Gazeta Wrocławska » Dżob, czyli Imiela i Kiljan dwadzieścia lat razem na scenie

Dżob, czyli Imiela i Kiljan dwadzieścia lat razem na scenie

Data dodania: 2011-03-20 08:34:48 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-20 08:46:07

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Matuszewska

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Dżob, czyli Imiela i Kiljan dwadzieścia lat razem na scenie

Konrad Imiela i Mariusz Kiljan (© Tomasz Hołod)

Dwaj znakomici wrocławscy aktorzy - Konrad Imiela i Mariusz Kiljan, którzy swoją przygodę z teatrem zaczęli ponad 20 lat temu w szkole teatralnej we Wrocławiu przy ul. Jaworowej, opowiadają o pierwszych krokach w telewizji, które stawiali w "Truskawkowym Studiu", występach na tej samej scenie, co Violetta Villas oraz dla kogo śpiewali "Ore ore" i "Komu dzwonią".

Osoby:
Czarny - Konrad Imiela
Biały - Mariusz Kiljan

Scena 1
Rok 1990, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. L. Solskiego w Krakowie, filia we Wrocławiu, ul. Jaworowa

CZARNY: Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz?
BIAŁY: Był maj, egzaminy wstępne.
CZARNY: Jaki maj? Czerwiec, i to druga połowa.
BIAŁY: No tak (śmiech). Bardzo się cieszyliśmy. Najpierw były grupowe egzaminy, po kilku dniach wyłoniono 35 osób, a potem została mała grupka.
∨ Czytaj dalej
Zaraz po egzaminach, na pełnym uciechy spotkaniu w ogrodzie szkoły, spotkaliśmy się pierwszy raz i gadaliśmy ze sobą.
CZARNY: Spod jakiego jesteś znaku, skąd jesteś... Takie to były gadki.
BIAŁY: A na zajęciach spotkaliśmy się w październiku. Był poniedziałek, dziewiąta rano.
CZARNY: Ślepy los przydzielił nas do 3-osobowej grupy: Mariusz, Marek Kocot i ja. I pan profesor Jacek Deleżyński prowadzący te zajęcia, mówiący: "proszę bardzo, biegamy. Pan Konrad dwa razy szybciej" (śmiech).
BIAŁY: A na scenie, mój drogi, była pierwsza wspólna etiuda już na pierwszym roku. Wojtek Dąbrowski był asystentem mistrza Jerzego Kozłowskiego. To była etiuda "Księga baśni". Wyginaliśmy się, robiliśmy kontrapunkty, pokazywaliśmy to wydarzenie jako pantomimę. Otwieraliśmy książkę, wyłaniali się jacyś bohaterowie. Ale czy pamiętasz, że pierwsza nasza wspólna praca była w szkole teatralnej już na pierwszym roku? Pani prof. Hanna Herman-Cieślik w drugim semestrze pierwszego roku przygotowywała ze studentami "bajeczkę". To była tradycja szkoły: dla dzieci, w Klubie Muzyki i Literatury u pana Stefana Placka. Pokazaliśmy bajeczkę. Byliśmy animatorami kultury, pozostali koledzy brali w tym czynny udział, ale odpowiedzialność ciążyła na nas: na Konradzie i na mnie. Konrad brał w tym poważny gitarowy udział.
CZARNY: Tak, przecież napisałem muzykę.
BIAŁY: A ja się bawiłem w reżyserowanie i układanie tego (śmiech).
CZARNY: A kiedy robiliśmy przedstawienie dyplomowe z Krzyśkiem Warlikowskim, okazało się, że gramy w ogóle tę samą rolę - to była "Zbrodnia przy ulicy Lourcine" Labiche'a. 

Mieliśmy zasadę, że nawet na najgorszej imprezie, na której 98 procent osób schlało się w czasie koncertu, warto grać dla tych dwóch, bo to dla nich może być wielkie przeżycie***

Scena 2
Telewizja Polska, Oddział we Wrocławiu, ul. Karkonoska

CZARNY: A pamiętasz, jak robiliśmy już na drugim roku "Truskawkowe Studio"?
BIAŁY: Na drugim roku dostaliśmy się też do Teatru Polskiego. Najpierw była "Ania z Zielonego Wzgórza" - byliśmy tzw. młodzieżą na scenie, razem z Adasiem Cywką, Robertem Więckiewiczem. Wszystko działo się "przypadkiem". Paweł Królikowski, reżyser "Truskawkowego Studia", zrobił casting do tego programu w szkole i wybrał akurat nas trzech: mnie, Konrada i Marka Kocota. A na casting do "Ani..." przyszło pół szkoły.
BIAŁY: W "Truskawkowym Studiu" robiliśmy wszystko.
CZARNY: Prowadziliśmy program głównie we trzech. Było jeszcze kilkoro młodych kolegów: Magda Schejbal, Michał Mrozek, wtedy jeszcze dzieci. Nikt nie wiedział, że będą aktorami. Śpiewaliśmy bardzo dużo piosenek. Do każdego odcinka nagrywaliśmy jedną nową piosenkę. Wszystkie są w archiwach telewizji. W przyszłym roku minie 20 lat, jak zaczęliśmy robić "Truskawkowe Studio". 

Zobacz PROGRAM 32. PPA

***

Scena 3
Przegląd Piosenki Aktorskiej, OKiS, Rynek, rok 1994

CZARNY: Byliśmy razem w koncercie finałowym Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Dostałem wyróżnienie, a Mariusz wygrał Przegląd.
BIAŁY: Wtedy zaczęli o nas mówić Czarny i Biały.

***

Scena 4
Teatr Polski, ul. Zapolskiej 4, rok 1995

BIAŁY: Po szkole teatralnej graliśmy właściwie we wszystkich spektaklach Teatru Polskiego. Najwięcej przedstawień miały chyba "Przygody Tomka Sawyera" w reż. Jana Szurmieja. Ponad 200 razy ja grałem Tomka, Konrad - Hucka Finna.
CZARNY: W tym samym roku zrobiliśmy pierwsze recitale. Mój to piosenki Toma Waitsa pt. "Rybi puzon", a Mariusz miał recital z piosenkami Stinga. Ale wtedy nie śpiewaliśmy razem.
BIAŁY: Choć "wyskoczyliśmy" z kanonu PPA.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

PWST na Jaworowej?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ddd (gość), 28.03.11, 10:21:27

A nie ja Jastrzębiej?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trzymajcie się !!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

truskawka (gość), 24.03.11, 11:16:37

"...choć za oknem smutno
na ulicach brudno
nam serducha dudnią
bo w nich nie jest nudno

Truskawkowe Studio...

...gra..."

:))))))))))))

odpowiedzi (0)

skomentuj

Truskawkowe Studio rządzi !!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mako (gość), 22.03.11, 22:04:37

:)))))

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.