Sąsiadka wyłudziła od chorej kobiety działkę wartą 200 tys....

    Sąsiadka wyłudziła od chorej kobiety działkę wartą 200 tys. zł?

    Joanna Labuda

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    3 grudnia 2010 roku Urszula Kaczmarek miała podpisać testament. Kobieta była w podeszłym wieku (84 l.), miała zaburzenia pamięci i problemy emocjonalne. Z pomocą pospieszyła jej sąsiadka, która umówiła notariusza i zabrała ją na spotkanie. Jak się okazało, kobieta podpisała w ten dzień dwa dokumenty. Testament, w którym cały swój majątek przepisała córce Arlecie oraz akt notarialny, w którym na rzecz sąsiadki dożywotnio zrzekła się działki na Górczynie wartej około 200 tysięcy złotych.
    Pięć lat temu Urszula Kaczmarek (na zdjęciu z synem) na rzecz sąsiadki zrzekła się działki. Według biegłych nie działała świadomie

    Pięć lat temu Urszula Kaczmarek (na zdjęciu z synem) na rzecz sąsiadki zrzekła się działki. Według biegłych nie działała świadomie ©archiwum rodzinne

    - Ta kobieta wykorzystała chorobę mamy i ją okradła. Akt notarialny został podłożony u "zaprzyjaźnionego" notariusza. Mama nie miała o tym pojęcia - przekonuje Krzysztof Kaczmarek, syn pokrzywdzonej.

    Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez sąsiadkę Urszuli Kaczmarek wpłynęło do prokuratury 30 marca 2011 roku. Choć przesłuchano w tej sprawie szereg świadków, postępowanie umorzono. Krzysztof Kaczmarek zaskarżył decyzję prokuratury do sądu, który uznał jego zażalenie za zasadne.

    - Prokurator źle ocenił opinie biegłych psychiatrów i psychologów o stanie zdrowia pokrzywdzonej. Sąd uznał, że należy przyjrzeć się sprawie raz jeszcze - tłumaczy Aleksander Brzozowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu.


    Opinie biegłych były jednoznaczne: "Otępienie oraz upośledzenie w stopniu umiarkowanym skutkowały uzewnętrznieniem zachowań wskazujących na niemożność podejmowania przez pokrzywdzoną czynności prawnych" - czytamy w pismach. Dodatkowo biegli stwierdzili, że zaburzenia były widoczne dla otoczenia kobiety.

    - Sąsiadka wykorzystała zaufanie i ułomność schorowanej osoby. Kto tak robi? - pyta Krzysztof Kaczmarek.
    Urszula Kaczmarek zmarła w 2012 roku. Jak opowiadają jej dzieci, do końca zamartwiała się o to, co stanie się z działką, na której spędziła prawie całe życie.

    1 »

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama