7 ofiar i żałoba narodowa. Radosław Sikorski znów o kilka...

    7 ofiar i żałoba narodowa. Radosław Sikorski znów o kilka zdań za daleko

    Witold Głowacki

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Radosław Sikorski
    1/2
    przejdź do galerii

    Radosław Sikorski ©Piotr Smolinski

    Od polityka PO słyszymy, że Radosław Sikorski (wraz z szefową rządu i prezydentem) miał dostać mejl z możliwą liczbą ofiar - i to od Grzegorza Schetyny. Ale MSZ kategorycznie zaprzecza istnieniu takiej wiadomości.
    Prezydent Bronisław Komorowski, premier Ewa Kopacz i minister spraw zagranicznych Grzegorz Sche-tyna mówili w czwartek o Radosławie Sikorskim jednym głosem. Marszałek Sejmu zbierał w czwartek publiczne cięgi od najważniejszych osób w państwie, nie zapomniał go przy tym skrytykować żaden spośród polityków opozycji, którzy tego dnia znaleźli się w zasięgu kamer i mikrofonów.

    Wszystko dlatego, że w środowy wieczór po zamachu w Tunisie, którego ofiarami padli między innymi polscy turyści, to właśnie Sikorski był jedynym spośród ważniejszych polityków w państwie, który postanowił poinformować opinię publiczną o możliwej liczbie Polaków, którzy zginęli w Tunezji. I to na długo przedtem, zanim ustalony został oficjalny bilans tragedii.

    CZYTAJ TAKŻE: Zamach w Tunisie: Krwawa jatka w Bardo i "przedśmiertne" selfie [RELACJE ŚWIADKÓW ATAKU]

    - Chyba mamy 7 ofiar śmiertelnych - to niepotwierdzona informacja. Oby to się nie potwierdziło, ale taką informację uzyskałem z MSZ - stwierdził Sikorski w "Faktach po Faktach" w środę wieczorem. - Taka liczba ofiar oznaczałaby, że to największy atak terrorystyczny na Polaków od czasu zamachu na WTC w Nowym Jorku - mówił marszałek Sejmu.

    Było to w momencie, w którym nikt nie dysponował jeszcze pełnymi danymi o skutkach zamachu, czego zresztą dowodzi fakt, że Sikorski - na szczęście dla Polaków, którzy ucierpieli w Tunisie - mocno rozminął się z rzeczywistością. Żadna z instytucji państwowych zaś nie podała do czasu wypowiedzi Sikorskiego nawet przybliżonych szacunków dotyczących liczby ofiar.
    Właśnie dlatego w czwartek próżno było szukać innego niż Stefan Niesiołowski polityka, który broniłby Sikorskiego.

    - O liczbie ofiar trzeba zawsze mówić w ogromnym umiarem, dlatego że tych informacji słuchają także rodziny osób, które są w kraju, w danym miejscu, gdzie był zamach. Więc jest stara zasada, żeby liczby ofiar nie podawać, dopóki nie są to dane ostateczne - mówił rano w "Sygnałach dnia" Bronisław Komorowski. Prezydent miał zresztą dodatkowe powody do irytacji - Sikorski zapowiedział bowiem żałobę narodową - niemal w tej samej chwili, w której Kancelaria Prezydenta ogłosiła, że żałoby (jej ogłoszenie leży w gestii prezydenta) nie będzie.

    Ewa Kopacz wypowiedziała się dopiero w czwartek po południu. - Są sytuacje, w których trzeba być odpowiedzialnym i bardzo precyzyjnym, bo sytuacja jest wyjątkowa. Tej precyzji zabrakło. Ubolewam nad tym - premier także nie szczędziła gorzkich słów Sikorskiemu.

    CZYTAJ TAKŻE: Ewakuacja turystów z Tunezji: Klienci Itaki przylecieli w czwartek wieczorem do Polski

    Najostrzej wypowiadał się jednak szef MSZ, następca Sikorskiego w fotelu ministra spraw zagranicznych, Grzegorz Schetyna. - Nie będę tego komentował. Proszę mnie z tego obowiązku zwolnić. To jest druga osoba w państwie. Wiem, że w takich sytuacjach trzeba bardzo ważyć słowa i wykazywać większą wstrzemięźliwość, wiedzieć, co się mówi. Nie jest możliwe, żeby ktokolwiek otrzymał jakąś informację z MSZ w tej sprawie. Wiemy, ile każde słowo w takich sytuacjach waży, dlatego jesteśmy odpowiedzialni - wypowiedź Schetyny, choć zwięzła, była mocno nasycona znaczeniami. Szef MSZ jeszcze kilkakrotnie zaprzeczał w czwartek, że Sikorski mógł mieć dostęp do informacji z MSZ. A właśnie na takie źródło powoływał się marszałek Sejmu, podając swą "niepotwierdzoną liczbę" ofiar. Przekaz Schetyny jest więc jasny - Sikorski powoływał się na źródła, do których nie miał dostępu.

    Od dobrze na ogół poinformowanego polityka Platformy Obywatelskiej usłyszeliśmy jednak zupełnie inną wersję wydarzeń - według naszego rozmówcy Sikorski miał być jednym z kilku adresatów mejla wysłanego z MSZ osobiście przez Grzegorza Schetynę do najważniejszych osób w państwie - w tym także szefowej rządu i prezydenta. Wiadomość miała zawierać wstępne szacunki dotyczące skutków zamachu w Tunisie, w tym sformułowanie, że według najczarniejszego, choć stosunkowo mało prawdopodobnego scenariusza ofiar może być nawet siedem.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama