Bielan: David Cameron stworzył w ostatnich latach więcej...

    Bielan: David Cameron stworzył w ostatnich latach więcej miejsc pracy Polakom niż Tusk i Komorowski

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Bronisław Komorowski, uciekając od uczciwej debaty ze swoją konkurencją, odmawia Polakom prawa do zobaczenia jej, co pomogłoby im w dokonaniu świadomego wyboru w głosowaniu - mówi Adam Bielan, polityk Polski Razem.
    Adam Bielan: Życzyłbym sobie, żeby kampania była jak najbardziej merytoryczna

    Adam Bielan: Życzyłbym sobie, żeby kampania była jak najbardziej merytoryczna ©Fot. Bartek Syta

    Bezpieczeństwo, gospodarka, rodzina, nowoczesny patriotyzm - to priorytety, które podkreślał Bronisław Komorowski przy okazji podsumowania swojej pięcioletniej kadencji prezydenckiej. Z czym Pan się zgodzi, a z czym nie w tym podsumowaniu?
    Po pierwsze, to była prezydentura pasywna. Bardzo mało ambitna. Wpisująca się w strategię Donalda Tuska, czyli dbania jedynie o to, żeby była ciepła woda w kranie. Tymczasem, jak widzimy dzisiaj, ze względu na neoimperialną politykę Moskwy, Polska nie ma dużo czasu, żeby się wzmacniać, żeby budować siłę swojej gospodarki, siłę swojej armii. Pięć lat prezydentury Bronisława Komorowskiego, tak jak osiem lat rządów Platformy, to były lata z tego punktu widzenia stracone. Chciałbym tu też nawiązać do hasła, z którym Bronisław Komorowski idzie do tych wyborów.

    Zgoda i bezpieczeństwo.
    Pan prezydent nie ma żadnych sukcesów, jeśli chodzi o budowanie zgody narodowej, zakopywanie emocjonalnych rowów. Nie wykonał ani jednego realnego gestu, a jedynie uczestniczył w prowokacjach obozu PO pod adresem opozycji. Hipokryzją jest również budowanie przez pana prezydenta wizerunku polityka, który rzekomo najlepiej ze wszystkich kandydatów zadba o kwestie bezpieczeństwa, bo trudno dziś w Polsce znaleźć polityka, który byłby w większym stopniu odpowiedzialny za wszystkie zaniedbania, słaby stan polskiej armii. Dwie trzecie Polaków, zgodnie z ostatnio opublikowanymi badaniami, uważają, że Polska nie jest przygotowana na ewentualny konflikt zbrojny w tej części Europy. A przypomnijmy, Bronisław Komorowski to polityk, który trzykrotnie był wiceministrem obrony narodowej w latach 90., w rządach kolejno: Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Hanny Suchockiej, potem szefem komisji obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka, i później ministrem obrony narodowej w tym rządzie, a od ośmiu lat pełni najwyższe funkcje państwowe - był marszałkiem, a wreszcie jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, głową państwa. Przez palce patrzył przez te lata na to, jak jego obóz nie wypełnia ustawy zobowiązującej do wydatków na poziomie 1,95 proc. PKB na polską armię. Był zupełnie pasywny w stosunku do rozwijanych na olbrzymią skalę zbrojeń rosyjskich, który to program formalnie rozpoczął się w 2011 r., ale już kilka lat wcześniej czyniono do niego przygotowania. Bronisław Komorowski odpowiada za to, że Polska w żaden sposób na to nie zareagowała i dzisiaj musimy nerwowo gonić stracony czas. Natomiast, jeśli chodzi o zagrożenie ze Wschodu - to brał udział w usypianiu naszej czujności. Czy komuś takiemu można zaufać i wierzyć, że w przyszłości nie popełni równie dużych błędów?
    Możliwe, że Paweł Kukiz z Januszem Korwin-Mikkem zawarli pakt o nieagresji, który może się przerodzić we współpracę
    Jak widać można, bo cały czas poparcie dla Bronisława Komorowskiego jest wysokie.
    To poparcie regularnie od dłuższego czasu spada. Pod koniec ubiegłego roku wynosiło ponad 60 proc., wydawało się, że bez zbędnego wysiłku wygra wybory, i to już w pierwszej turze, a dzisiaj widać, że będzie miał z tym bardzo duże kłopoty. Sądzę, że kiedy dojdzie do drugiej tury i prezydent nie będzie mógł już odmówić debaty Andrzejowi Dudzie, to wówczas Polacy zobaczą w jaskrawy sposób różnice między nimi i szanse na ponowną reelekcję prezydenta Komorowskiego wcale takie duże nie będą.

    Zobaczą Polacy z tej części radykalnej czy racjonalnej?
    (Śmiech) Ten podział, który zaproponował Bronisław Komorowski, to kolejny dowód na sprzeczność w jego kampanii. Z jednej strony, deklaruje chęć budowania zgody, a z drugiej strony - dzieli Polaków, de facto obraża wyborców konkurencji, nazywając ich radykałami. Sądzę, że coraz więcej Polaków, widząc zagrożenie ze Wschodu, dostrzega też wyraźnie, że straciliśmy ostatnie lata, by zbudować silną armię, która realnie pełniłaby funkcję odstraszania.

    Jednym z elementów obecnej kampanii, który podkreśla prezydent, jest dobry start dla młodych.
    Młodzi mają szansę na dobry start, ale niestety za granicą. I oceniają obecne rządy głównie nogami - wyjeżdżając na Wyspy. David Cameron stworzył w ostatnich latach więcej miejsc pracy Polakom niż Donald Tusk i Bronisław Komorowski. Prezydent szedł do władzy w 2007 r. z obietnicą składaną przez jego partyjnego lidera - szybkiego ściągnięcia Polaków z emigracji. Nie tylko to się nie udało, ale też kolejne dziesiątki tysięcy Polaków pod rządami partii pana prezydenta wyjechały z kraju. Kolejna jego obietnica jest znów pusta, a pan prezydent jest tu wyjątkowo mało wiarygodny. Nie sądzę, żeby wielu młodych Polaków skusił takimi obietnicami last minute, skoro przez pięć lat nie zrobił tak naprawdę niczego dla młodego pokolenia.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kandydaci

      GuTor1965 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Trudno się z panem Bielanem nie zgodzić. Ja sam mam wrażenie, że o każdym kandydacie jest/było głośno ze śmiesznych powodów - Ogórek, bo ładnie wygląda i niewiele mówi. Kukiz ze względu na jego...rozwiń całość

      Trudno się z panem Bielanem nie zgodzić. Ja sam mam wrażenie, że o każdym kandydacie jest/było głośno ze śmiesznych powodów - Ogórek, bo ładnie wygląda i niewiele mówi. Kukiz ze względu na jego poprzedni zawód, Korwin, bo Korwin.. zawsze budzi emocje. A Komorowski… jest. I tyle. Nic więcej.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Koniec z Komorowskim

      Piotrek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      W moim odczuciu pan Komorowski bardziej skupiał się na tworzeniu wizerunku dobrodusznego wujaszka niż na realnych działaniach, więc sto procent racji z Bielanem. "Bul" w moich oczach wygląda jak...rozwiń całość

      W moim odczuciu pan Komorowski bardziej skupiał się na tworzeniu wizerunku dobrodusznego wujaszka niż na realnych działaniach, więc sto procent racji z Bielanem. "Bul" w moich oczach wygląda jak ospały niedźwiadek, który przesypia wszystkie ważne wydarzenia wymagające trzeźwej decyzji. I stało się tak, że przespał całą prezydenturę:)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie Bielan & Co.! Zarobki z miejsc pracy w London wystarczają zaledwie na Food & Rent

      Kaya (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Dobre papu z Polski nie sposób przerzucić do London w słoikach i kobiałkach. A jak zakupowane w London, to podatki...
      i wyśmienity biznes dla Anglosasów. Owszem, rzeczony prime minister wiele...rozwiń całość

      Dobre papu z Polski nie sposób przerzucić do London w słoikach i kobiałkach. A jak zakupowane w London, to podatki...
      i wyśmienity biznes dla Anglosasów. Owszem, rzeczony prime minister wiele stworzył. W tym także dla kolegów po fachu
      jak choćby dla Tusk & Co. Apanaże Mr Tuska na stołku w UE to takie „skromne” 300 tys euro rocznie i razy 2,5 roku
      Z kolei osobistej koleżanki od Tuska, Lady Bieńkowskiej, to „tylko” takie 240 tys euro rocznie i przez 5 lat. Z kolei ile cash
      przydzielono za zgodą rzeczonego premiera dla licznych sekretarzy Tuska, m.in. Graś? No, niestety, tegoż dziennikarze
      z Polski nie zdążyli jeszcze nigdzie opublikować
      I co nieco ze stanu faktowego. Otóż, w PRL bezrobotnych było ca. 6,3%. Exodus ludności na koniec 1989 roku stanowił
      ca. 960 tys osób. Urzędników i polityków, tzn. żyjących w PRL przez dziesięciolecia z funduszu SP, było ca. 105 tys.
      Długów zagr. , a pobranych u „imperialistów” z zachodu przez towarzyszy z KC PZPR, było ca. 43,2 mld USD, etc., etc.
      Natomiast jak w tym zagadnieniu jest dzisiaj... No, każdy wie! I na pewno ci wszyscy, którzy do szkół nie mieli pod górkę
      Acha, polecam Panu na lekturę do łóżka portal NBP i poz. „Zadłużenie zagr.”, oraz inne ciekawe portale ekonomiczne
      Pan w nich szybko wyczyta, że obecnie długów natworzyliście u tych samych lichwiarzy na ponad 1,2 bilion zł. Przyrost
      urzędników spotęgowaliście o wysokość 400%, bo do stanu ca. 500 tys osób. I co akurat się dzieje przy postępie techn.
      znacznie wyższym, aniżeli który istniał w PRL. Exodus doprowadziliście do liczby ponad 2,5 mln. Stan bezrobotnych
      do liczby oscylującej w granicach 5 mln osób. Tak, tak, i bez żadnego zdziwienia! Osoby, pracujące w kraju w szarej strefie,
      oraz te poza krajem w świecie, należą przecież do osób bezrobotnych. Koszt utrzymania aparatu urzędniczego i państwa,
      to obecnie nie mniej jak 43% dochodu z podatków. I który dochód nie jest aż takim wysokim, bo opiewa rocznie na 300 mld
      A zatem... Panie Bielan... No comment is a comment!

      PS. W rzeczywistych demokracjach raczej nie jest do pomyślenia, ażeby jakikolwiek polityk unikał debat publicznych.
      I akurat w tym przypadku, kiedy sam jest tym utrzymywanym przez naród, a nie jest tym utrzymującym!
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama