Awantura dyplomatyczna na linii Polska-Rosja. "Brutalizacja...

    Awantura dyplomatyczna na linii Polska-Rosja. "Brutalizacja języka, manipulacja historią"

    Tomasz Dereszyński/AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Karykatura Schetyna umieszczona przez RIA-Novosti. Na drugim obrazku pomnik rosyjskiego żołnierza mówi: A oto dlaczego my chcemy świętować w Berlini
    1/3
    przejdź do galerii

    Karykatura Schetyna umieszczona przez RIA-Novosti. Na drugim obrazku pomnik rosyjskiego żołnierza mówi: A oto dlaczego my chcemy świętować w Berlinie. ©ria.ru

    Jest już efekt spięcia na linii Polska-Rosja. Rosyjska agencja Ria Novosti zadrwiła sobie z szefa polskiego MSZ. W internecie opublikowała karykaturę Grzegorza Schetyny. Polityk PO przypomina na niej psa uwiązanego na smyczy w barwach amerykańskiej flagi. Na karykaturze jest napis "Dlaczego Dzień Zwycięstwa jest w Moskwie?".
    Całą burzę wywołała wypowiedź ministra Grzegorza Schetyny, który w poniedziałek w radiu RMF FM oświadczył, że pomysł organizacji obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej 8 maja na Westerplatte uważa za interesujący. Schetyna dodał, że obchody organizuje się tam, gdzie ta wojna się rozpoczęła. Jego słowa zdenerwowały Rosjan.

    - Dlaczego wszyscy przyzwyczailiśmy się tak łatwo, że to Moskwa jest miejscem, gdzie czci się zakończenie działań wojennych, a nie np. Londyn czy Berlin, co byłoby jeszcze bardziej naturalne - powiedział Schetyna w radiu.

    Na tę wypowiedź ostro zareagowała Moskwa. - Szef polskiego MSZ Grzegorz Schetyna okrył hańbą nie tylko siebie, ale także całą służbę dyplomatyczną swojego kraju i kulturę polityczną Polski - oświadczył w poniedziałek sekretarz stanu w MSZ Federacji Rosyjskiej Grigorij Karasin w rosyjskim radiu RSN.

    Rosjanie przy okazji wytknęli wcześniejszą wypowiedź Schetyny dotyczącą uroczystości w Auschwitz. Przypomnijmy, że minister wywołał burzę stwierdzeniem, że to żołnierze ukraińscy wyzwalali niemiecki obóz koncentracyjny.

    Po wypowiedzi Karasina oświadczenie wydało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik resortu Marcin Wojciechowski napisał na stronie ministerstwa:

    "W związku ze słowami sekretarza stanu w rosyjskim MSZ Grigorija Karasina w wywiadzie dla radia RSN Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wyraża zdumienie i potępia brutalizację języka, który nie odpowiada standardom dyplomacji. Potępiamy wszelkie przejawy agresji słownej i manipulacji informacją w stosunkach między państwami, co - niestety – w ostatnim czasie odnotowujemy coraz częściej w wypowiedziach wysokiej rangi przedstawicieli strony rosyjskiej. Przypominamy, że Polska 1 września 1939 r. była pierwszą ofiarą hitlerowskich najeźdźców wspartych 17 września 1939 r. przez stalinowski Związek Radziecki. Uważamy za niedopuszczalne negowanie prawa Polski do organizacji uroczystych obchodów 70-lecia zakończenia II wojny światowej, zaproponowanych niedawno przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Polska prowadziła walkę z hitlerowskim faszyzmem od pierwszego do ostatniego dnia tej tragicznej wojny na wszystkich frontach, w tym u boku b. ZSRR. Traktujemy wypowiedź wiceministra Karasina jako kolejną próbę manipulacji historią XX w. przez wysokich rangą przedstawicieli Federacji Rosyjskiej. Apelujemy do strony rosyjskiej, by oddzielić elementy historyczne od bieżącego kontekstu politycznego, który jest najwyraźniej tak niewygodny, że nie pozwala na powściągnięcie emocji"




    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      " Najemnicy Putina zawalili trupami kostnice „Noworosji”. Rannych leczą sprzętem zwierząt "

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      " szpitale w miastach przejętych w Donbasie przez rosyjskich separatystów nie radzą sobie z napływem rannych. Brakuje łóżek i leków. Kostnice też są wypełnione do granic możliwości.
      W wyniku walk...rozwiń całość

      " szpitale w miastach przejętych w Donbasie przez rosyjskich separatystów nie radzą sobie z napływem rannych. Brakuje łóżek i leków. Kostnice też są wypełnione do granic możliwości.
      W wyniku walk na przyczółku Debalcewskim rosyjsko-terrorystyczne wojska poniosły duże straty – informuje koordynator grupy Informacyjny opór Dmytro Tymczuk.

      W Krasnym Łuczu i Antracycie, dokąd wywożeni są ranni, wszystkie szpitale są przepełnione. W osadzie Snieżnoje, gdzie trafiła największa grupa ciężko rannych, jest poważny niedobór preparatów medycznych i sprzętu. Brakuje nawet strzykawek, które są anktowane ze szpitali weterynaryjnych i lecznic dla zwierząt – napisał Tymczuk na Facebooku.

      Jak wynika z przekazywanych przez niego informacji, ze względu na brak miejsca kostnice w Doniecku przestały obsługiwać ludność cywilną. " zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama