Wybory w Wałbrzych: CBA wkracza do akcji

    Wybory w Wałbrzych: CBA wkracza do akcji

    Artur Szałkowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Stefanos Ewangielu gratuluje Piotrowi Kruczkowskiemu zaprzysiężenia na fotel prezydenta

    Stefanos Ewangielu gratuluje Piotrowi Kruczkowskiemu zaprzysiężenia na fotel prezydenta ©Dariusz Gdesz

    Śledztwo w sprawie korumpowania wyborców w Wałbrzychu zaczyna nabierać coraz większego tempa. Jak się dowiedzieliśmy, lada dzień przesłuchany może być Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha.
    Stefanos Ewangielu gratuluje Piotrowi Kruczkowskiemu zaprzysiężenia na fotel prezydenta

    Stefanos Ewangielu gratuluje Piotrowi Kruczkowskiemu zaprzysiężenia na fotel prezydenta ©Dariusz Gdesz

    Wyjątkowo gorąco może być w poniedziałek na sali obrad Rady Miejskiej Wałbrzycha. Wszystko za sprawą nadzwyczajnej sesji, która została zwołana na wniosek radnych z opozycyjnego klubu Wałbrzyska Wspólnota Samorządowa. Będzie w całości poświęcona sprawie radnego Stefanosa Ewangielu, który niedawno zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Radni WWS chcą przegłosowania uchwały w sprawie jego odwołania jako przedstawiciela gminy z Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. Jest on również przewodniczącym WZWiK.

    W ubiegłym tygodniu Stefanos Ewangielu usłyszał prokuratorskie zarzuty dotyczące udziału w procederze korumpowania wałbrzyszan w trakcie ostatnich wyborów samorządowych. Zaraz po tym Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha zapowiadał, że jeśli Ewangielu sam nie zrezygnuje z funkcji przewodniczącego WZWiK, to on złoży wniosek o jego odwołanie. Jednak z realizacją deklaracji prezydent się nie spieszy.

    - Zarzuty nie oznaczają jeszcze winy - wyjaśnia Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha.
    Beztroska prezydenta w tej sprawie bulwersuje radnych WWS. Podkreślają, że nazwisko Ewangielu w kontekście korumpowania wyborców pojawiło się krótko po wyborach. Obciążyły go między innymi zeznania Roberta S., który zgłosił się do prokuratury. Na zlecenie Ewangielu miał kupować głosy na wskazanych kandydatów Platformy.

    - Nie przeszkodziło to jednak prezydentowi Kruczkowskiemu w ponownym delegowaniu kilka tygodni temu pana Stefanosa jako przedstawiciela gminy do WZWiK - mówi Paweł Szpur, radny z klubu WWS. - Gdyby tego nie zrobił, panu Stefanosowi nie należałaby się teraz odprawa w wysokości 80 tysięcy złotych za ewentualne odwołanie z WZWiK.

    Na razie nie wiadomo, czy w poniedziałkowej sesji weźmie udział Stefanos Ewangielu. Do końca marca przebywa na urlopie.

    Śledztwo w sprawie korumpowania wyborców w Wałbrzychu zaczyna nabierać coraz większego tempa. Jak się dowiedzieliśmy, lada dzień przesłuchany może być Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha. Od czwartku jest na urlopie. Jak wyjaśniają w urzędzie, wyjechał poza Wałbrzych.

    Ma wrócić do pracy w poniedziałek, kiedy odbędzie się sesja nadzwyczajna. Pojawiły się również informacje, że wczoraj do prokuratury miał się zgłosić Piotr Głąb, prezes Wałbrzyskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. On sam twierdzi, że to nieprawda.

    - Nie dostałem nawet wezwania na przesłuchanie do prokuratury - zapewnia Piotr Głąb, prezes WPWiK.

    Zasłaniając się dobrem śledztwa, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wciąż nie chce zdradzać, kogo w najbliższym czasie zamierza przesłuchać w sprawie tzw. korupcji wyborczej.

    - Decyzję o tym, jakie kolejne kroki zostaną podjęte i kto ma być przesłuchany, podejmą agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy zajmują się tym śledztwem - mówi prokurator Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. W ubiegłym tygodniu, po przeszukaniach CBA w WZWiK i mieszkaniu, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła zarzuty kierowania grupą kupującą głosy Stefanosowi Ewangielu, do niedawna jednej z najważniejszych postaci wałbrzyskich struktur PO. To radny miejski oraz przewodniczący Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. Jego nazwisko przewija się w zeznaniach osób, które zgłosiły się do prokuratury, a wcześniej miały kupować na zlecenie Ewangielu głosy dla kandydatów PO. On sam zaprzecza i nie przyznaje się do winy.

    Dotychczas prokuratorskie zarzuty dotyczące korumpowania wyborców w Wałbrzychu usłyszało łącznie osiem osób. Za to przestępstwo grozi pięć lat pozbawienia wolności.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szkoda, że Kamiński nie jest na czele CBA,

      plastuś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      bo może by prawda wyszła na jaw.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama