Tymoteusz Świątek - nieśmiertelny, czy nieświadomy zawodnik...

    Tymoteusz Świątek - nieśmiertelny, czy nieświadomy zawodnik MMA?

    Jakub Pęczkowicz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Było emocjonująco, krwawo i kontrowersyjnie. Za nami gala Fight Exclusive Night 6, ale mówi się tylko o jednej walce. Tymoteusza Świątka z Victorem Marinho, która przypominała bardziej rzeźnię niż pojedynek MMA.
    Tymoteusz "Omen" Świątek mówi, że nic się nie stało. I całe szczęście...

    Tymoteusz "Omen" Świątek mówi, że nic się nie stało. I całe szczęście... ©facebook.com

    Ta walka przeszła już do historii polskiego MMA z kilku powodów. To był pokaz wielkiego serca do walki, heroizmu i równie pokaźnej głupoty ludzi, którzy prowadzili pojedynek 21-letniego zawodnika Fightmana Bochnia z 26-letnim Portugalczykiem.
    Młody Polak jeszcze przed walką wieczoru we Wrocławskiej hali Orbita zafundował sobie morderczy rygor i aby zmieścić się w przedziale wagowym postanowił zacisnąć zęby i schudnąć piętnaście kilogramów. Jak osłabiony chłopak, który wymyślił sobie, że jest nieśmiertelny miał na zasadach MMA wykiwać starszego i bardziej doświadczonego przeciwnika na dystansie pięciu rund, z których każda trwała po pięć minut? Sam pomysł był już trochę karkołomny.
    Tymoteusz pokazał wielki hart ducha i prawie wytrzymał do końca. Prawie bo w ostatniej rundzie, do której nie powinno się w ogóle dopuścić, "dostał" od Marinho ostatni strzał, po którym stracił przytomność, padł na deski, a z jego buzi wyleciał ochraniacz na zęby. Bardzo brutalny "game over".

    Wcześniej przeciwnik skutecznie obijał jego twarz przez dwadzieścia minut, a Świątek z zapuchniętymi oczami słaniał się na nogach niczym Rocky Balboa w walce z Iwanem Drago. To nie film z happy endem, tutaj mogło skończyć się tragedią. Sędzia Sebastian Jagielski walki nie przerwał i pewnie już żadnej nawet nie zacznie. Winą o pobyt w szpitalu młodego wojownika obarcza się trenera Tomasza Knapa i cały narożnik Świątka. - Nie wybaczyłby mi gdybym przerwał - mówił szkoleniowiec. A wybaczyłby wózek inwalidzki, paraliż, albo inne problemy ze zdrowiem?

    Mądrze i zwycięsko walczyli m.in. Róża Gumienna z Wrocławia i Paweł Biszczak z Legnicy.

    Czytaj także

      Komentarze (7)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "a z jego BUZI wyleciał ochraniacz na zęby"

      eriatarka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ... styl! Z UST wypadł mu ochraniacz na zęby... Ludzie piszcie porządnie te artykuły, nie jak jakiś średniozdolny uczeń gimnazjum.
      Swoją drogą, szczęka wypadała mu kilka razy z powodu potwornego...rozwiń całość

      ... styl! Z UST wypadł mu ochraniacz na zęby... Ludzie piszcie porządnie te artykuły, nie jak jakiś średniozdolny uczeń gimnazjum.
      Swoją drogą, szczęka wypadała mu kilka razy z powodu potwornego zmęczenia. Nie był też nieświadomy, w momencie kiedy ostatecznie padł na deski, ale wykończony, co zresztą było widać przez cały czas już od 2 rundy, że już praktycznie "pływał". Proszę o tym pamiętać, że tam na miejscu, na żywo, nie wszystko wyglądało tak jak w TV, a mam wrażenie, że większość wypowiadających się, tym się właśnie sugeruje, zwłaszcza, że w relacji dla TV emocje były jeszcze "podkręcane" przez komentatorów, więc jest ona w jakimś stopniu subiektywna. Miałem okazję oglądać walkę z bliska i widziałem, co tam się działo.
      Technika u Tymka wyraźnie kuleje i walki nie oglądało się dobrze, bo niespecjalnie potrafił bronić się przez uderzeniami Marinho i przyjął ich na siebie mnóstwo, nie wyprowadzał też skutecznych ciosów a końcówka walki, nomen-omen na pewno z powodu ogromnego zmęczenia, była już "na rozpaczliwca". Stąd cały dramatyzm tej walki. Niemniej dla Tymka mam wielki szacunek , bo wydaje mi się, że to nie tylko młodzieńcza brawura, ale chłopak naprawdę ma ogromne serce do walki, jest uparty, nie odpuszcza. Rozsądny i dobry trener to już byłby duży krok w jego karierze. Jeśli nadrobi braki techniczne, to przy takiej woli walki i lepszych umiejętnościach, ma szansę zajść daleko.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      BRAWO redakcjo!!!

      Gonzo7878 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Dla redakcji BRAWO! Tak trafnego streszczenia walki Tymoteusza jeszcze w "necie" nie czytałem! Nie wiem co jest nie tak z tym chłopakiem, ale ewidentnie jest coś na rzeczy... Rozumiem hart ducha i...rozwiń całość

      Dla redakcji BRAWO! Tak trafnego streszczenia walki Tymoteusza jeszcze w "necie" nie czytałem! Nie wiem co jest nie tak z tym chłopakiem, ale ewidentnie jest coś na rzeczy... Rozumiem hart ducha i charakter do walki, ale to co on zrobił, to zakrawa na samobójstwo! On jest jeszcze bardzo młody, wydaje mu się że jest NIEZNISZCZALNY, a tak naprawdę jest g***** jak stary kalosz... Te straszne bomby spadające na jego głowę na pewno dadzą znak. Może nie teraz, może za rok, 2-3 lata. Tymek, idź dalej tą drogą "twardziela idioty" a skończysz z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Twoi trenerzy zaczną trenować nowego Tymka, a ty będziesz z wózka inwalidzkiego obserwować jego walki w Polsacie. :-) Gdybyś odpuścił po 2-3 rundzie za kilka miesięcy byłaby walka rewanżowa. A tak z 1,5 roku minie zanim będziesz mógł być gotowy. Życzę zdrowia, wiem że nawet takiemu niezniszczalnemu jełopowi jak Ty, się na pewno przyda! Pozdrawiam.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żenada

      mijo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      jak tak mają wyglądać walki wieczoru w wykonaniu takich pajaców bez mózgu jak Tymek, to ja dziękuję. Naoglądał się telewizji, nażarł prochów, nałożył kapelusz i myśli że jest nieśmiertelny. Ten...rozwiń całość

      jak tak mają wyglądać walki wieczoru w wykonaniu takich pajaców bez mózgu jak Tymek, to ja dziękuję. Naoglądał się telewizji, nażarł prochów, nałożył kapelusz i myśli że jest nieśmiertelny. Ten popis głupoty zepsuł całą galę. Już na początku po jego wyrzuceniu koszulki w publiczność wiedziałem że to chyba jakiś pajac który myśli że jest gwiazdą z Hollywood. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "[...] wielki hart ducha.." raczej głupota

      igor sz tattoo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      młody głupiutki zawodnik. wsiu bździu ma w głowie i zamiast zadbać o zdrowie, i schować dumę do kieszeni, i sie poddać, dał sie skatować... żaden inteligentny człowiek by tak nie postąpił, tym...rozwiń całość

      młody głupiutki zawodnik. wsiu bździu ma w głowie i zamiast zadbać o zdrowie, i schować dumę do kieszeni, i sie poddać, dał sie skatować... żaden inteligentny człowiek by tak nie postąpił, tym bardziej "zawodowiec". I tu sie przyczepie tego ostatniego. FEN musi sie wiele nauczyć, bo rzucają amatorów na ring a potem sa same pośmiewiska, jak piszczek czy teraz świątek. Widać tutaj zaniedbanie federacji głównie! Nie przebadali kariery zawodowej zawodników dość dobrze. O personelu nie ma co wspominać.... Sędzia, sztab szkoleniowy, wszyscy dali d*** i dzieciak na tym ucierpiał ;)
      Ps. czego to sie nie robi by mieć swoje 5 minut :)
      p.Ps. to nie hejt. opisuje co widzę- nie oceniam :)
      pozdrawiam :)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      l

      l (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      banda debili trenerów łącznie z tym "zawodnikiem", bo ten amator to nie jest zawodnik, tylko pajac, który naoglądał się w telewizji walk profesjonalistów i wydaje mu się że może też taki być.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      źle trafiłeś

      Jano (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 7

      Wybrałeś się na balet a trafiłeś na MMA. Masz pecha


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      MMA

      xxx (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Wybrałem się na MMA,a trafiłem na ''balet'' zmasakrowanego, nieśmiertelnego debila.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama