Wrocław: Skończył się proces podglądacza z WC

    Wrocław: Skończył się proces podglądacza z WC

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Prokurator chce, żeby sąd ukarał biznesmena, który podglądał swoich pracowników, grzywną w wysokości 20 tysięcy złotych. Biznesmen tłumaczył, że to był żart. Obrońca Mariusza F. domaga się uniewinnienia, ewentualnie warunkowego umorzenia sprawy.
    Wrocław: Skończył się proces podglądacza z WC

    ©Krzysztof Szymczak/Polskapresse

    W czwartek sąd wysłuchał końcowych przemówień w procesie Mariusza F. Zdaniem oskarżenia, w firmowej toalecie umieścił on telefon komórkowy z włączoną kamerą. Miał "na żywo" podglądać pracowników na swoim komputerze w gabinecie. Umożliwiała to specjalna aplikacja zainstalowana w telefonie.

    CZYTAJ TEŻ: Wrocław: Szef podglądał koleżanki z pracy w toalecie? Oglądał je "na żywo"


    Sąd wyda wyrok w przyszłym tygodniu. Mariuszowi F. grozi do dwóch lat więzienia. Prokuratura zarzuciła mu to samo przestępstwo, o które podejrzani są warszawscy kelnerzy w głośnej "aferze taśmowej" z nagrywaniem w restauracji rozmów najważniejszych osób w państwie.
    Kara dwóch lat więzienia grozi temu, kto „w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem”.

    Cała historia wydarzyła się w lutym ubiegłego roku. Jedna z pracownic ujawniła w toalecie telefon komórkowy. Był ukryty w skarpecie z otworem na obiektyw telefonicznej kamerki. Wszystko ułożone było tak, żeby pokazywać osobę korzystającą z toalety.

    Pracownicy zaczęli "prywatne" śledztwo. Jak mówili w sądzie, Mariusz F. wypierał się swojego związku ze skandalem. Ale później przyznał się i twierdził, że to był żart. Pracownicy nagrali jego tłumaczenia na dyktafon i nagranie przekazali w ręce policji.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ???

      anna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      dlaczego nie podano do wiadomości publicznej która to firma???wolała bym wiedzieć gdzie można trafić na wykolejeńca

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tyle ma na "głowie"

      wyborca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Szef chciał sie tylko ODSTRESOWAĆ !!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      trzeba

      się (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      wziąć za tych bezrobotnych bezcennych byznesu,nie doś że żno nas w wuja to jeszcze grajo whuja

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skąd sie to bierze?

      gg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

      Srająca pracownica, ależ informacja. Chyba dla nadzwyczajnych koneserów. Łeee !


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oglądał i pewnie się tasował

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      w zaciszu swojego gabineciku, pier.dolony zbok
      podniecał się jak ktoś sra- no bomba, pełen fetysz
      gratuluję panie "biznesmenie"

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama