Głupi żart czy usiłowanie zabójstwa? 9 lat więzienia za...

    Głupi żart czy usiłowanie zabójstwa? 9 lat więzienia za strzelanie z obrzyna

    Tomasz Kozłowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Sąd: to było usiłowanie zabójstwa. Artur W. spędzi w więzieniu dziewięć lat

    Sąd: to było usiłowanie zabójstwa. Artur W. spędzi w więzieniu dziewięć lat ©fot. arch. Polska Press Grupa

    O tym, jak surowe mogą być konsekwencje głupich żartów, przekonał się pewien mieszkaniec Bogatyni, któremu zachciało się strzelać z obrzyna. 28-letni Adrian W. przed kilkoma dniami został skazany za popełnienie licznych przestępstw przez sąd w Jeleniej Górze na dziewięcioletni pobyt w więzieniu.
    Sąd: to było usiłowanie zabójstwa. Artur W. spędzi w więzieniu dziewięć lat

    Sąd: to było usiłowanie zabójstwa. Artur W. spędzi w więzieniu dziewięć lat ©fot. arch. Polska Press Grupa

    Przed prawie dwoma laty, w czerwcu 2013 roku Adrian W. wystrzelił dla żartu z obrzyna (broń z obciętą lufą - dop. red.) w stronę jednego z uczestników towarzyskiego spotkania w Bogatyni. - Poszedł po broń. Potem wymierzył w stronę drzwi, w których pojawił się potencjalny pokrzywdzony i wystrzelił - relacjonuje ustalenia śledczych sędzia Andrzej Wieja, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.
    Pokrzywdzony uniknął postrzału tylko dzięki refleksowi i przytomności pozostałych uczestników, którzy w porę go ostrzegli. Mężczyzna zamknął drzwi i dzięki temu impreza nie skończyła się tragicznie.

    O tym niebezpiecznym zdarzeniu stróże prawa dowiedzieli się dopiero kilka miesięcy później. Nie udało nam się ustalić, w jaki sposób, ale wiadomo, że sam pokrzywdzony początkowo nie przejawiał wielkiej ochoty, by o sprawie poinformować policję.

    Sąd podczas ogłaszania wyroku nie miał wątpliwości i zakwalifikował czyn Adriana W. jako usiłowanie zabójstwa.
    - Sytuacja stworzyła realne niebezpieczeństwo i zagrożenie życia, stąd kara 8 lat pozbawienia wolności, czyli najniższa możliwa przewidziana za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa - podkreśla sędzia Wieja.

    To jednak nie wszystko. Łącznie prokuratura postawiła 9 zarzutów. W mieszkaniu Adriana W., oprócz nielegalnej broni, policjanci znaleźli także 15 gramów metaamfetaminy, popularnie nazywanej "piko".
    - Między innymi był też zarzut posiadania środków odurzających, zarzut nielegalnego posiadania broni, a także kierowania gróźb karalnych i kradzieży - wylicza przedstawiciel jeleniogórskiego sądu.

    To wszystko złożyło się na karę dziewięciu lat bezwzględnego więzienia.
    Przy okazji śledztwa w sprawie użycia i posiadania broni przez Adriana W., śledczy ujawnili kolejne przestępstwa, w które zamieszani byli także dwaj inni mieszkańcy Bogatyni. Oni także trafią za kratki. Jeden z nich oskarżony był o włamanie do samochodu. - Mężczyzna został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności - informuje sędzia Wieja. Trzeci z mężczyzn za kratkami spędzi dwa lata i dwa miesiące. Kara mogła być wyższa, ale od jednego z zarzutów został uniewinniony.

    Wyrok w sprawie trzech mieszkańców Bogatyni jest nieprawomocny.

    CZYTAJ TEŻ: Coraz więcej samobójstw w regionie. Ludzie odbierają sobie życie po dopalaczach

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama