Hieny opanowały Wrocław. Łowią ludzi i ich mieszkania

    Hieny opanowały Wrocław. Łowią ludzi i ich mieszkania

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Od kilku lat docierają do nas opowieści o zabieraniu mieszkań i nieruchomości ludziom starym, chorym, samotnym, niezaradnym życiowo. Właśnie usłyszeliśmy kolejną. Czy w końcu policja i prokuratura poważnie zajmą się mieszkaniowymi hienami, które opanowały Wrocław.
    Właściciel domu sprzedał go za gotówkę i wkrótce umarł. Pieniędzy nikt nie zobaczył

    Właściciel domu sprzedał go za gotówkę i wkrótce umarł. Pieniędzy nikt nie zobaczył ©Tomasz Hołod

    Są starzy, chorzy, samotni, życiowo niezaradni, czasem w finansowych kłopotach tracą mieszkania albo nieruchomości warte miliony złotych. Kto je zabiera? Kto żyw. Gangsterzy? Lichwiarze? Też. Ale w historiach, które docierają do nas od lat, występują też... policjant - dzielnicowy jednego z komisariatów, dyrektorka hospicjum, wysoka rangą urzędniczka z sądu. Ostatnio pojawiła się też opowieść o opiekunce współpracującej z wrocławskim Miejskim Centrum Usług Socjalnych, czyli instytucji podległej magistratowi.

    W tym ostatnim przypadku, a było to w 2010 roku, staruszka podarowała mieszkanie córce socjalnej opiekunki. Dwa lata później starsza pani zmarła, a po dwóch kolejnych latach okazało się, że...
    była ubezwłasnowolniona, gdy podpisywała akt notarialny darowizny mieszkania. Córka socjalnej opiekunki zapewnia nas, że jej mama i mamy praca nie miały nic wspólnego z podarunkiem, o ubezwłasnowolnieniu nikt nie wiedział, a staruszka - pani Wanda - była okazem zdrowia. Robiła wrażenie osoby w pełni świadomej tego, co robi i co się z nią dzieje.

    ***

    Jak było naprawdę z panią Wandą, opiekunką i jej córką? Dziś trudno będzie dociec. We wrocławskim magistracie bezradnie rozkładają ręce - od takich dochodzeń są "odpowiednie służby", nie urzędnicy.

    Kodeks etyki? Jest, a jakże. Są też procedury - obowiązywały i opiekunkę. Nie wolno jej było zrobić niczego, co mogłoby narazić na finansowe straty jej podopieczną.

    No ale jak dowieść, że to opiekunka maczała palce w podarowaniu mieszkania swojej córce? Ta ostatnia przekonuje, że tak nie było. Pani Wanda? Ona ją zna prawie od dziecka. Zajmowała się nią. Przychodziła, opiekowała się. A pani Wanda bardzo prosiła, żeby przyjęła ten podarunek, czyli mieszkanko mające jakieś 20 metrów kwadratowych.

    - Ubezwłasnowolnienie? Nikt o tym nie wiedział. Sama pani Wanda też - zapewnia córka opiekunki. Przecież prawo mówi, że jakiekolwiek zobowiązania zawierane przez ubezwłasnowolnionego są nieważne. A ona, córka opiekunki, włożyła w to mieszkanie, w jego remont spore pieniądze. Byłoby nielogiczne, żeby brała mieszkanie, wiedząc o ubezwłasnowolnieniu. - W ogóle to całe ubezwłasnowolnienie to jakiś szwindel - sugeruje córka opiekunki.

    Ale decyzję o ubezwłasnowolnieniu podjął sąd. Na wniosek prokuratury. Nie dało się tego zrobić bez badań lekarzy psychologów, psychiatrów.

    Panią Wandę - jeśli wierzyć naszym informacjom - leczono psychiatrycznie. Była, jak mówi jedna z sąsiadek, niebezpieczna dla otoczenia. Meble potrafiła wyrzucać przez okno. Z relacji, jakie usłyszeliśmy m.in. od córki opiekunki społecznej, wynika inna opowieść - o zupełnie normalnie funkcjonującej starszej pani: sama odbierała rentę, sama odbierała listy. Tylko prawie nikogo nie miała na świecie.

    Na początku lat 90.- ciągnie swoją relację córka opiekunki socjalnej - do starszej pani przychodziła pielęgniarka psychiatryczna. Pani Wanda zapisała w testamencie mieszkanie synowi owej pielęgniarki. Ale potem ta druga "zamieniła życie pani Wandy w piekło". Podarowanie mieszkania córce opiekunki miało być - w tej wersji wydarzeń – wybawieniem.

    Jedna z sąsiadek, z którą rozmawialiśmy, nie potwierdza opowieści córki opiekunki socjalnej. - To nie była żadna pielęgniarka, ale raczej znajoma. Zajmowała się starszą kobietą, pomagała, leki kupowała, dała pieniądze na wykup mieszkania z magistratu. A córka opiekunki? Nigdy tu jej nie widziałam – mówi.

    Jest jeszcze jeden problem - po co opiekun socjalny osobie ubezwłasnowolnionej? Przecież sąd przydziela komuś takiemu "opiekuna prawnego". Ma się zajmować chorym człowiekiem, troszczyć o niego, dbać, załatwiać. Nikt nie wie, kim był opiekun prawny w tej sprawie. Dotarł do niego - jak się nieoficjalnie dowiadujemy - wrocławski magistrat, gdy zaczął wyjaśniać historię z mieszkaniem podarowanym córce swojej opiekunki. Ów tajemniczy prawny opiekun napisał oświadczenie.

    "Nie pamięta", czy mówił opiekunce w Miejskiego Centrum Usług Socjalnych o ubezwłasnowolnieniu podopiecznej. I co? Pozwolił, by "podarowała" swoje mieszkanie? Jak o nią dbał? W magistracie mają rację - odpowiednie służby powinny zająć się tą historią. Liczymy, że ten tekst przeczyta ktoś we wrocławskiej Prokuraturze Okręgowej i zrobi to, co do niego należy. Żeby ciągle nie dochodziło do podobnych historii. Chcemy, by policja i prokuratura poważnie zajęły się mieszkaniowymi hienami, które opanowały Wrocław.

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (40)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Najgorsi są notariusze

      roler (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15

      Notariusz ma prawny obowiązek trzymania ręki na pulsie a tym czasem mają to głęboko w doopie . Ważne żeby dniowka kilku tysięcy w kasie się zgadzala.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a gdzie była córka że nie wiedziała?

      MarMar (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 9

      A gdzie była córka tej staruszki, że nie wiedziała co się dzieje? Czekała "w oddaleniu" na spadek?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Córka

      Polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      A jesteś pewna,że ta pani miała córkę. To zdobywanie mieszkań za opiekę to niestety teraz proceder bardzo rozpowszechniony.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hieny puki co święcą koszyczki

      tradycja jest bardzo ważna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 9

      .


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szmata

      reta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      skąd wiesz,znasz tych ludzi? wiesz że ktoś kogoś oszukał i nie zareagowałeś? czyli jesteś takim samym szubrawcem jak te hieny-złodzieje-oszuści

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tradycja

      do (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      póki

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prosta sprawa

      anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

      Jeżeli przełożeni tej "opiekunki" hieny nie zareagują to znaczy że ją kryją. Wystarczy poczekać tydzień a potem wszcząć postępowanie ptokuratorskie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tylko ostracyzm społeczny i pomiatanie patologią

      cv (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22

      Każdy wie co to za "notariusz" - po co ludzie tam chodzą? Powinna mieć charane prosto w pysk codziennie i być pomiatana jak wsza


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      widać nie każdy wie

      skoro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      chodzą

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Teraz

      może (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Wprowadzic stan wojenny sam,np, po przegranych wyborach. Podpisał ustawę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prprokurator-policja

      podatnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 1

      Tekst bardzo niepokojący, wskazujący na ewidentne nadużycie i wyłudzenie ze strony matki tej dziewczyny. Czy czytał to dyrektor MOPS czy czytał to prokurator???


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      w naszym pięknym mieście

      kosmos (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      mamy nawet departament służb społecznych , a w nim zapracowanych urzędników i jedno maleńkie hospicjum, olbrzymi niepotrzebny stadion, piłkarzy , księży, katechetów.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      !!!!

      estra (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

      Prokuratura powinna potraktować ten tekst jako zawiadomienie o przestępstwie tej opiekunki i jej córki

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PRL vs III RP

      qq (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 2

      Polska to Dziki Zachód - jak sam sobie nie poradzisz to nik ci nie pomoże. Caly czas musisz miec sie nabaczności czy kupujesz telefon komorkowy, czy telewizje cyfrową czy dom u dewelopera czy...rozwiń całość

      Polska to Dziki Zachód - jak sam sobie nie poradzisz to nik ci nie pomoże. Caly czas musisz miec sie nabaczności czy kupujesz telefon komorkowy, czy telewizje cyfrową czy dom u dewelopera czy jedziesz do serwisu z samochodem czy bieżesz pozyczkę itd. wszedzie musisz uważac żeby cie nie okantowali z uśmiechem na twarzy! Takich rzeczy to w poprzenim systemie nie było - zawsze wiedziałeś gdzie jest zakłamanie - kłamstwo było jawne a teraz kłamstwo I obluda sa ukryte pod uśmieszkami sprzedawców naciągaczy itp bo jak nie ma prawa to kanciartwo kwitnie - taka jest Polska!!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Krotko

      fremmed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Choć diagnoza słuszna to warto pomyśleć dlaczego tak jest co się stało. Wyprano Polakom mózgi? Stare pokolenie wymarło i nagle pojawiło się nowe z Azji? Brak przygotowania do demokracji? Nie, to...rozwiń całość

      Choć diagnoza słuszna to warto pomyśleć dlaczego tak jest co się stało. Wyprano Polakom mózgi? Stare pokolenie wymarło i nagle pojawiło się nowe z Azji? Brak przygotowania do demokracji? Nie, to jest znacznie prostsze. Na pólkach sklepowych pojawiły się towary. Tak , te których nie było za komuny. I co teraz? Trzeba mieć „kasę”. Bo jak się ja ma to towar w domu. Wszystko co stawia jakieś wymagania, zasady na śmieci. Liczy się tylko kasa. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jw

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

      Calkiem popieram to prawda kiedys nie bylo a teraz same oszustwa

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Policja i sądy porażka Polski

      podatnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 2

      lokalna mafia urzędniczo-policyjna więc efektu nie będzie ale jak nawet to sądy tak działają ze wszystko się przedawni lub będzie mała szkodliwość społeczna gdy stanie się cud i zapadnie wyrok to...rozwiń całość

      lokalna mafia urzędniczo-policyjna więc efektu nie będzie ale jak nawet to sądy tak działają ze wszystko się przedawni lub będzie mała szkodliwość społeczna gdy stanie się cud i zapadnie wyrok to będzie w zawieszeniu a hieny będą się śmiały zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Był iz na Prezydenta. Wykasowali.

      bb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      Bo wygrywał Mikke.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ouiz

      bb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      wcięło.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama