Gazeta Wrocławska » Kultura » "Takadum!" - premiera debiutanckiej płyty grupy Me Myself...

"Takadum!" - premiera debiutanckiej płyty grupy Me Myself and I

Data dodania: 2011-03-15 07:00:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-15 14:29:24

Gazeta Wrocławska

Marta Wróbel

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
"Takadum!" - premiera debiutanckiej płyty grupy Me Myself and I

Magda Pasierska i Michał Majeran dają na płycie popis wyobraźni muzycznej (© fot. A. Błażowska, M. Cieniawa)

"Takadum!" - premiera debiutanckiej płyty finalistów "Mam talent!" - wrocławskiej grupy Me Myself and I

Finaliści TVN-owskiego programu "Mam talent!" po pięciu latach grania wydają debiutancką płytę. Świetną. Jednak tak naprawdę debiutantami już od dawna nie są, a "Takadum!" to bardziej niż premierowy materiał "Greatest Hits" wrocławian.

Kariera Magdy Pasierskiej, Michała Majerana i współpracujących z nimi wokalistów i beat-boxerów (Me Myself and I występują jako trio) może służyć jako dobry przykład dla innych młodych muzyków, którzy są utalentowani, mają na siebie pomysł, ale nie chcą zostać "pożarci" przez dużą wytwórnię płytową.
∨ Czytaj dalej
Wrocławianom się udało.

Mimo że propozycje od "majorsów" pojawiały się często, właściwie od czasu, kiedy Me Myself and I użyczyli swoich głosów w reklamie sieci Heyah!, artyści konsekwentnie odmawiali. Za to koncertowali - występowali m.in. przed Bobbym McFerrinem w Warszawie i Manu Chao we Wrocławiu, kompletowali autorskie kompozycje, szlifowali swój styl i dawali słuchaczom próbki swojej twórczości na kompilacjach wrocławskiego Radia RAM. A w listopadzie ubiegłego roku doszli do finału "Mam talent!", dzięki czemu oglądało ich co tydzień około pięciu milionów widzów w całej Polsce.

Strategia, oparta na artystycznej konsekwencji i marketingu szeptanym, sprawiła, że mimo braku kontraktu Me Myself and I mogli utrzymać się z muzyki, co na naszym rynku jest rzadkością. Teraz do sklepów płytowych trafia krążek "Takadum", który artyści wydali sami . Dystrybucja płyty na tym jednak nie ucierpi - album można kupić w całej Polsce.

Me Myself and I to na polskiej scenie zjawisko wyjątkowe. Wśród hiphopowców dobrych beatboxerów (Zgas - jeden z najlepszych w fachu rytmicznego tworzenia dźwięków instrumentów muzycznych za pomocą narządów mowy - towarzyszy duetowi na płycie w kompozycjach "Żo" i "Monkey Song"), a wśród jazzmanów mistrzów scatowania - nie brakuje, ale wrocławianie potrafili połączyć te dwa sposoby śpiewania w nietuzinkowy sposób. "Takadum!" to popis wyobraźni muzycznej i umiejętności tworzenia chwytliwych melodii przez Magdę Pasierską i Michała Majerana. I nawet jeśli większość z dziesięciu utworów, które pojawiły się na albumie, znamy z koncertów zespołu, ich występów w "Mam talent!" czy wspomnianych już składanek RAM-u, dobrze jest mieć wszystkie te kompozycje na jednym nośniku. I smakować je w oczekiwaniu na kolejny album z nowymi piosenkami wrocławian, którego wydanie planują jeszcze w tym roku.

Tytułowe "Takadum!" muzycy na płycie umieścili w dwóch wersjach - tej już znanej i tej przearanżowanej. Ta druga brzmi momentami niemal dubstepowo. W mojej ulubionej, bardzo melodyjnej kompozycji "Dodi" ( tu towarzyszy duetowi L.O.S.) pojawiają się echa samby i afrykańskich brzmień. A "Monkey Song", z udziałem dziecięcych głosów, zapada w pamięć już po pierwszym przesłuchaniu. Wyobrażam sobie, jak refren piosenki wyśpiewuje publiczność na wielkim stadionie - brzmiałby tam znakomicie. I takich dużych koncertów z rozmachem Me Myself and I życzę.

W "Tryptyku" natomiast mamy kojarzące się z operą zaśpiewy Magdy, ale nie powinny one nikogo dziwić. Pasierska, prezentując na antenie RAM-u swoje ulubione kompozycje, puszczała i czarne brzmienia, i metal, i właśnie operę. Jest też i przebojowe "Skibaraba" ze zmienioną nieco aranżacją w stosunku do wersji już znanej (zaskakujące zmiany tempa).

Pojawiają się też trzy covery. W wykonaniu Me Myself and I zyskały inne muzyczne życie: "Mazurek" Chopina (F-dur op. 68 nr 4), wykonywany wcześniej przez prekursorów tego typu śpiewania w Polsce - jazzową grupę Novi Singers, "Summertime" Gershwina - śpiewany lekko i bez zbędnych melizmatów, i rhythm & bluesowy standard "Route 666" Bobby'ego Troupa, gdzie słychać nawet echa surf rocka.

Życzę Me Myself and I dalszej artystycznej konsekwencji i podpisania kontraktu z prestiżową jazzową wytwórnią Blue Note. I tego, żeby słowa "Skibaraba" i "Takadum!" przebiły na świecie popularnością niesławne ostatnio "bunga-bunga".

_____
Me Myself and I - "Takadum!", Creative Music, cena: 34,99 zł





Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.