Nowy wege punkt we Wrocławiu. Gdzie jeszcze zjemy bezmięsne...

    Nowy wege punkt we Wrocławiu. Gdzie jeszcze zjemy bezmięsne dania? (ZDJĘCIA, LISTA LOKALI)

    Ewa Wilczyńska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Batat bar
    1/11
    przejdź do galerii

    Batat bar ©Batat bar

    We Wrocławiu otworzył się nowy bar wegetariański "Batat bar". Może nie taki do końca nowy, bo wcześniej działał przy ul. Jedności Narodowej. Tamten lokal przeszedł już jednak do historii, teraz frytki, zupy i falafele można znaleźć w przejściu podziemnym na pl. Jana Pawła II. A to nie jedyne miejsce, gdzie we Wrocławiu zjemy w wersji wege.
    Nowy lokal wita nas zapachem smażonych frytek, które są serwowane z autorskimi sosami. Menu jest zresztą krótkie jak na fast food przystało. Oprócz frytek można tam zjeść jeszcze burgery (z kotletami warzywnymi), falafele i samosy. Codziennie jest także serwowana inna zupa dnia, którą można kupić za 7 zł. Do picia można zamówić świeżo wyciskany sok albo ciepły napój imbirowy.

    Jedzenie można wziąć na wynos albo zjeść, siedząc na przystosowanych do tego wózkach sklepowych. Miejsca nie ma wprawdzie zbyt dużo, ale to nie jest lokal stworzony do tego, by siedzieć w nim godzinami.

    ZOBACZ RÓWNIEŻ: "Charlotte" otwiera się we Wrocławiu. Czy modne warszawskie bistro podbije nasze miasto?

    Batat bar to nie jedyne miejsce na mapie Wrocławia, w którym nie znajdziemy mięsnych posiłków. Zresztą to właśnie w stolicy Dolnego Śląska powstała pierwsza restauracja wegetariańska w Polsce. Był to Vega Bar, w którym od 1987 roku można zjeść bezmięsne dania, a obecnie są to jedynie potrawy wegańskie, czyli nie zawierające żadnych produktów odzwierzęcych, także jajek bądź mleka.


    Vega Bar, Rynek 27a
    Czynne: parter: poniedziałek - piątek: 8:00 - 19:00 sobota - niedziela : 9:00 - 17:00; piętro: poniedziałek - piątek: 12:00 - 17:00
    Ceny: od 4 zł (zupa) do ok. 20 zł (dania główne)

    Vega Bar niedawno przeszedł remont i nie wygląda już jak typowy bar mleczny. Od tego czasu w menu znajdują się tylko potrawy wegańskie, które z nazwy brzmią jak tradycyjne polskie specjały: fasolka po bretońsku, strogonow czy zrazy.


    Green way, ul. Kuźnicza 11/13, C.H. Magnolia, Legnicka 60
    Czynne: od 11.00 do 20.00 (poniedziałek-piątek), od 11.00 do 19.00 (niedziela)
    Ceny: od 5 do 20 zł

    We Wrocławiu są także dwa lokale należące do największej w Polsce sieci barów wegetariańskich - Green way. W ich menu można także znaleźć pozycje wegańskie i bezglutenowe. Codziennie do wyboru są dwie zupy i lista dań bezmięsnych, na której znajduje się m.in. kofta indyjska, indyjskie pierożki, lasagne z bakłażanem, gulasz czy kotleciki z ciecierzycy. Dania są przygotowywane w dniu podania, ale – co może niektórych zniechęcać – na klientów czekają w podgrzewaczach. Green way to knajpa z samoobsługą, która wystrojem wnętrza przypomina bar mleczny – na gości czekają gęsto postawione jasne stoliki, proste krzesła i kolorowe, ozdobione zdjęciami owoców ściany.

    NA NASTĘPNEJ STRONIE PRZECZYTASZ, JAKIE JESZCZE WEGETARIAŃSKIE KNAJPY DZIAŁAJĄ WE WROCŁAWIU
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (25)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      lepiej samemu coś przygotować

      Gabrysia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Po co chodzić do knajp, jak nie wiadomo do końca co tam jest. Lepiej samemu coś w domu upichcić. A na zakupy chodzę na Piłsudskiego do Helfy. Mają wegetariańskie produkty.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kurna

      Adzia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Ja lubię zjeść sałatkę w Kurnej Chacie, np Norweską:)


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kurna najlepsza!

      Zawisza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Kurna Chata to moja ulubiona knajpa, jedzenie jest polskie, ale nie takie jak w reszcie restauracji tylko o niebo lepsze, wielu zagranicznych turystów odwiedza, żeby spóbować naszej tradycyjnej...rozwiń całość

      Kurna Chata to moja ulubiona knajpa, jedzenie jest polskie, ale nie takie jak w reszcie restauracji tylko o niebo lepsze, wielu zagranicznych turystów odwiedza, żeby spóbować naszej tradycyjnej kuchni. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ewcia prosze skończ szkołę podstawową, a potem pisz;)

      As (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Wyjdzie to wszystkim na zdrowie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Browar

      ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      Browary to zakłady produkujące piwo a nie gatunki piwa w lokalu. Takim knajackim językiem można prowadzić gazetkę więzienną a nie regionalny dziennik!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Knajpa

      ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

      Czy od piszących w gazecie nie wymaga się znajomości słów? Knajpa wg słownika to podrzędna restauracja, lokal o niewyszukanej reputacji itd. A może pani Wilczyńska chce zniechęcić do bywania w...rozwiń całość

      Czy od piszących w gazecie nie wymaga się znajomości słów? Knajpa wg słownika to podrzędna restauracja, lokal o niewyszukanej reputacji itd. A może pani Wilczyńska chce zniechęcić do bywania w niektórych kokalach, bo paskudne? W takim razie dziękuję i przepraszam.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      batat bar

      paula (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      pyszne frytki z batatów !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a obok meczet i prohibicja

      arrr (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      będzie druga Ar-Raqqa ;)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      TYLKO POLSKA ZDROWA ŻYWNOŚĆ

      ŻADNYCH NOWOSCI BAROWYCH (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 11

      Tylko bary polskie! Wegetarianów do RPA - syf straszny - wpisz w google GmO.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      lobby homoseksulane, czy prawdziwi

      dietetycy? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

      Raczej syf nastawiony na komercję. Przecież zlikwidowliście gnoje śniadania w szkołach i bezpłatną opiekę lekarską

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      batat

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      Ten lokal Batat na Pl JP II strasznie cuchnie starym tłuszczem, rzygać się chce jak się wchodzi w to przejście, smród leci na 50 metrów. Coś potwornego na czym oni to smażą? Ledwo otworzyli a fetor...rozwiń całość

      Ten lokal Batat na Pl JP II strasznie cuchnie starym tłuszczem, rzygać się chce jak się wchodzi w to przejście, smród leci na 50 metrów. Coś potwornego na czym oni to smażą? Ledwo otworzyli a fetor zabija..zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      batat

      paula (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      tłuszcz czuć rzeczywiście ale smażą frytki tuż za ladą, więc jest to nie uniknione... nie trzeba przecież tam siedzieć, można wziąć na wynos.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama