Kto walczy z Inter-Systemem?

    Kto walczy z Inter-Systemem?

    Artykuł sponsorowany

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska



    Rozmowa z Januszem Głąbickim, wiceprezesem zarządu ds. marketingu PB Inter-System S.A.

    Jakie wyzwania przed firmami budowlanymi stawia dzisiejszy rynek inwestycyjny?
    Rynek inwestycyjny jest bardzo wymagający. Budownictwo jest przede wszystkim skomplikowanym procesem inżynieryjnym, ale również złożonym procesem logistycznym, organizacyjnym i zarządczym. Wymaga to od organizacji funkcjonujących na tym rynku doświadczenia profesjonalizmu, elastyczności i umiejętności szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynku inwestycyjnego. Dodatkowo na rynku panuje bardzo duża konkurencja i aby odnieść sukces, trzeba wykazać się wspomnianym profesjonalizmem oraz posiadać wysoko wykwalifikowaną kadrę inżynierską, wyspecjalizowanych pracowników fizycznych, zaufanie wśród instytucji finansowych oraz szeroką grupę partnerów z obszaru dostawców materiałów i podwykonawców usług specjalistycznych.

    Jak scharakteryzowałby Pan rynek budowlany we Wrocławiu, czy dominuje tu polski czy zagraniczny kapitał?
    Osobiście ubolewam nad tym, że w czasach transformacji w naszym kraju nic nie zrobiono, aby zachować potężne koło zamachowe naszej gospodarki, jakim było budownictwo. Polskie firmy zostały rozprzedane lub w niekontrolowany sposób przejęte przez zagraniczne koncerny. Obecnie na rynku dużych zamówień i robót infrastrukturalnych funkcjonują tylko i wyłącznie koncerny, które mają swoich właścicieli w Hiszpanii, Szwecji, Niemczech, Austrii i Francji, a praktycznie brak firm silnie związanych z polską racją stanu i z polskim kapitałem. To właśnie one mogłyby stanowić siłę polskiej gospodarki i budować jej potencjał.
    Krajowe firmy się odtwarzają, ale margines, jaki one zajmują w całym wolumenie robót budowlanym to zaledwie kilka procent – to głównie małe i średnie przedsiębiorstwa. Najsmutniejsze jest to, że jeśli firmy z kapitałem zagranicznym wypracowują zyski, to nie budują one siły naszej gospodarki. Dla zachodnich pracodawców Polska to w dalszym ciągu dziki kraj, nie są z nim związani emocjonalnie tak jak pracodawcy krajowi.

    Jak Pan ocenia szanse wrocławskich firm budowlanych, czy będą tylko podwykonawcami?
    Szanse i zagrożenia nie tworzą same firmy. PB Inter-System S.A. należy do tych, które można nazwać solą ziemi. Natomiast nasza przyszłość zależy nie tylko od nas. Nie spotykamy się z żadnymi specjalnymi preferencjami analogicznymi do tych, które daje się firmom przychodzącym z zewnątrz.
    Rynek został podzielony przez duże koncerny. Zamówienia o wartości kilku miliardów złotych są realizowane tylko i wyłącznie przez firmy kontrolowane przez zagranicznych właścicieli, a kontrakty o wartości kilkuset milionów złotych może realizować jedynie kilka polskich firm. Pozostałe, małe i średnie polskie firmy uczestniczą w mniejszych zamówieniach o wartości od jednego do pięćdziesięciu milionów złotych. Cały obszar, który obejmują polskie firmy w realizacji robót budowlanych to zaledwie ich wąski margines. Zdecydowana większość przypada w udziale koncernom międzynarodowym.
    Obecnie jest kilka dobrych wrocławskich przedsiębiorstw, które się rozwijają działając na rynku lokalnym. Coraz częściej udaje im się wychodzić ze swoimi usługami na inne regiony oraz poza granice naszego kraju.
    PB Inter-System SA funkcjonuje od czasów transformacji. Dzisiaj coś znaczymy na rynku, choć jesteśmy na nim planktonem, bo duże koncerny wytwarzają miliardowe obroty. Dobrym przykładem tego jak wykorzystywać swój potencjał po wejściu do Unii Europejskiej jest Hiszpania. Po integracji z UE swój rynek budowlany chroniła dla siebie, zbudowała z niego potężne koło zamachowe dla gospodarki – właśnie dlatego, że działały tam wyłącznie krajowe firmy.
    Obecnie zagraniczny koncern, który chce zatrudnić w Polsce 200 czy 300 osób ma szczególne uwarunkowania. Takie preferencje nie dotyczą jednak polskich przedsiębiorstw. Należę do kilku organizacji, które działają w różnych obszarach samorządu gospodarczego i często słyszę, że jesteśmy przedsiębiorstwami nierównych szans.

    Wrocław na szczęście jest dynamicznie rozwijającym się obszarem ze znikomym bezrobociem. Powstają miejsca pracy, mieszkania i dzięki temu Wrocław jest atrakcyjnym miastem dla zagranicznych i polskich inwestorów.

    Dlaczego istotne jest, by we Wrocławiu były siedziby firm budowlanych, to jest ważne dla mieszkańców?
    Miejscowe firmy budowlane podobnie jak firmy z innych branż funkcjonują, pracują i płacą tutaj podatki. Są one bardzo atrakcyjne z punktu widzenia samorządu. Jeśli firmy tworzą nowe miejsca pracy, a przedsiębiorstwa budowlane potrzebują sporego zatrudnienia, to płacą tutaj podatki. Są one stabilizatorem dla całego regionu, bo mają charakter mobilny - mogą pracować w różnych częściach województwa, czy kraju. Kiedy na jakimś obszarze jest spowolnienie to nie redukują zatrudnienia tylko przenoszą swoich pracowników do miejsc, w których ta praca jest. Przedsiębiorstwa budowlane funkcjonują tam, gdzie się coś dzieje w infrastrukturze, gdzie rozwijają się inwestycje. Warto również pamiętać, że przy realizacji dużych inwestycji firmy budowlane są źródłem pracy i rozwoju bardzo wielu firm podwykonawczych czy dostawców materiałów budowlanych. To naczynia połączone i jeśli będą oparte o polski kapitał, skorzysta na tym cały region. Firmy takie zbudują też kompetencje, pogłębią swoją wiedzę, zainwestują pieniądze w kolejne przedsięwzięcia, które będą siłą napędową naszej gospodarki. Wrocław i Dolny Śląsk jest takim obszarem, w którym dynamicznie się inwestuje. .

    Inter-System znany jest z wielu ważnych dla Wrocławia inwestycji. W ostatnim czasie z budowy Afrykarium - Oceanarium i Narodowego Forum Muzyki.

    To dwie bardzo ważne inwestycje dla naszego miasta i jego mieszkańców, z który wszyscy powinniśmy być dumni. Już dziś stają się wizytówką Wrocławia i jest o nich głośno nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Nawiązując do ich realizacji to najczęściej myślimy, że największym wyzwaniem dla firmy budowlanej jest opanowanie sztuki inżynierskiej. To prawda, ale równie ważna jest logistyka. Dzisiaj procesy inwestycyjne Inwestorzy skracają do minimum. Dobrym przykładem może być wrocławskie Afrykarium-Oceanarium. Na całym świecie oceanaria buduje się przez 5 czy 7 lat. Inwestor - Zoo Sp. z o.o. - zażyczył sobie realizacji takiego obiektu w 36 miesięcy. Przed firmą PB Inter-System S.A. stanęło poważne zadanie – zorganizować duży zespół inżynierów do realizacji zadania i jeszcze większy zespół do kontraktowania specjalistycznych usług i dostaw sprzętu i materiałów z obszaru całego świata. W krótkim czasie należało rozpoznać rynek w takich miejscach jak Japonia, Szwajcaria, Austria, Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania, aby sprowadzić stamtąd specjalistyczne materiały bądź usługi. Często w trakcie realizacji zleceń nietypowych trzeba rozwiązać pewne problemy pod względem technologicznym, np. stworzyć skład chemiczny nowego timera mającego połączyć dwie powłoki, opracować system wieszakowy dla nietypowej elewacji, czy też elektroniczny system monitorowania konstrukcji obiektu. Afrykarium-Oceanarium i NFM to obiekty naszpikowane technologią. Największym wyzwaniem przy budowie Oceanarium, było stworzenie środowiska, które w przyrodzie powstawało miliony lat, a my mieliśmy kilka miesięcy by je zaprojektować. Przykładowo, wodę oceaniczną wyróżnia nie tylko zasolenie, ale także trzydzieści innych mikroelementów i składników. Jej produkcja jest bardzo czasochłonna. Ważne są odpowiednie parametry wody, ale także cały system filtracji musi być oparty o technologie i rozwiązania przyjazne dla żywych organizmów. Większość oceanariów jest zasilana wodą z zatok, czy przywożoną za pomocą barek, my natomiast sami ją wytwarzaliśmy. Na początku przetworzyliśmy wodę, przysłowiową kranówkę, na wodę osmozową, czyli wodę destylowaną, a następnie uzupełnialiśmy ją potrzebnymi mikroelementami.Krótki czas realizacji tej inwestycji, wykonanej w żelbecie, nasycenie jej technologią aranżacjami, materiałami z całego świata wymagały ogromnej sprawności logistycznej. Nasi menedżerowie jeździli do Japonii po kilka razy sprawdzając czasochłonną produkcje akryli, które charakteryzują się ogromną wytrzymałością. Transport tych wyrobów do Polski z Japonii był bardzo skomplikowany logistycznie, a kolejnym, dużym wyzwaniem był ich montaż. Z dumą możemy powiedzieć, że w kilkuset metrach połączeń wykonanych między żelbetem, a szybami akrylowymi nie było żadnego przecieku. Analogiczny trud i wysiłek logistyczny miał miejsce przy budowie kolejnej, niezwykłej inwestycji jaką była budowa Narodowego Forum Muzyki. Także tutaj spotkaliśmy się z bardzo trudnymi i specyficznymi wymaganiami naszego Klienta. Jednakże dzięki dobrej współpracy między wszystkimi uczestnikami procesu inwestycyjnego, dzięki nastawieniu na osiągnięcie zamierzonego celu i determinacji całego zespołu, udało nam się wybudować najnowocześniejszą salę koncertową w tej części Europy, o najwyższych parametrach akustycznych. Oba obiekty są tak niezwykłe i unikatowe, że każdemu z nich można by poświęcić kilka stron, aby w pełni opisać ich zalety i korzyści dla Wrocławia i jego mieszkańców. Zapewne będzie jeszcze ku temu okazja.

    Rozmawiał: Maciej Kompała






    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama