Legnica: Uliczny slalom gigant

    Legnica: Uliczny slalom gigant

    Agata Grzelińska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Kierowcy, którym przyszło jeździć po ulicach Jaworzyńskiej i Chojnowskiej w Legnicy, narzekali zimą na liczne, głębokie dziury. Wpadając w nie, łatwo było urwać koło w samochodzie. Ludzie alarmowali, że może tam dojść do tragedii. Zarząd Dróg Miejskich zajął się sprawą i dziury zalepiono. Tyle że trudno powiedzieć, by po "remoncie" po ulicach jeździło się lepiej. Wyrwy zniknęły. Za to pojawiły się mocno wypukłe, asfaltowe placki.
    Jazda ul. Chojnowską to według kierowców koszmar

    Jazda ul. Chojnowską to według kierowców koszmar ©Piotr Krzyżanowski

    - Tragedia. Doklejone do jezdni górki są dodatkowym obciążeniem dla samochodów - mówi legniczanin Grzegorz Radomski. - Jazda po Chojnowskiej i Jaworzyńskiej to prawdziwa udręka. Radomski dodaje, że ostatnio znów musiał naprawiać zawieszenie w aucie.

    - Musiałem wymieniać drążki kierownicze i gumy stabilizatorów, a potem ustawiać zbieżność. Zapłaciłem w sumie ok. 300 zł - dodaje Grzegorz Radomski. - Przez nierówności na legnickich drogach, kierowcy znacznie częściej mają niemałe wydatki.

    Dlaczego naprawę wykonano tak fatalnie? Andrzej Szymkowiak, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, ma świadomość, że naprawa dziur do idealnych nie należała, ale tłumaczy, że innego wyjścia nie było. - Chodziło o to, by jak najszybciej załatać dziury. Asfalt był lany przy temperaturze minus 10 stopni - wyjaśnia Szymkowiak. - Nie dało się zastosować innej technologii.

    Jak dodaje wiceprezydent Jadwiga Zienkiewicz alternatywą było czekanie do marca.
    - Wtedy jednak mieszkańcy Legnicy zasypaliby nas wnioskami o odszkodowanie - mówi pani prezydent.
    Legniczanie porównują swoje drogi np. z głogowskimi i denerwują się, że w innych miastach jest lepiej.

    Ksawery Kossowski, prezes Przedsiębiorstwa Budownictwa Drogowego w Głogowie, mówi, że wiele zależy od terminów robót i od pieniędzy, jakimi dysponuje inwestor. Dodaje, że zimą nie da się wycinać asfaltu i łatać masą bitumiczną na gorąco, bo w tym czasie wytwórnie tych mas nie pracują. Często pozostaje lanie asfaltu z kotła.

    Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich nie ma dla kierowców dobrych wiadomości.
    - Nie będziemy tego na razie wycinać, bo nie ma na to pieniędzy - nie pozostawia złudzeń Andrzej Szymkowiak.

    Bardziej optymistyczne są informacje od pani prezydent Zienkiewicz, która przyznaje, że odcinek Chojnowskiej od torów do granic miasta będzie przebudowywany dopiero, gdy ruszy budowa drogi S3.

    - Przygotowujemy przetarg na odbudowę odcinka ul. Chojnowskiej od galerii Ferio do torów - mówi Jadwiga Zienkiewicz. - Jeszcze w tym roku będzie tam położony nowy, liczący jedenaście centymetrów dywanik.
    Dla ul. Jaworzyńskiej też jest nadzieja. O ile miasto uzyska dotację do remontu ul. Bydgoskiej, wtedy wystarczy pieniędzy.
    - ZDM szykuje dokumenty do przetargu - dodaje Zienkiewicz.

    Czy masz sposób, by nie uszkodzić samochodu na kiepskiej drodze? Podziel się nim z innymi kierowcami

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PANIE PREZYDENCIE LEGNICY!

      legniczanin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

      WSTYD!!!!!!! SKANDAL, ŻE W LEGNICY NIE MA ULICY BEZ DZIUR I KRATERÓW. NIGDZIE NA DOLNYM ŚLĄSKU NIE MA TAK FATALNEJ NAWIERZCHNI. SZKODA, ŻE WYBORY SAMORZĄDOWE NIE ODBĘDĄ SIĘ W TYM ROKU... WSTYD!!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama