Drzwi otwarte na Wydziale Prawa. Będzie można wziąć udział w...

    Drzwi otwarte na Wydziale Prawa. Będzie można wziąć udział w rozprawie

    EW

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dzisiaj o godzinie 11 swoje drzwi otworzy Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii. Oprócz prezentacji i spotkań, będzie można wziąć udział w grze i symulacji rozprawy sądowej.
    W programie zaplanowano między innymi spotkanie z władzami uczelni, prezentację wydziałów i kierunków wraz z omówieniem zasad rekrutacji na uczelnię w bieżącym roku. Podczas wydarzenia odbędzie się również po raz trzeci „Gra Wydziałowa”. Uczestnicy wydarzenia dobrani w grupy zmierzą się z zagadkami z zakresu prawa, administracji i ekonomii, aby rozwiązać zagadkę i znaleźć
    porwaną osobę. Na zwycięzców będą czekały tablety. Całość poprzedzi profesjonalna symulacja rozprawy sądowej.

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ile zarabiają humaniści?

      NG (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      O zarobkach absolwentów uniwersytetu pisano na forum

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,156818136,Ile_zarabiaja_humanisci_.html

      ~NG : O zarobkach absolwentów uniwersytetu pisano na forum...rozwiń całość

      O zarobkach absolwentów uniwersytetu pisano na forum

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,156818136,Ile_zarabiaja_humanisci_.html

      ~NG : O zarobkach absolwentów uniwersytetu pisano na forum
      http://forum.gazeta.pl

      Ile zarabiają humaniści?
      Od 2 500 zł do 7 600 zł.
      Co drugi absolwent studiów humanistycznych zarabiał w 2014 roku nie mniej niż 4 000 PLN — wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez Sedlak & Sedlak. Magistrzy zarabiali przeciętnie o 650 PLN więcej niż pracownicy z tytułem zawodowym licencjata.

      Osoby, które skończyły wyższe magisterskie studia humanistyczne zarabiały miesięcznie 4 150 PLN. Co czwarta osoba z takim wykształceniem zarabiała – 6 500 PLN i więcej.

      Bankowość to jedna z branż, w której wynagrodzenia humanistów były wysokie, mediana płac wyniosła tam 5 200 PLN brutto. Pracownicy usług dla biznesu, którzy posiadają wykształcenie humanistyczne, zarabiali przeciętnie 4 500 PLN. O 300 PLN mniej zarabiali pracownicy mediów i agencji reklamowych.

      W ubiegłym roku stanowiskiem, na którym humaniści otrzymywali wysokie wynagrodzenie był key account manager. Co druga osoba na tym stanowisku zarabiała 7 649 PLN i więcej, a co czwarta 12 000 PLN i więcej. Pracownicy z wykształceniem humanistycznym, którzy pracowali jako specjaliści ds. rekrutacji, zarabiali przeciętnie 4 255 PLN brutto, a specjaliści ds. marketingu – 4 000 PLN.

      Znacznie niższe były średnie zarobki redaktorów z wykształceniem humanistycznym – wyniosły średnio miesięcznie 3 500 PLN. Jeszcze niższe płace otrzymywali bibliotekarze – 2 500 PLN, co czwarta osoba na tym stanowisku zarabiała 2 057 PLN i mniej.

      Ale aby zarabiać należy najpierw znaleźć pracę. Często powtarzanym powiedzeniem jest "niepotrzebny humanista na rynku pracy". Wśród osób rejestrujących się w Urzędach Pracy bardzo dużo jest humanistów.

      Aby pomóc studentom już studiującym na Uniwersytecie Wrocławskim należy umożliwić im w jak najszerszym zakresie dodatkowo studiować informatykę, do programu studiów wprowadzić kurs na prawo jazdy.

      Czy JM Rektor prof. dr hab. Marek Bojarski przygotowywał koncepcje, jak zamierza w najbliższych latach funkcjonować Uniwersytet Wrocławski aby jego absolwenci bezpośrednio po ukończeniu studiów nie trafiali na bruk?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O nauczycielach którzy będą musieli się przekwalifikowywać i o prawnikach dla których starczy miejsc

      NG (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ale bez oczekiwanych wysokich wynagrodzeń napisano na forum

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,156731769,Polski_rynek_pracy_nauczyciele_bez_zajecia.html

      Polski rynek pracy: Specjaliści...rozwiń całość

      ale bez oczekiwanych wysokich wynagrodzeń napisano na forum

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,156731769,Polski_rynek_pracy_nauczyciele_bez_zajecia.html

      Polski rynek pracy: Specjaliści będą przebierać w ofertach, ale nauczyciele już wkrótce będą bez zajęcia.
      Najwięcej pracy będzie dla osób najlepiej i najgorzej wykształconych.
      Za pięć lat o połowę wzrośnie zatrudnienie analityków systemowych i programistów. Za to nauczyciele będą musieli poszukać sobie innego zajęcia.
      Takie zmiany sygnalizują opracowanie „Zatrudnienie w Polsce 2013” Instytutu Badań Strukturalnych oraz prognozy na portalu Prognozowanie Zatrudnienia.pl. To wspólne dzieło Instytutu Spraw Socjalnych i Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich sfinansowane z pieniędzy unijnych.
      Wygranymi w 2020 r. będą specjaliści w kwestiach ekonomicznych i technicznych. W tych kategoriach w porównaniu z 2011 r. wzrosty zatrudnienia wyniosą nawet 50 proc. – np. w przypadku analityków systemowych i programistów. Zwiększenie zatrudnienia w tej branży do niemal 200 tys. osób jest oczywiste. Ale rosło będzie także zapotrzebowanie na inżynierów oraz specjalistów do spraw zarządzania. – Rozwój technologiczny wymaga coraz wyższego poziomu wykształcenia od osób, które chcą pozostać na rynku. Będziemy musieli się całe życie uczyć, by nadążać za zmianami – uważa dr Łukasz Arendt z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.
      Te osoby na zmianach zyskają, ich praca będzie coraz cenniejsza. Podobnie jak specjalistów do spraw prawnych: są w grupie, która ma odnotować ponad 20-proc. wzrost zatrudnienia. Ale jak podkreśla dr Arendt, niekoniecznie musi się to przełożyć na wynagrodzenie. Tym powodem jest duża liczba absolwentów wydziałów prawa oraz aplikacji radcowskich czy adwokackich. Popyt nie będzie na tyle duży, by sprostać podaży.
      W cenie na pewno będą też kierowcy. Wzrost gospodarczy, rosnąca sieć dróg, zwiększenie przeładunków w portach i rozwój logistyki powodują, że w 2020 r. zawodowo prowadzących zarówno samochody dostawcze, jak i ciężarowe będzie potrzebnych o 10 proc. więcej, czyli pracę zyska około 60 tys. nowych osób.
      Niestety nasz rynek pracy nie jest dobrze przygotowany do nieuniknionych zmian. Starzenie się społeczeństwa i malejący dopływ nowych ludzi powinny zmniejszać bezrobocie i stwarzać lepsze warunki pracy. Ale poprawa nie musi być duża. Bo choć od dłuższego czasu jesteśmy świadkami edukacyjnego boomu i wyższe wykształcenie jest powszechne, to problemem nie tylko jest jego jakość, ale także struktura.
      Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych porównał, kogo kształciły polskie i niemieckie uczelnie w 2012 r. Połowa niemieckich studentów była na kierunkach technicznych, przyrodniczych lub związanych ze zdrowiem lub z opieką społeczną. W Polsce analogiczne dziedziny studiowało tylko 30 proc., a nauki humanistyczne – aż 38 proc. W przeciwieństwie do Niemiec niewielu specjalistów kształcimy w kierunku zdrowie i opieka społeczna, a takie osoby będą potrzebne do opieki nad starszymi ludźmi. Za wielu natomiast kształci się na kierunkach pedagogicznych. – Ta struktura jest dopasowana do młodego społeczeństwa, a nasze szybko się starzeje. Co gorsza, nawet szybkie zmiany niewiele pomogą, bo roczniki idące na studia są mniej liczne niż wcześniejsze – podkreśla Lewandowski. Nauczycieli wykształciliśmy już zbyt wielu i sporo z nich będzie musiało się przekwalifikować. Może na opiekunów seniorów?

      Z tej analizy sytuacji na przyszłym rynku zatrudnienia wynika, że aby pomóc studentom już studiującym na Uniwersytecie Wrocławskim należy umożliwić im w jak najszerszym zakresie dodatkowo studiować informatykę oraz aby każdy opuszczający mury Uniwersytetu Wrocławskiego miał prawo jazdy zarówno na motocykl jak i samochód, a nawet samochody dostawcze. Koszty zdobycia prawa jazdy powinien pokryć Uniwersytet Wrocławski. To posunięcie zwiększy napływ chętnych do studiowania na Uniwersytecie Wrocławskim.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polskie uczelnie, w tym też Uniwersytet Wrocławski, są oderwane od rynku pracy.

      NG (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Uczelnie przygotowując swoją ofertę kształcenia, muszą brać pod uwagę dane z rynku pracy.
      Uczelnie nie przejmują się jednak wynikami monitoringu zawodów i oferują kierunki studiów, po których...rozwiń całość

      Uczelnie przygotowując swoją ofertę kształcenia, muszą brać pod uwagę dane z rynku pracy.
      Uczelnie nie przejmują się jednak wynikami monitoringu zawodów i oferują kierunki studiów, po których znalezienie pracy graniczy z cudem. Powód? Niż demograficzny i szukanie pieniędzy. Potrzeby pracodawców i oczekiwania studentów schodzą na drugi plan.
      Tylko w ciągu sześciu miesięcy ubiegłego roku do urzędów pracy zgłosiło się około 2 400 bezrobotnych politologów, około 1 800 bezrobotnych socjologów, około 8 300 bezrobotnych ekonomistów i około 7 300 bezrobotnych pedagogów. W tym samym okresie do wydziałów zatrudnienia wpłynęło 5 ofert pracy dla politologów, 13 ofert pracy dla socjologów, 169 ofert pracy dla ekonomistów i 252 ofert pracy pedagogów. Szkoły wyższe jednak tymi danymi w ogóle się nie przejmują. Dzieje się tak, mimo że przepisy zobowiązują je do brania pod uwagę sytuacji na rynku pracy przy kształtowaniu kierunków studiów i liczebności przyjmowanych studentów na poszczególne kierunki kształcenia.
      To jednak nie przekonuje uczelni, dla których każdy dodatkowy student to konkretny pieniądz. Tyle że już teraz można wskazać branże, w których połowa przedsiębiorstw jest zagrożona bankructwem. Są to przede wszystkim firmy związane z edukacją, kulturą, rozrywką i rekreacją. Ich upadłość może pozbawić pracy łącznie 487 tysięcy Polaków.
      Jednocześnie najlepiej zarabiającą grupą absolwentów tuż po studiach są informatycy, poszukiwani na rynku pracy.
      Uczelnie przygotowując swoją ofertę kształcenia, muszą brać pod uwagę dane z rynku pracy. Tak wynika z art. 4 ust. 4 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zmianami) oraz rozporządzenia z 3 października 2014 r. ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie warunków prowadzenia studiów na określonym kierunku i poziomie kształcenia (Dz.U. poz. 1370). Okazuje się jednak, że dla części uczelni to puste zapisy.
      Dane o perspektywach zatrudnienia absolwentów uczelnie otrzymują z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej,
      Stan taki być może wynika to z faktu, że szkoły wyższe charakteryzuje szeroka autonomia. Aby ten stan rzeczy poprawić najważniejsza jest dobra wola uczelni w tym zakresie.
      Stan taki być może wynika to z faktu, że szkoły wyższe charakteryzuje szeroka autonomia. Aby ten stan rzeczy poprawić najważniejsza jest dobra wola uczelni w tym zakresie
      Argument, że absolwenci nie muszą pracować w wyuczonym zawodzie, przecież mogą się przekwalifikować, biorąc pod uwagę zmarnowane publiczne pieniądze na ich wykształcenie, jest nie do przyjęcia.
      Widać z tego, że szkołom wyższym wcale nie zależy na studentach. Uczelnie robią, jak jest im wygodnie. Zmiana oferty kształcenia wiązałaby się z koniecznością wymiany części kadry akademickiej, przepracowania programów nauczania. Musiałyby też nawiązać współpracę z pracodawcami aby poznać ich potrzeby na najbliższe lata.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Posty o szansach na znalezienie pracy i zarobkach po studiach na Uniwersytecie Wrocławskim

      NG (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      znajdują się na forum

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,,Mobbing_w_B_i_b_l_i_o_t_e_c_e_Uniwersyteckiej.html?s=0

      Forum zostało zamknięte. Istniało ponad 6 lat i zgromadziło 2372 posty....rozwiń całość

      znajdują się na forum

      http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,,Mobbing_w_B_i_b_l_i_o_t_e_c_e_Uniwersyteckiej.html?s=0

      Forum zostało zamknięte. Istniało ponad 6 lat i zgromadziło 2372 posty.
      Na forum poruszano problemy dotyczące:
      - warunków pracy i zarobków w Bibliotece Uniwersyteckiej,
      - kierowania Biblioteką Uniwersytecką,
      - mobbingu w Bibliotece Uniwersyteckiej,
      - zwolnienia 22 bibliotekarz
      - represjonowaniu kilkudziesięciu kierowników oddziałów, kierowników sekcji, szeregowych pracowników
      - reorganizacji Bibliotece Uniwersyteckiej i zastrzeżeń do niej Przewodniczącej Rady Bibliotecznej,
      - afer związanych z budową Biblioteki Uniwersyteckiej,
      - przedłużającej się budowy nowej Biblioteki Uniwersyteckiej,
      - ślamazarnego i przenoszenia zbiorów do nowej Biblioteki Uniwersyteckiej,
      - problemami zarządzania w Uniwersytecie Wrocławskim,
      - losów absolwentów Uniwersytetu Wrocławskiego.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama