Kroke nie zgrywa Greka

    Kroke nie zgrywa Greka

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kroke nie zgrywa Greka

    ©Fot. Jacek Dyląg

    Z Jerzym Bawołem - akordeonistą grupy Kroke, która zagra we wtorek z wokalistką Mają Sikorowską we Wrocławiu, rozmawia Małgorzata Matuszewska.
    Kroke nie zgrywa Greka

    ©Fot. Jacek Dyląg

    Avra po grecku znaczy aura. Jaki klimat tworzycie razem z muzyką z tej płyty?
    Chcieliśmy stworzyć coś będącego przeciwwagą do szarej polskiej pogody, która jest właśnie teraz i melancholii. "Avra" jest weselsza i kolorowa, choć nie brakuje na niej numerów zapadających głęboko w duszę słuchacza.

    Co Panów zafascynowało w tym projekcie?
    Maja Sikorowska zaproponowała nam współpracę.
    Powiedzieliśmy "super!", bo śpiewa naprawdę pięknie. Ma we krwi śpiewaniu po grecku, wszystkie muzyczne ornamenty i gorący klimat. A jednocześnie Maja jest nasza, stąd, z Krakowa. Reprezentuje dwie natury: krakowską i śródziemnomorską. Powiało ciepłem greckim i krakowskim, wszystko to, co Kroke ukochało, jest w tym projekcie.

    Czy to Maja Sikorowska wybrała piosenki?
    Tak. Z wyjątkiem "To Diko Mou Paploma" - ten utwór zaproponował Tomek Lato. Płyta jest efektem mierzenia się Kroke z grecką materią. Nie chcieliśmy, żeby Kroke zgrywało Greka, grało jak grecka kapela. Chcieliśmy zmierzyć się z greckimi piosenkami i zagrać po swojemu, w naszym stylu. Fascynacja Kroke kulturą śródziemnomorską jest od dawna znana. Od samego początku czujemy wpływy bałkańskie, nawet perskie, arabskie, czy hiszpańskie.

    Jak się czujecie w greckim repertuarze?
    Bardzo dobrze. Gramy to, co chcieliśmy, a praca z Mają jest wspaniała.

    W jakim kierunku, poza Grecją, podąża teraz Kroke?
    Mnóstwo różnych projektów powstaje prawie w tym samym czasie. Przez ostatnie parę miesięcy byliśmy skupieni tylko na projekcie z Mają Sikorowską, bo to był główny punkt na początek tego roku. Wkrótce wydajemy płytę w Norwegii z triem Tindra, na tej płycie znajdą się klimaty Kroke - norweskie. Potem jedziemy do Hiszpanii, będziemy pracować z tamtejszym galicyjskim zespołem. Cały czas pracujemy w Edytą Geppert, Nigellem Kennedy, z krakowską orkiestrą, przed nami kilka projektów filmowych.

    Jakie filmowe projekty realizujecie?
    Na razie nie zaczęliśmy tej pracy, więc nie mogę zdradzić szczegółów. To wspaniała rzecz, która szykuje się w Krakowie, projekt krakowsko-europejski. Jeśli wyjdzie, będziemy bardzo zadowoleni.

    Wtorkowy koncert nie jest pierwszą Panów wizytą we Wrocławiu. Macie tu ulubione miejsca?
    Właściwie cały Wrocław jest naszym ulubionym miejscem. Zawsze wspaniale nam się grało i w klubach jazzowych, i w Imparcie, i w Wytwórni Filmów Fabularnych, w Teatrze Polskim. Macie wspaniałą, wrażliwą publiczność. Wrocław to jedno z lepszych miejsc koncertowych w Polsce.

    Planujecie współpracę z kimś z Wrocławia?
    Razem z Bente Kahan mieliśmy wspólne pomysły, na razie nie współpracujemy, ale bardzo dobrze się znamy i mamy dla siebie wiele sympatii. Mam nadzieję, że kiedyś coś się z tego wykluje.

    Co zagracie w Imparcie?
    Wszystkie utwory z płyty "Avra" (jest ich 12), wtrącimy też kilka utworów Kroke, żeby namalować inny kolor tego koncertu.

    Utwory spoza płyty będą niespodzianką?
    Dla słuchaczy interesujących się Kroke zagramy to, na co na pewno czekają, utwory, których dawno nie graliśmy. To będzie koncert sterowany emocjami.

    * * *

    Kroke z Mają Sikorowską zagrają we wtorek (15 marca) o godz. 20 w CS Impart (ul. Mazowiecka 17), bilety: 80 zł (I miejsca), 65 zł (II miejsca), 50 zł (III miejsca), 35 zł (wejściówki).

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama