrzelony w tył głowy. Zamachowiec uciekł z miejsca zdarzenia, policja rozpoczęła już dochodzenie. Według BBC News, funkcjonariusze zaprzeczyli jednak, aby za zabójstwem stały republikańskie bojówki walczące o odłączenie Irlandii Północnej - której stolicą jest Belfast - od Wielkiej Brytanii.


    Zbrodnia została natychmiast potępiona przez wielu oficjeli. - Ten brutalny akt przestępczy powinien zostać potępiony przez wszystkich rozsądnych ludzi. We współczesnym świecie nie powinno być miejsca na takie zbrodnie - powiedział lider irlandzkiej partii Sinn Féin Gerry Adams. - Apeluję do każdego, kto może posiadać jakieś informacje o strzelaninie, aby podzielił się nimi z policją - dodał polityk, cytowany przez BBC. Przewodniczący lewicowego, republikańskiego ugrupowania powiedzieli także, że fakt, że do zamachu doszło w biały dzień na zaludnionej ulicy jest "szokujący". - Davison był członkiem lokalnej społeczności. Mieszkańcy są przerażeni oraz rozgniewani tym, co się stało - powiedział Máirtín Ó Muilleoir z Sinn Féin.

    Jak podaje BBC, przewodniczący irlandzkiej Socjaldemokratycznej Partii Pracy Alasdair McDonnell stwierdził z kolei, że sprawcy "tej przerażającej zbrodni zupełnie nie pomyśleli o przypadkowych ofiarach, które były prawdopodobne w godzinach szczytu, kiedy uczniowie szli do szkół". - Ludzie tutaj chcą zapomnieć o przemocy, która miała miejsca w przeszłości. Społeczność Belfastu odrzuci tych, którzy sprowadzają morderstwa i chaos na nasze ulice - powiedział McDonnell.

    Gerard "Jock" Davison był jednym z najważniejszych dowódców Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Militarna organizacja, która powstała w 1916 roku, początkowo walczyła o niepodległość Irlandii, a następnie do przyłączenie do niej Irlandii Północnej. Po 1997 roku, w którym brytyjskie władze oraz IRA podpisały zawieszenie broni, Irlandczyk działał na rzecz utrzymania pokoju w Irlandii Północnej, w której wcześniej wielokrotnie dochodziło do brutalnych walk. Jak podaje BBC, w styczniu 2005 Davison miał brać udział w bójce w jednym z barów w Belfaście, podczas której zginął Robert McCartney - jeden z najbardziej znanych polityków w Irlandii Północnej. Za zbrodnię został potem uniewinniony wuj Davisona, Terence.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama