Giuseppe Cuccarini przejmie reprezentację polskich...

    Giuseppe Cuccarini przejmie reprezentację polskich siatkarek? Niemczyk też jest gotowy

    Jakub Pęczkowicz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Giuseppe Cuccarini, trener siatkarek Chemika Police, czyli obecnych mistrzyń Polski jest głównym kandydatem do objęcia posady selekcjonera żeńskiej reprezentacji w siatkówce po tym jak do dymisji podał się Piotr Makowski.
    57-letni Włoch Giuseppe Cuccarini tylko w 2014 roku z drużyną Chemika Police sięgnął zarówno po mistrzostwo, jak i puchar Polski

    57-letni Włoch Giuseppe Cuccarini tylko w 2014 roku z drużyną Chemika Police sięgnął zarówno po mistrzostwo, jak i puchar Polski ©Krzysztof Kapica

    Wiele się ostatnio dzieje wokół polskiej siatkówki. Od kilkudziesięciu godzin już nowy prezes PZPS-u Paweł Papke, a lada moment możemy poznać nazwisko nowego trenera żeńskiej reprezentacji Polski.

    Przypomnijmy, że w minioną sobotę z funkcji zrezygnował 47-letni Piotr Makowski, który z kadrą pracował od kwietnia 2013 roku, ale już wcześniej pracował z zawodniczkami jako asystent selekcjonera Jerzego Matlaka między 2009, a 2011 rokiem. Bydgoszczanin postanowił odejść, jak sam powiedział z przyczyn osobistych, ale powszechnie wiadomo, że prawdziwym powodem był brak porozumienia z zawodniczkami.
    Z przymrużeniem oka mówi się, że "zwolniła" go Anna Werblińska, która krytykowała Makowskiego w mediach mówiąc, że niedostatecznie realizuje obowiązki trenera reprezentacji, nie pojawia się na meczach Orlen Ligi itp.

    Kto może go zastąpić i stłumić negatywne emocje, które ostatnio towarzyszą żeńskiej reprezentacji? Trwa giełda nazwisk. Wiadomo już, że trenerskiego konkursu nie będzie. Zapaść ma ostateczna decyzja, a ster przekazany. Nazwisk wymienia się sporo, ale najwyżej stoją akcję Włocha, Giuseppe Cuccariniego, który z powodzeniem prowadzi od stycznia 2014 roku ekipę mistrza Polski, Chemika Police.

    Szanse 57-latka są spore z kilku względów. Przede wszystkim chodzi o sukcesy z klubem z Polic. To chyba paradoksalnie najmniejszy, bo mając tak mocną kadrę, ciężko nie grać o mistrza. Co jednak ważniejsze Cuccarini zdążył już poznać krajową ligę i występujące w niej dziewczyny. Jego asem w rękawie jest jednak fakt, że gdy obejmie kadrę, to chętnie znów zagra dla niej właśnie Werblińska, czy Agnieszka Bednarek-Kasza oraz kilka innych bardzo dobrych zawodniczek, które na co dzień pracują z nim w Chemiku. Pewne jest jedno. Czasu na odbudowę nie tylko atmosfery, będzie mało, bo już we wrześniu biało-czerwone zagrają na mistrzostwach Europy w Belgii i Holandii. Łatwo nie będzie, bo w grupie A zmierzą się właśnie z drugimi gospodyniami, Włochami i zwycięzcą barażu Francji ze Słowenią. Pojawiły się więc pytania, czy trener Makowski dobrze zrobił, łamiąc się i odchodząc?

    - Czapki z głów i ukłony. Zrobił bardzo dobrze skoro nie mógł się dogadać z naszymi gwiazdami. Stwierdził, że skoro on nie może, to komuś innemu się uda - mówi Andrzej Niemczyk, który z żeńską kadrą dwukrotnie zdobył złoty medal na ME (2003 i 2005). Według niego nie ma znaczenia czy kolejnym trenerem będzie Polak, czy obcokrajowiec. Liczy się wiedza i warsztat. - To naprawdę jest nieistotne. Trzeba umieć pracować z kobiecym sportem drużynowym. Tutaj liczy się spore doświadczenie, ale i odpowiednie podejście, bo one zwracają uwagę na wszystko. Mężczyznę można traktować po żołniersku, ostro, niech zasuwa. Ktoś kto prowadzi żeńską drużynę musi dawać z siebie po prostu więcej. W pierwszej kolejności trzeba je traktować jak kobiety, potem jak siatkarki - wyjaśnia Niemczyk, który zadeklarował chęć ponownej pracy z kadrą, ale już nie w roli pierwszego trenera, a drugiego z jednoczesnym uwzględnieniem, że frontmana wybierze sam i będzie mu pomagał.

    Odpowiedzialność za wyniki również brałby na siebie. Model młodego trenera z doświadczonym asystentem, zupełnie jak w przypadku Stephana Antigi i Philippe Blaina. 71-letni Niemczyk podobno zgłosił już w PZPS-ie nazwiska dwóch kandydatów i czeka na obrót spraw. Szczerze przyznaje też, że przykro mu, gdy widzi, że średnio co dwa lata zmieniany jest opiekun, a gra reprezentacji nadal się nie poprawia.

    - Szczerze, to wygląda coraz gorzej. Ciężko będzie to udźwignąć. Nie może być tak, że pół drużyny to młodziutkie dziewczęta, a pozostałe są w wieku zaawansowanej seniorki. To nie wypala i nie wypaliło. Popieram decyzję Makowskiego. To dobry trener, ale z różnych względów mu nie wyszło. Szkoda tego meczu z Belgią, który Polki przegrały 0:3 w eliminacjach do MŚ w poprzednim roku. Myślę, że gdyby udało się to wygrać, to potem poszłoby już lepiej. No cóż, jeśli nowym selekcjonerem ma być koniecznie obcokrajowiec, to niech to będzie Giuseppe Cuccarini, bo już się obył z naszą ligą - mówi Władysław Pałaszewski, były siatkarz, czterokrotny mistrza Polski jako trener (1972 z Resovią, 1980-1982 z Gwardią Wrocław), obecnie sędzia siatkarski.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przypominam sobie

      zdanie (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Huberta Wagnera, który prowadził krótko reprezentację żeńską. Twierdził, że kobiety należy tresować, a nie trenować, bo jeżeli się w nich nie wyrobi odruchów za pomocą tresury, to natychmiast...rozwiń całość

      Huberta Wagnera, który prowadził krótko reprezentację żeńską. Twierdził, że kobiety należy tresować, a nie trenować, bo jeżeli się w nich nie wyrobi odruchów za pomocą tresury, to natychmiast zaczynają "myśleć" na parkiecie, ze skutkiem jak widać. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Police "władają"- karty rozdane.....

      szatnia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Cuccarini - trenerem, mąż Glinki - "menago" ???

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama