Wrocławianie chodzą do kina, ale biblioteki i muzea omijają...

    Wrocławianie chodzą do kina, ale biblioteki i muzea omijają (STATYSTYKI, INFOGRAFIKA)

    Marcin Walków

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Wrocławianie chodzą do kina, ale biblioteki i muzea omijają (STATYSTYKI, INFOGRAFIKA)
    Mieszkańcy Wrocławia wydają pieniądze na bilety do kina i imprezy masowe. Nie chodzą do muzeów, bibliotek i opery. Na przeszkodzie stoi przede wszystkim brak pieniędzy, ale za mało czasu wolnego. To wnioski z Wrocławskiej Diagnozy Społecznej 2014, czyli badania przeprowadzonego przez socjologów z Uniwersytetu Wrocławskiego. Sprawdzili oni, czy mieszkańcy Europejskiej Stolicy Kultury 2016 sami chętnie uczestniczą w różnych formach imprez i działalności kulturalnej.
    Wrocławianie chodzą do kina, ale biblioteki i muzea omijają (STATYSTYKI, INFOGRAFIKA)

    Czytaj także

      Komentarze (18)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jednego mi brak z czasów komuny

      gajowy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      książki były tanie :(


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tanie? to znaczy ile kosztowały?

      ciekawy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      proszę o o konkretne dane.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      walic

      to (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Robienie na sile z wroclawia europejskiej stolicy kultury okazuje sie zbedne . Jak widac kazdy ma ta kulture daleko w duupie . Do ratusza z ta ankieta i nich wreszcie zrobia cos dla mieszkancow a...rozwiń całość

      Robienie na sile z wroclawia europejskiej stolicy kultury okazuje sie zbedne . Jak widac kazdy ma ta kulture daleko w duupie . Do ratusza z ta ankieta i nich wreszcie zrobia cos dla mieszkancow a nie dla garstki ''yntelektualystów ''zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Trafia mnie jak czytam te badania!!!

      XXXX (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Kto i za ile robi te kretyńskie badania? Dotyczące teatrów, bibliotek, muzeów, kin, filharmonii i innych mediów kultury!!!!!!!!!
      Dlaczego do filharmonii, teatru, na koncerty - szczególnie te...rozwiń całość

      Kto i za ile robi te kretyńskie badania? Dotyczące teatrów, bibliotek, muzeów, kin, filharmonii i innych mediów kultury!!!!!!!!!
      Dlaczego do filharmonii, teatru, na koncerty - szczególnie te kameralne - nie na gwiazdy showbiznesu i tandety - trzeba zazwyczaj kupować bilet z kilkutygodniowym wyprzedzeniem (po kilkudziesięciu godzinach od rozpoczęcia sprzedaży online, brak już biletów) ?
      A do kina nie licząc "50 twarzy Greya" zazwyczaj są zawsze dostępne bilety, nawet 10 min po rozpoczęciu seansu?
      Po pierwsze badania nie uwzględniają tego, że wiele osób korzysta z dobrodziejstw nowości i przeniosło się w media elektroniczne, gazety, e-booki, audiobooki i dalej brną w archaicznych badaniach.
      Osobiście nie mam czasu na czytanie książek w wydaniu papierowym czy nawet e-booków, aczkolwiek, jadąc kilka godzin samochodem, mogę, zamiast słuchać po raz kolejny spektaklu politycznych wiadomości, wymysłów związkowych kretynów, spokojnie słuchać audiobooka. Zamiast iść do kina wolę filharmonię, operę, operetkę. Niestety jeśli chodzi o teatr, to we Wrocławiu, z tym jest ciężko - albo powtórki graja przez kilkanaście lat, albo sztuki są tak tandetne, skierowane do mocno populistycznego społeczeństwa (tandety pokroju KIEPSKICH), że żal na nie chodzić, robi się megawidowiska operowe, z których ludzie nic nie wynoszą.
      Ponad to nie wiem jaką grupę badają ankieterzy i jak ją wybierają, gdyż, wielu młodych ludzi rezygnuje z telewizorów, na rzecz mediów w internecie! Kina na co dzień są puste! A jednak bilety na ciekawe imprezy kulturalne, wyprzedają się jak świeże bułeczki?
      Muzea, rzecz inna, zmieniają się wystawy zbyt rzadko i sa mało ciekawe.
      Jak Wrocław ma być miastem spotkań, jak nie ma nic w nim ciekawego, prócz zamykanych na wieczór: parków, wysp, braku porządnej komunikacji miejskiej i prócz dobrego PR miłościwie nam panującego przez kolejne lata Prezydenta z Mikstatu, nie mając dobrej reklamy.
      Dlaczego Kraków, czy Warszawa maja więcej zwiedzających? Potrafią po prostu wyciągnąć ze swoich miast wszystko co najlepsze, a nie chwalą się tylko polityka swojego prezydenta.
      Dlaczego, Wzgórze Partyzantów jest zaniedbane? Dlaczego bunkier na Solnym nie jest w całości udostępniony, tylko szpilko-stradę się robi (jak się w szpilach nie umie chodzić, to trza inne buty zakładać)?
      Wrocław ma tyle atrakcji, tylko za miast je umiejętnie promować to wydaje się kasę na inne pierdoły.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie będą chodzić do Grafitu?

      _ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Niemożliwe!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      abrakadabra (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Brak czasu, drogie, obowiązki zawodowe, obowiązki rodzinne - czyli wszystko, żeby nie iść i nie przyznać się, że to z powodu braku zainteresowania kulturą. Rok liczy sobie 365 dni i trudno mi...rozwiń całość

      Brak czasu, drogie, obowiązki zawodowe, obowiązki rodzinne - czyli wszystko, żeby nie iść i nie przyznać się, że to z powodu braku zainteresowania kulturą. Rok liczy sobie 365 dni i trudno mi uwierzyć w to, że aż tyle osób przez taki czas nie znalazło naprawdę wolnych paru godzin z wymienionych powodów. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      NIe wierz badaniom

      XXXX (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Też na studiach robiłem badania, po przeprowadzeniu 1000 ankiet, resztę - 500 sam musiałem, napisać, bo ludzie nie chcieli odpowiadać, albo wszyscy w podobny sposób odpowiadali.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      każdy ma swoje upodobania

      fisherman (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

      Ja zamiast słuchać wyjącej starej diwy w operetce wolę wziąść plecak, aparat fotograficzny i pojechać na Śnieżkę albo Wielką Sowę. A nie siedzieć pomiędzy futrami pachnącymi naftaliną i udawać,...rozwiń całość

      Ja zamiast słuchać wyjącej starej diwy w operetce wolę wziąść plecak, aparat fotograficzny i pojechać na Śnieżkę albo Wielką Sowę. A nie siedzieć pomiędzy futrami pachnącymi naftaliną i udawać, że się tak znam na sztuce i należę do pseudoelity Pana Profesora i Pani Profesor.... Niestety czasy się zmieniają i do biblioteki coraz częściej chodzą emeryci którzy nie ogarniają internetu i nie wiedzą co to czytnik e-book. A co do Wrocławskich muzeów to niech się uczą od Muzeum Wsi Opolskiej albo skansenu lokomotyw w Jaworzynie Śląskiej bo za chwilę jak starsze pokolenie odejdzie to stracą ostatnich klientów.... zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie brak pieniędzy ale brak potrzeby!

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Skoro najbardziej kasowym filmem zostaje płytki film o sado maso, a najbardziej poczytna książka to zmierch albo pamiętniki wapirów to sami wystawiamy sobie laurkę.
      Odwiedziny biblioteki nie...rozwiń całość

      Skoro najbardziej kasowym filmem zostaje płytki film o sado maso, a najbardziej poczytna książka to zmierch albo pamiętniki wapirów to sami wystawiamy sobie laurkę.
      Odwiedziny biblioteki nie wymagają wielkich nakładów finansowych o ile w ogóle jakichś wymagają.

      Tak się własnie rodzi bezmózgie, sterowalne społeczeństwo niezdolne do samodzielnego myśleniazwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie wiesz o czym piszesz

      XXXX (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      A sprawdziłeś w jakim czasie sprzedają się bilety na przedstawienia i koncerty, przeliczając ilość sal koncertowo-teatralnych, na ilość sal kinowych nie ma co porównywać!!!!!
      A po co chodzić do...rozwiń całość

      A sprawdziłeś w jakim czasie sprzedają się bilety na przedstawienia i koncerty, przeliczając ilość sal koncertowo-teatralnych, na ilość sal kinowych nie ma co porównywać!!!!!
      A po co chodzić do biblioteki, których jest za mało, jak można kupić e-booka, audiobooka, prasę w sieci.
      Jak Empik w końcu padnie - promując tandetne książki, typu przytaczane przec Ciebie pamiętniki wampirów, greya itp. To może ludzie zabiorą się za normalne książki.
      Chociaż zostają jeszcze otumaniające platformy cyfrowej telewizji z kilkuset kretyńskimi programami i wydawcy szmatławców, którzy robią ze społeczeństwa kretynów. Ale to jest kapitalizm.
      W socjalizmie, tego nie ma, książka i prasa wyselekcjonowana, więc byle jaki p*****, nie był wstanie się przebić.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

      Bo Polacy to wszystko chcą za darmo. Do muzeów chodzą tylko jak jest darmowe. Nie żal im za to wydać 50zł (pomijam popcorn i colę) na jakiś badziew pokroju 50 twarzy Greya.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Muzea są cały rok darmowe! Co jeszcze gorzej świadczy o bydłu...

      mk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      ..które rzuca się w kolejki by je odwiedzić tego jednego dnia, w tłoku i w nocy!!! Instynkt stada baranów, wyjątkowo tępych baranów. Baranom się wydaje, że ta "Noc Muzeów" to coś w rodzaju dyskontu...rozwiń całość

      ..które rzuca się w kolejki by je odwiedzić tego jednego dnia, w tłoku i w nocy!!! Instynkt stada baranów, wyjątkowo tępych baranów. Baranom się wydaje, że ta "Noc Muzeów" to coś w rodzaju dyskontu Lidl i chwilowej przeceny hahaha

      A dla niedowierzących - tak muzea są bezpłatne moca decyzji Dupkiewicza ze stycznia 2013 rokuzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A z "badań" magistratu wynikało, że 50% z nas było w ostatnim roku w ...filharmonii

      zed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Robiło to podobno antyrenomowane Homo Homini. Więc jakże to? Z jednej strony pseudobadania mające dac podkładkę, że tak rzekomo strasznie zainteresowani jestesmy Narodowym Bunkrem Muzyki (nowa...rozwiń całość

      Robiło to podobno antyrenomowane Homo Homini. Więc jakże to? Z jednej strony pseudobadania mające dac podkładkę, że tak rzekomo strasznie zainteresowani jestesmy Narodowym Bunkrem Muzyki (nowa Filharmonia)... a z drugie prawdziwy obraz nędzy i rozpaczy kulturalnej...ahh poza dodatkiem do popcornu w multiplexachzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...

      abrakadabra (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A kiedy te badania były publikowane? Bo w styczniu tego roku nawet Dutkiewicz wspominał o tym, że połowa wrocławian nie wydała grosza na kulturę.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nasze muzea są potwornie nudne

      Cynik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Będąc to to, to tam zawsze staram się wejść do jakiegoś muzeum. Niestety nasze - nie tylko wrocławskie, ale ogólnie polskie to DNO! Wyjątek - Muzeum Powstania Warszawskiego. U nas same gablotki,...rozwiń całość

      Będąc to to, to tam zawsze staram się wejść do jakiegoś muzeum. Niestety nasze - nie tylko wrocławskie, ale ogólnie polskie to DNO! Wyjątek - Muzeum Powstania Warszawskiego. U nas same gablotki, lakoniczne opisy, siedząca w kącie pani, która nic nie wie. A na Zachodzie? Żywa historia. Wiele replik, które można dotknąć, przymierzyć, zobaczyć jak działają, imprezy plenerowe, zloty, pokazy. Nawet jak nic specjalnego nie organizują, to eksponaty są przedstawiane po prostu w ciekawy sposób. Pokazy - popatrzcie np. na festyny Technikmuseum Sinheisem albo festiwal czołgów w Bovington.
      Tak wyglądają nowoczesne muzea!
      https://www.youtube.com/watch?v=e6StR5Uy63U
      https://www.youtube.com/watch?v=jlDQfCI_wdQ
      https://photos.travelblog.org/Photos/13426/106878/f/712648-Inside-the-Giant-Forest-Museum-0.jpg
      http://www.familyontheloose.com/wp-content/uploads/2013/04/inside-the-natural-history-museum.jpg

      A u nas? Nuda, nuda, nuda, nie dotykać, nuda, nie wiem ja tu tylko pilnuję, nuda.

      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama