Nowa twarz wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych

    Nowa twarz wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Tak za rok w maju mają wyglądać Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych wymyślone przez Zbigniewa Rybczyńskiego

    Tak za rok w maju mają wyglądać Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych wymyślone przez Zbigniewa Rybczyńskiego ©wizualizacja inwestora

    Jako pierwsi odwiedziliśmy Wytwórnię Filmów Fabularnych, gdzie powstają Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych
    Tak za rok w maju mają wyglądać Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych wymyślone przez Zbigniewa Rybczyńskiego

    Tak za rok w maju mają wyglądać Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych wymyślone przez Zbigniewa Rybczyńskiego ©wizualizacja inwestora

    Niedługo dawna wrocławska fabryka snów zamieni się w fabrykę efektów specjalnych. W Wytwórni Filmów Fabularnych powstają Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych - ośrodek, który szkolić będzie fachowców w dziedzinie multimediów i zajmie się produkcją filmów z wykorzystaniem najnowszych technologii. Jego pomysłodawcą i dyrektorem programowym jest pierwszy polski laureat Oscara, autor filmów eksperymentalnych, artysta multimedialny - Zbigniew Rybczyński, który od 2009 roku mieszka we Wrocławiu.

    Ośrodek będzie mieścić się w dawnej głównej hali zdjęciowej wytwórni i przyległych do niej pomieszczeniach. Na razie hala jest wielkim placem budowy. Pierwsza faza remontu, która kosztuje ok. 7 mln (pieniądze pochodzą z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej), ma zakończyć się w maju przyszłego roku. - Chcemy jednak, żeby studio w budowie mogli zwiedzać już goście Europejskiego Kongresu Kultury, który we wrześniu tego roku organizowany będzie we Wrocławiu - mówi Robert Gawłowski, dyrektor Wytwórni Filmów Fabularnych.

    Po remoncie halę zapełnią nowoczesne urządzenia, specjalnie dostosowane obiektywy i kamery. Dawid Kmiecik, kierownik projektu WSTW: - Usunęliśmy siatkę azbestową ze ścian, montujemy akustyczne płyty, na środku hali powstaje torowisko, po którym poruszać się będzie prototypowe urządzenie Motion Control Simulation System.

    W pomieszczeniu stanie też tzw. cyklorama, która pełnić będzie funkcję bluescreena, oraz reżyserka, w której znajdować się będzie najważniejszy sprzęt audio-video oraz serwerownie.
    - Znajdujemy się w połowie zaplanowanych prac - wyjaśnia Kmiecik.

    Pomieszczenia przyległe do studia przeznaczone będą dla zespołu grafików komputerowych i programistów. To oni mają odpowiadać za funkcjonowanie studia.

    Programiści już teraz uczą się obsługi urządzeń i pracują nad oprogramowanie do obsługi systemu Motion Control. Pod koniec roku w wytwórni szkolić się będą graficy komputerowi. Partnerem Wrocławskich Studiów Technologii Wizualnych jest Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Pracę w WSTW mają znaleźć studenci i absolwenci ASP oraz innych wrocławskich uczelni.

    - Spełnia się moje marzenie o współpracy technologów z humanistami - cieszy się Zbigniew Rybczyński.

    - To pierwsze takie miejsce na świecie - nazywam je Instytutem Obrazu, bo zajmować się będzie także badaniem optyki, ruchu, komputeryzacji obrazu. A dzięki opatentowanym przeze mnie pomysłom wytwarzanie efektów specjalnych nie będzie odbywać się klatka po klatce, z poprawianiem kolejnych elementów i efektów. Zrobimy to taniej i szybciej, z pominięciem procesu postprodukcji - dodaje artysta.

    Rybczyński, który pracuje teraz nad scenariuszem do filmu pod roboczą nazwą "Krótka Historia Białych Ludzi", podkreśla, że studio będzie otwarte dla innych reżyserów. - Chcemy udostępniać halę także innym filmowcom. Osoby z zewnątrz będą pracować z naszym stałym zespołem - opowiada Rybczyński.

    Wrocławscy twórcy animacji i efektów specjalnych zacierają ręce.
    - Konkurencja? Wręcz przeciwnie. Chętnie nawiążę z WSTW współpracę - deklaruje Paweł Lipka, właściciel i dyrektor artystyczny wrocławskiego studia Action Heroes, które współtworzyło dwa lata temu animacje do serialu o kocie Garfieldzie dla telewizji Cartoon Network, a niedawno ożywiło część modeli animowanych postaci do "Sali samobójców" Jana Komasy:

    Dziś o godz. 18 w kawiarni Literatka (Rynek 6) Zbigniew Rybczyński na zaproszenie Stowarzyszenia Dolnośląskie Forum Filmowców opowie o swoim wrocławskim projekcie. Wstęp jest wolny.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zabawa trwa...

      czacza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 73 / 73

      Wiem, wiem…
      To było tak trochę na zasadzie przekornej zabawy. Chociaż nadal twierdzę, że zdanie o "zapełnieniu hali objektywami" - nawet gdyby były najspecjalniej dostosowane - jest b....rozwiń całość

      Wiem, wiem…
      To było tak trochę na zasadzie przekornej zabawy. Chociaż nadal twierdzę, że zdanie o "zapełnieniu hali objektywami" - nawet gdyby były najspecjalniej dostosowane - jest b. niefortunne. I to już nie jest literówka a zostało.
      Również pozdrawiam.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Drogi panie

      Marta Wróbel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 86 / 56

      W gazecie nie ma literówek, w sieci czasami technika odmawia posłuszeństwa. Dziekujemy za zwrócenie uwagi - poprawione. Pozdrawiam.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani Marto Wróbel

      czacza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 68 / 52

      Może kiedyś będzie okazja wspólnie zobaczyć jak to jest, kiedy "objektywy wypełniają hale".
      No i tą rzeczywiście unikatową technologię "zacierania rąk animacją"

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama