Telekonferencja Putina. "Wciąż jemy polskie jabłka i polską...

    Telekonferencja Putina. "Wciąż jemy polskie jabłka i polską kapustę. Oszukują nas..." [VIDEO]

    Sylwia Arlak (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Według Putina, do zeszłorocznych sukcesów jego kraju należy przyłączenie Krymu i zwycięstwo w klasyfikacji medalowej na igrzyskach olimpijskich w Soczi. Prezydent podkreślił też, że zaufanie obywateli powinien wzbudzać system bankowy w kraju. Z dumą podkreślał, że udało się nie dopuścić do skoku bezrobocia. Jego zdaniem, w ciągu najbliższych dwóch lat gospodarka ponownie zacznie się rozwijać. Sankcje nałożone przez kraje zachodnie na Rosję – według słów Putina - nie mają już bezpośredniego związku z kryzysem na Ukrainie. Jak podkreślał, mają one jedynie powstrzymywać rozwój Rosji.

    Telekonferencja Putina

    Źródło: CNN Newsource/x-news


    ALEKSANDER LEBIEDIEW: ZA PLECAMI WŁADIMIRA PUTINA CZAJĄ SIĘ SIŁY MROKU. TO OE DOSZŁY DO GŁOSU


    - Nie mają one bezpośredniego związku z wydarzeniami na Ukrainie. Teraz musimy wypełniać porozumienia mińskie. My, w przeciwieństwie do władz w Kijowie, robimy wszystko w tym kierunku. Sankcje wobec nas mimo wszystko cały czas są utrzymywane – mówił Putin. Na pytanie dotyczące rosyjskiego embarga na zachodnią żywność odpowiedział: "Wciąż jemy polskie jabłka i polską kapustę. One nie zniknęły ze sklepów. We wrześniu jedliśmy je po 30 rubli, a zimą już po 85 rubli. Oszukują nas, przewożąc je w tych samych skrzynkach, za to bez etykiety lub z inną etykietą. Trzeba by spojrzeć w oczy tym celnikom, którzy przepuszczają te skrzynki". - Najważniejsze jest to, aby wspierać wzrost naszego własnego rolnictwa i doprowadzić do usunięcia towarów zagranicznych z naszych sklepów – podkreślił prezydent.

    Coroczna telekonferencja Władimira Putina, podczas której prezydent Rosji odpowiada na pytania obywateli, odbyła się już po raz trzynasty. Pytania zadawane są za pośrednictwem łączy telewizyjnych, przez telefon i Internet. Zeszłoroczną konferencję zdominował kryzys na Ukrainie. Podczas tegorocznej, większość pytań również dotyczyła Ukrainy. Pytający prezentowali poglądy zbieżne z rządową propagandą. Pytano Putina m.in. dlaczego Rosja sprzedaje Ukrainie po preferencyjnych stawkach gaz i inne źródła energii, skoro ze strony Kijowa spotyka ją tylko wrogość, dlaczego Moskwa pozwoliła w ogóle Ukrainie oderwać się od Rosji, a także czy to prawda, że Putin w Mińsku powiedział, że Donbas nie jest mu potrzebny.

    Na to ostatnie pytanie rosyjski prezydent odpowiedział, że jest to nieprawda. - To władze w Kijowie same odcinają Donbas od Ukrainy - stwierdził Putin. Jego zdaniem, to odcinanie polega na tym, że Kijów zupełnie nie interesuje się ogromnymi problemami gospodarczymi i społecznymi Donbasu i nie próbuje im zaradzić.

    Telekonferencja Putina | TRANSMISJA | JĘZ. ROSYJSKI




    Prezydent Rosji dodał, że "sytuacja polityczna się zmienia, a ludzie zostają" i dlatego Rosja stara się gospodarczo pomagać Ukrainie. Również dlatego, że pragnie silnego i prosperującego sąsiada-partnera, jakim powinna być Ukraina. Putin dodał też, że wszyscy ludzie, którzy czują się Rosjanami, niezależnie od tego, co mają napisane w paszporcie, będą traktowani jak Rosjanie. Prezydent Rosji dodał, że to nie Ukraina oderwała się od Rosji, ale Rosja sama na początku lat 90. odcięła Ukrainę od związku ze sobą.

    Zapytany o to, czy na wschodzie Ukrainy walczyły rosyjskie wojska odparł: "Mogę jasno i otwarcie stwierdzić: wojsk rosyjskich na Ukrainie nie ma". Odnosząc się do zabójstwa opozycyjnego polityka i krytyka Kremla Borysa Niemcowa, Putin stwierdził, że miał z nim dobre relacje, choć Niemcow ostro go krytykował. Dodał, że zabójcy opozycjonisty zostali ustaleni już dobę - najwyżej półtorej - po zamachu. Nie ma natomiast wiedzy o zleceniodawcach morderstwa.

    Jak powiedzieli prowadzący konferencję, którą oglądały na bieżąco miliony Rosjan, co minutę napływa do programu 40 tysięcy pytań. Niektóre z tych pytań przekazywano Putinowi. W jednym z nich mieszkanka wsi spalonej podczas ostatnich pożarów na Syberii zapytała, czy ludzie mogą liczyć na pomoc państwa. - Pomóżcie nam Władimirze Władimirowiczu - zakończyła płacząc. Putin natychmiast obiecał wydać miliony rubli na pomoc wszystkim poszkodowanym zapowiedział też odbudowę 2400 domów, co ma kosztować - jak mówił - około 5-6 mld rubli.

    ROSJA ROZBIJA UNIJNĄ JEDNOŚĆ: WĘGRY OTRZYMAŁY POŻYCZKĘ, GRECJA NAZYWA SANKCJE DROGĄ DONIKĄD


    Ludzie prosili prezydenta także o pomoc w sprawach osobistych. Koleżanki pewnej Jeleny, która 25 kwietnia będzie obchodzić 40. urodziny, prosiły Władimira Putina o interwencję rodzinną. Jak stwierdziły, chcą podarować Jelenie psa z okazji urodzin. Kobieta bowiem marzy o zwierzęciu. Jednak posiadaniu psa w domu sprzeciwia się mąż Jeleny, Borys, emerytowany wojskowy. - Władimirze Władimirowiczu, rozkażcie Borysowi, żeby zezwolił żonie na posiadanie psa - prosiły kobiety.

    - Stawiacie mnie w bardzo trudnej sytuacji - odparł Putin. - Zwłaszcza, że wiemy, jak w naszym narodzie szanuje się wojskowych. No, a poza tym Borys jest emerytowanym wojskowym - dodał prezydent, czyniąc zapewne aluzję do tego, że teraz nie może mu już rozkazywać, choć jest naczelnym dowódcą rosyjskich sił zbrojnych. - Mogę poprosić razem z Jeleną: Borysie, prosimy cię, pozwól swojej żonie na posiadanie psa - powiedział prezydent. A potem dodał: "A ty, Jeleno, wspaniałomyślnie powiedz Borysowi, że sama rezygnujesz z chęci posiadania zwierzęcia - dodał.

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      polskie

      sam (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Jak nie chcesz jeść polskich jabłek i kapusty to jedz swoje szyszki i żołędzie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Telekonferencja Putina

      maly jasio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Napisano,ze Putin rozbija jednosc unijna. To nie Putin ,ale Bruksela (Merkel) doprowadzila ,ze niektore kraje majac problemy ratuja sie jak moga.Bruksela nie dawala zadnych upomnien tym krajaom i...rozwiń całość

      Napisano,ze Putin rozbija jednosc unijna. To nie Putin ,ale Bruksela (Merkel) doprowadzila ,ze niektore kraje majac problemy ratuja sie jak moga.Bruksela nie dawala zadnych upomnien tym krajaom i akceptowala ich gospodarke.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      W latach 90-tych

      Ewa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      My nie chcieliśmy sami. , a teraz chcemy jak w totku nie wygrywamy ale gramy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wspaniałomyślny Putin

      Arek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

      A ty, Wladymirze, wspaniałomyślnie powiedz Ukrainie, że sam rezygnujesz z chęci posiadania...


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zrezygnuj ty

      krakus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

      banderowcow ci trzeba ? Niedawno Podkarpackiego po Krakow zadali, UPA, Bandera i banderowcy to legalni ich bohaterzy.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ja jestem

      Były Krakus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Ale z Ukraincami sie lubie. Takie samo panstwo, jak polskie. Byly, owszem, problemy. Ale nie az takie jak z Niemcami, czy Ruskimi. I nawet Sw. pamieci Pilsudzski rzekl: panowie, to nie tak miec...rozwiń całość

      Ale z Ukraincami sie lubie. Takie samo panstwo, jak polskie. Byly, owszem, problemy. Ale nie az takie jak z Niemcami, czy Ruskimi. I nawet Sw. pamieci Pilsudzski rzekl: panowie, to nie tak miec bylo... Wybaczcie: gdyby Polska z Ukraina sie zwiazala... Moze by Putina, Putitina, Loniginoffa, Stroniginoffa, by nie zaznala.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama