Gazeta Wrocławska » Opinie » Na poczcie nic się nie zmieniło

Na poczcie nic się nie zmieniło

Data dodania: 2011-03-05 09:00:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-03-05 09:00:06

Gazeta Wrocławska

Aleksander Malak

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Listonoszowi nie chciało się wejść na I piętro. Wrzucił awizo do skrzynki na parterze, zmuszając mnie do odbycia podróży sentymentalnej. Do XX-wiecznego skansenu. Na pocztę.

Chcąc nie chcąc, zanurzyłem się w socjalizm. Wprawdzie kolejka przede mną liczyła tylko 5 osób, bywało, że stawałem w o wiele dłuższych, ale posuwała się w znanym mi przed laty rytmie.

- Pani chwileczkę poczeka - mówiła panienka z okienka do następnego podchodzącego do jej królestwa i pracowicie wypełniała jakieś kwity, zdobiąc je przedpotopowymi pieczęciami.

Z 8 okienek czynne były 4, ale tylko w dwóch wydawano nieodebrane (?) od listonosza przesyłki.
∨ Czytaj dalej
Poczułem się przez chwilę niczym w XXI-wiecznym francuskim supermarkecie. Albo angielskim. Dobrze, niech będzie niemieckim. Przy kasach, ma się rozumieć.

Jak się potem okazało, wszyscy przede mną mieli leniwych listonoszy. Albo byli akurat nieobecni. Wszystko jedno. Jeden przez drugiego, niezainteresowanemu przecież trzeciemu, musiał swoją obecność w skansenie objaśnić. Już po pół godzinie, nasłuchawszy się wyjaśnień i w bonusie kolejkowych opowieści o doświadczeniach wynikających ze stania w kolejkach, znalazłem się przed obliczem panienki. Po następnych 10 minutach, w błogim nastroju z kopertą w ręce kończyłem sentymentalną wyprawę w przeszłość.

W domu zapragnąłem znaleźć się na powrót w błogosławionym kapitalizmie. Włączyłem telewizor. Akurat okazywano reportażyk o młodzieży, która pobiera lekcję historii, odgrywając happening pt. "Supersam - lata 80.". Z ogromnym trudem wyławiałem z kolejkowego jazgotu pojedyncze słowa. Widziałem też niewiele, bo niewiele było do zobaczenia. Tylko ocet i papier toaletowy. Z tym papierem młodzież przesadziła. On przecież tylko bywał.

Po chwili młodzież zastąpiły gadające głowy. Wtedy takich programów się nie oglądało; nudne były jak flaki z olejem. Teraz nudne nie są. Ale z oglądaniem gorzej, nie mówiąc o słuchaniu. I proszę nie myśleć, że, jak zwykle, kłócili się politycy, wspomagani przez prowadzących. Tym razem tzw. celebryci przekrzykiwali jeden drugiego. I żaden nic nie powiedział.

Po nich pokazano pana Błaszczaka, który powiedział, że nie dano mu powiedzieć, więc teraz mówi, że na znak protestu w tym programie już niczego nie powie, bo go opuścił na zawsze. Jakby kiedykolwiek miał coś do powiedzenia. Własnym głosem. Co jednak nie znaczy, że któremukolwiek z uczestników programu, włączając prowadzącego, powiedziało się coś z sensem, że nie wspomnę o prymitywnym choćby porządku owych wypowiedzi.

Wynurzyłem się więc z wynaturzonego kapitalizmu i sięgnąłem po książkę. Wydaną w nowoczesnym kapitalizmie, pisaną w głębokim socjalizmie. "Dziennik" Sławomira Mrożka. Czytam sobie pod datą 10 kwietnia 1968 roku: "W typowo polskim towarzystwie trudno właściwie o rozmowę, ponieważ uczestnicy jej nie mają potrzeby, czy też nie umieją skoncentrować się na danym temacie.

Poza tym lubią mówić jeden przez drugiego, jednocześnie. Mało kto słucha. Jeżeli komuś przyjdzie do głowy cokolwiek, nie może się powstrzymać ani chwili z wypowiedzeniem tego, choćby o parę stosownych sekund".

43 lata minęły. I co, zmieniło się coś?

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Przykładowy platfus!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wacek (gość), 09.03.11, 08:44:25

Widzi zło jakie wokół. Nie widzi sposobu jego naprawy. Mądrzy się, popisuje się narracją i ... oczywiście wszystko jak ostatni przygłup kojarzy z PiS-em.
Ot groszorób!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Poczta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bogumił (gość), 05.03.11, 22:36:18

Wygląda na to, że autor tekstu po raz pierwszy w życiu poszedł na pocztę. Jak to możliwe?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wspomnień czar towarzysza redaktora

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

szwagier (gość), 05.03.11, 12:39:09

Pan Malak zanurzył się w socjalizm, czyli wrócił do korzeni. I co? Tęskno?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.