Kłódki miłości są niebezpieczne dla sopockiego molo?...

    Kłódki miłości są niebezpieczne dla sopockiego molo? [ZDJĘCIA]

    Kamila Grzenkowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Kłódki miłości są niebezpieczne dla sopockiego molo? [ZDJĘCIA]
    1/7

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Przemek Świderski

    Sopot miastem mostów nie jest, ale ma za to fajny, bardzo popularny, pomost. Lubią go młodzi i starzy, mieszkańcy, turyści i... zakochani. Ci ostatni, chcąc ogłosić światu swoje wielkie uczucie, zawieszają na głowicy mola tzw. kłódki miłości. Z miesiąca na miesiąc jest ich coraz więcej, w różnych kolorach i kształtach. I można się z nich dowiedzieć m.in. że Asia kocha Tomka, Krzysiek - Karolinę, a Basię i Władka łączy wielka, nieskończona miłość.
    - Fajny pomysł - mówią jedni.
    - Fatalnie, beznadziejnie to wygląda - twierdzą inni.

    Zakochanych jednak żadne uwagi, zwłaszcza krytyczne, nie zrażają - kochają, więc będą wieszać, bo wszyscy muszą wiedzieć, że są szczęśliwi. Mody panującej wśród osób kochających i kochanych nie rozumie dzierżawca sopockiego mola Marcin Kulwas.
    - To absurd. Szanuję pomysły zakochanych w innych miastach, ale, według mnie, kłódki zawieszane na molu zwyczajnie je szpecą. Na pewno nie będziemy pielęgnować tej tradycji - nie ukrywa Kulwas.

    Dzierżawca dodaje, że żelazne kłódki za chwilę będą wręcz zagrażać bezpieczeństwu osób przebywających na popularnej promenadzie. Zawieszane są bowiem na łańcuchu na głowicy mola, który pełni zupełnie inną funkcję niż ta, którą wymyślili zakochani. Jeśli łańcucj zostanie przeciążony, zwyczajnie pęknie i przestanie chronić spacerowiczów przed ewentualnym wpadnięciem do morza. Dlatego też... kłódki będą systematycznie usuwane. - Rozumiem kwestie bezpieczeństwa, ale skoro ludzie chcą wieszać te kłódki na molu, to może warto pomyśleć o jakimś specjalnym miejscu, może jakiejś konstrukcji, gdzie będą mogły wisieć, cieszyć oko i nikomu nie przeszkadzać - zastanawia się Piotr Kłosiński, mieszkaniec Sopotu, który regularnie spaceruje po promenadzie.
    W sąsiednim Gdańsku "most zakochanych" przy ul. Korzennej przeżywa od kilku lat prawdziwy zalew żelaznych symboli miłości. Kłódek wiszą tu tysiące i wciąż przybywają kolejne.

    Na "potrzeby" społeczeństwa zareagował nawet jeden ze sklepów przy ul. Na Piaskach, działający w sąsiedztwie mostu. W witrynie zawiesił plakat z informacją, że można w nim nabyć "kłódki miłości" - do wyboru, do koloru. W zależności od wielkości kosztują od 10 do 15 złotych.

    - Schodzą głównie te w kolorze bordo i złotym. Prawie wcale nie sprzedają się niebieskie - przyznaje jedna z ekspedientek. Dodaje, że żelazne symbole sprzedają się głównie w sezonie letnim. Klienci to na ogół młodzi ludzie, ale zdarzają się i romantycy w dojrzałym wieku, nawet tacy po sześćdziesiątce.

    - W sklepie mamy też przygotowane mazaki. Jeśli ktoś chce coś zapisać na kłódce, to pożyczamy. Wiele osób chce jednak coś na nich wygrawerować - dodaje ekspedientka.
    Gdański "Most zakochanych" przy ulicy Korzennej także budził już kontrowersje. Przed dwoma laty informowaliśmy , że kłódki niszczą warstwę ochronną zabytku, przez co jest on bardziej narażony na korozję.

    To jednak nie przemawia do kolejnych zakochanych par chcących zawiesić symboliczne kłódki. Most stał się dodatkową atrakcją turystyczną Gdańska. Wiele osób pozuje bowiem w tym miejscu do pamiątkowych zdjęć.

    Treści, za które warto zapłacić!
    REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A dalczego nie?

      rAzor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ten pomysł z konstrukcją słup z uszami, łańcuchami nie jest zły. W sumie dlaczego odmawiać zakochanym takiej manifestacji uczuć? Dodatkowe pieniądzorki dla miasta, zarządcy mola, sklepikarzy,a może...rozwiń całość

      Ten pomysł z konstrukcją słup z uszami, łańcuchami nie jest zły. W sumie dlaczego odmawiać zakochanym takiej manifestacji uczuć? Dodatkowe pieniądzorki dla miasta, zarządcy mola, sklepikarzy,a może i dla jakiegoś wędrownego grawera, producentów kłódek czy temu podobnych gadżecików.
      Kasa i atrakcja same wam się pchają w ręce, a wy marudzicie i nie potraficie wytężyć mózgownicy jak z tego zrobić romantyczny biznes. Ech ciapciaki, capciaki! Zwróćcie uwagę jaką kasę tłuką pracownie tatuażu w nadmorskich kurortach, aczkolwiek osobiście uważam tatuowanie za idiotyzm, to cóż mi do tego? A tym, którzy taką ciągotę potrafią wykorzystać, zarobić, dać pracę, podatki - szacun! zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      mandat

      Zdzisiu Kot

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      proponuje je wszystkie usunąć a jak kolejne będą się pojawiać rozbić dokładnie to samo a jeżeli zauważy się że ktoś przyczepia kłódki wezwać straż albo policje i mandat za zaśmiecanie miasta
      proste

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kiedy milosc odchodzi, niech odejdzie z klodkami.

      Krol KiK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Ludzie sie zakochuja i odkochuja. Facet zauwaza, ze poznal pusta lale, flejtucha lasego na kase i ze jeszcze wyrosly mu rogi. Kobieta zastanawia sie co widziala w tym Zenku z zepsutymi zebami i...rozwiń całość

      Ludzie sie zakochuja i odkochuja. Facet zauwaza, ze poznal pusta lale, flejtucha lasego na kase i ze jeszcze wyrosly mu rogi. Kobieta zastanawia sie co widziala w tym Zenku z zepsutymi zebami i wiezienna przeszloscia. A klodka wisi i szydzi choc zamiast milosci czesto jest nienawisc. Ktos powinien "wejsc w nisze" i przyjmowac zlecenie na usuniecie szlifierka katowa "nieaktualnych juz klodek. jak na "Wojnach magazynowych" Gwarantuje, ze zlecenia sypna sie z calej Polski a nawet ze swiata. Na ekstra zyczenie do szamba wrzucenie, ceremonii sfilmowanie i do klienta przeslanie. Gosc zarobi a miasto pozbedzie sie balastu.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy musimy wiecznie kogoś nasladować

      foka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      Czy nie mamy własnych pomysłów tylko musimy naśladować innych. Młodzież nie ma żadnych pomysłów, lepiej naśladować kogoś jak pokazują w TV. Polski show-biznes to jedna wielka kiczowata kopia po...rozwiń całość

      Czy nie mamy własnych pomysłów tylko musimy naśladować innych. Młodzież nie ma żadnych pomysłów, lepiej naśladować kogoś jak pokazują w TV. Polski show-biznes to jedna wielka kiczowata kopia po debilach amerykańskich. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jankeskie debile

      nie wieszają klódek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Za to polskie ćwierćmózgi robią to od wielu lat

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama