Protest rolników 2015. Jest postęp w negocjacjach, ale "to...

    Protest rolników 2015. Jest postęp w negocjacjach, ale "to za mało". Powstanie "zielone miasteczko"

    Krzysztof Marczyk (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Protest rolników w Waszawie
    1/12
    przejdź do galerii

    Protest rolników w Waszawie ©fot. Krzysztof Marczyk

    [PROTEST ROLNIKÓW 2015] Trwają protesty rolników pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Sławomir Izdebski, przewodniczący rolniczego OPZZ spotkał się z Kazimierzem Plocke, wiceministrem rolnictwa, który miał zagwarantować spełnienie postulatu, dotyczącego odszkodowań za straty,wyrządzone przez dziki. To za mało do zakończenia protestu. "Zielone miasteczko" powstanie przed Kancelarią Premiera.

    AIP

    Jest postęp?
    Postulaty rolników są niezmienne: odszkodowania ze straty, wyrządzone przez dziki, interwencja rządu w sektorach mlecznym i trzody chlewnej oraz zaniechanie sprzedaży polskiej ziemi obcemu kapitałowi.
    O godzinie 16:00 Sławomir Izdebski, przewodniczący rolniczego OPZZ, spotkał się z Kazimierzem Plocke. - Miło nam, że po raz pierwszy zaczęliśmy rozmawiać o konkretach - mówił po wyjściu z Kancelarii zadowolony Izdebski. - Postulat odnośnie odszkodowań za szkody wyrządzone przez dziki jest praktycznie dogadany. To, co jeszcze kilka, kilkanaście dni temu było niemożliwe, stało się możliwe - dodał przewodniczący OPZZ.

    Postulaty związane z interwencją rządu w sektorach mlecznym i trzody chlewnej też miały być "bliskie osiągnięcia porozumienia".

    Jednak rozmowy z rządem zostały wstrzymane. Izdebski zachowuje optymizm. - Myślę, że jesteśmy blisko. Jest postęp w kwestii dzików. I to dlatego, że przyparliśmy rząd do ściany, a nie odwrotnie - podkreślił.

    Czytaj także: Zbliża się polska Wiosna Ludów? Chcą protestować pielęgniarki, nauczyciele i kolejarze

    Powstanie "zielone miasteczko"
    Liderzy NSZZ "Solidarność" i rolniczego OPZZ zapowiedzieli, że jeden postulat to dopiero początek i mają zamiar protestować do skutku. Przed Kancelarią Premiera powstanie zapowiadane "zielone miasteczko". Zostaną ustalone dyżury, tak by część rolników mogła wypocząć i przespać się w autobusach, gdy inni będą czuwać. W piątek przybędą kolejne namioty, a rolnicy zamierzają wystawić stoiska, na których będą częstować warszawiaków zdrową żywnością. "Zielone miasteczko" będzie rozstawione na chodnikach, tak by nie blokować al. Ujazdowskich.

    Rolnicy podzieleni
    Mało brakowało, a protest rolników zakończyłby się, zanim tak naprawdę się zaczął. Po tym jak Sławomir Izdebski wyszedł z Kancelarii Premiera liderzy NSZZ "Solidarność": Jerzy Chróścikowski, Edward Kosmal i Gabriel Janowski zarzucili mu, iż negocjuje za plecami rolników. Doszło do podziału. Gdy do tłumu przemawiał Janowski, był zagłuszany, a później ktoś odciął prąd do jego mikrofonu. Wtedy na mównicę wkroczył Izdebski. Panowie wspólnie stwierdzili, że "muszą być jednością i wspierać się jak rodzina, bo komuś bardzo zależy, żeby Polacy złapali się za głowy".

    Podziały były widoczne już wcześniej. Od początku jest jasne, że rolnicy nie stanowią jedności. Obie frakcje, NSZZ "Spolidarność" i OPZZ zjechały autokarami pod Torwar i tam przegrupowały się.

    Przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów nie ruszyły razem, ale jako dwie oddzielne grupy. Członkowie NSZZ "Solidarność" w liczbie około 500 osób wyruszyli spod Torwaru o godzinie 10:00, podczas gdy OPZZ, deklarujący udział w manifestacji nawet 10 tysięcy osób, swój marsz rozpoczął godzinę później.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      protestujta i stójta

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Róbta sobie co chceta, protestujta i stójta ale nie róbcie ze mnie zakładnika waszych problemów!
      To jak moja firma będzie miała problemy to ja zacznę blokować wam, rolnikom, dojazd do pól i...rozwiń całość

      Róbta sobie co chceta, protestujta i stójta ale nie róbcie ze mnie zakładnika waszych problemów!
      To jak moja firma będzie miała problemy to ja zacznę blokować wam, rolnikom, dojazd do pól i chałup?! Powtarzam: każdy ma prawo protestować ale bez utrudniania życia innym ludziom, którzy z tymi protestami nic nie mają wspólnego. Co, ukraiński majdan chcecie w Polsce zrobić i bałagan? zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama