Bili ucznia na przystanku, polkowiczanie nie reagowali

    Bili ucznia na przystanku, polkowiczanie nie reagowali

    Urszula Romaniuk

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dużo szczęścia miał 17-latek, który po lekcjach w szkole w Polkowicach, czekał na przystanku przy ul. 3 Maja na autobus do domu. W pewnej chwili podeszło do niego dwóch nastolatków i niespodziewanie zaczęło go bić. Niestety, żaden z przechodniów nie zareagował na tę sytuację. Zrobił to dopiero dzielnicowy, który akurat patrolował tę część miasta.
    - Zauważył, że jeden ze sprawców trzyma pokrzywdzonego, podczas gdy drugi uderzał go pięściami - mówi Daria Solińska z polkowickiej policji.

    Chłopak doznał drobnych obrażeń głowy. Dzielnicowy zatrzymał obu napastników. Mają 14 i 17 lat. Zeznali, że umówili się, by napaść na 17-latka, choć nie mieli powodu. Usłyszeli zarzuty pobicia. Starszemu grozi do trzech lat więzienia. Nieletnim zajmie się sąd rodzinny.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gratulacje!

      HTC (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

      Serdecznie gratulujemy Michałowi M i Patrykowi S za pobicie !! Pozdro od Hateków !!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      bójka

      Redi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 9

      Przecież dzielnicowy zareagował.
      Wtrącisz się to masz dwa wyjścia. Albo dostaniesz w ryj, albo pójdziesz siedziec za pobicie nieletniego. Co lepsze? Bezpieczniej popatrzec.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oprawcom-25lat,obserwatorom-...?

      ryśek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 7

      To już powoli polskim standard. Zwyrodniałe nastolatki i zwyrodniałe na swój sposób społeczeństwo.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama