Spór o pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. Miasto chce...

    Spór o pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. Miasto chce odzyskać ziemię przekazaną bernardynom

    Andrzej Plęs (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Władze stolicy Podkarpacia prowadzą dyskretne rozmowy z bernardynami o odzyskanie terenu, na którym stoi pomnik Czynu Rewolucyjnego. Na razie bez efektu. Ciągle wracają pomysły wyburzenia pamiątki po PRL, która stała się przedmiotem... kapitalistycznych zachowań.
    Początek lat 70., montaż pomnika Czynu Rewolucyjnego. Zgodnie z zamierzeniem projektanta, szybko stał się on symbolem Rzeszowa

    Początek lat 70., montaż pomnika Czynu Rewolucyjnego. Zgodnie z zamierzeniem projektanta, szybko stał się on symbolem Rzeszowa ©Fot. Włodzimierz Kołzo

    Komuna dyskretnie ubolewała, że pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie jest niższy niż wieża bernardyńskiego kościoła. Dla sekretarzy to był architektoniczny dyshonor. Wolna Polska po 1989 roku ubolewa, że pomnik w ogóle stanął i stoi, więc co rusz pojawiają się pomysły jego burzenia. W 2006 roku w Radzie Miasta Rzeszowa trwała dyskusja, czy zwracać bernardynom teren, na którym kiedyś kwitły ich słynne ogrody. Wówczas radnych mniej zajmował problem, że na tym placu stoi rewolucyjny pomnik, który na kościelnym terenie będzie obrazą uczuć religijnych. Przekazano zakonnikom plac za symboliczny 1 proc. wartości i nagle (?) przypomniano sobie, że na kościelnym stoi komunistyczna instalacja.
    Tajemnicą poliszynela jest, że zakonnicy mieli konkretne plany co do przyszłości odzyskanego placu, ale pomnika Czynu Rewolucyjnego w nich już nie było. Na papierze można wszystko, ale nikt nie wie, za czyje pieniądze i czyim staraniem obiekt miałby zniknąć. Tym bardziej że dzieło prof. Mariana Koniecznego, na stałe wpisało się w świadomość i krajobraz miasta. Nie zamek, nie studnia na rynku, a „Czyn Rewolucyjny” stał się symbolem Rzeszowa. Zburzyć ją, to jakby zburzyć warszawską Kolumnę Zygmunta albo gdańskiego Neptuna.

    Nie znam tych panów
    Od kontrowersji nie dało się uciec w trakcie niedawnego spotkania mieszkańców miasta z prof. Marianem Koniecznym, autorem pomnika. W sali balowej hotelu Rzeszów przeważali piewcy obiektu i spotkanie pewnie przebiegałoby w atmosferze laurek dla artysty, gdyby nie Bogusław Kleszczyński z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który zadał artyście kilka trudnych pytań. Przedstawiciel IPN zapytał wprost artystę, czy wie, z jakiej okazji pomnik powstał, co tak naprawdę upamiętnia i czy zna życiorysy panów, którzy uczestniczyli w odsłanianiu pomnika. Bo – przypomniał – pomnik miał być odsłonięty w 1972 r. na okoliczność rocznicy istnienia Polskiej Partii Robotniczej, poświęcony był czynowi rewolucyjnemu, który realizował się głównie w katowniach UB, a w jego odsłonięciu uczestniczących trzech na pięciu panów to byli funkcjonariusze Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Kleszczyński został przez część zgromadzonych „wybuczany”, a Konieczny oświadczył, że życiorysów tych panów nie zna.

    Wielki gospodarz
    Z ówczesnych władz lokalnych znał Władysława Kruczka. – To był wielki gospodarz, to on rozpoczął rozbudowę i unowocześnianie tego miasta – oceniał wieloletniego I sekretarza wojewódzkiego i członka Biura Politycznego KC PZPR. Artysta przyznaje, że już od ćwierćwiecza docierają do niego echa kontrowersji dotyczących pomnika w Rzeszowie. – Z początkiem tego wolnego dla nas dwudziestopięciolecia zjawiła się u mnie w domu bardzo ważna społecznie postać i prosiła o podpisanie glejtu, że zgadzam się na zmianę nazwy – zdradza. – Wypędziłem go. Pomnik mogą sobie usuwać, ale absolutnie nie wolno zmieniać jego wymowy. W trakcie wspomnianego spotkania ujawnił się zupełnie inny aspekt sporu – biznesowy. Dwa lata temu rzeszowscy studenci wpadli na pomysł produkcji miniaturek pomnika jako pamiątki dla turystów. Ale prawa wyłączności do ich wytwarzania rości sobie kobieta, która twierdzi, że zgodę na wykorzystanie projektu uzyskała od samego mistrza (co Konieczny potwierdza). W ten sposób pomnik ku czci antykapitalistycznego czynu stał się przedmiotem zupełnie kapitalistycznych zachowań. Warszawska Nike Koniecznego od dawna nie wywołuje sporów, choć artysta opowiadał, że kiedy w 1964 r. odsłaniano ją kosztem 7 milionów ze zbiórki społecznej, pojawiły się opinie, że za taką sumę można by wybudować kolejną szkołę tysiąclatkę. Jan Paweł II jego autorstwa nikomu nie wadzi w Licheniu ani marszałek Piłsudski w Suwałkach. Ale rzeszowski pomnik wciąż kole w oczy.

    Komuna na kościelnym
    Czy w 2006 roku oczy rzeszowskich radnych zaszły mgłą i nie zdawali sobie sprawy, jaki problem szykują? Rada, zdominowana przez PiS i LPR, przegłosowała zwrot ponad półtora hektara miejskiego terenu zakonowi braci mniejszych. Wprawdzie Tomasz Kamiński oponował wtedy, żeby decyzję jeszcze przemyśleć, bo miasto pozbywa się szalenie atrakcyjnego terenu za 1 proc. wartości, ale Robert Kultys nawymyślał mu od spadkobierców komuny, która niszczyła naród i Kościół. W politycznym zacietrzewieniu wszystkim umknęło, że na tych 1,6 ha, które w końcu przekazano bernardynom za 1 proc. wartości, stoi pomnik Czynu Rewolucyjnego. A ledwie rok wcześniej z budżetu miasta wyłożono w ciągu tygodnia 100 tys. zł na instalację przy pomniku dość prymitywnego skateparku. Wcześniej chłopcy na deskach szaleli po granitowych płytach i schodach wokół pomnika, władze miasta chciały zrobić im dobrze i wylały beton. Rok później przyszli bernardyni z planem swoich ogrodów i betonowy skatepark za publiczne złotówki trzeba było skuwać.

    ***

    Prof. Marian Konieczny - pochodzący z Jasionowa (gm. Haczów) rzeźbiarz, rektor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w latach 1972–81. Autor m.in. warszawskiej Nike, osławionego pomnika Lenina w Nowej Hucie, rzeszowskiego pomnika Czynu Rewolucyjnego, a ostatnio Jana Pawła II w Licheniu i Marszałka Piłsudskiego w Suwałkach, monumentalnego Jana Zamoyskiego w Zamościu. Krakowianin z wyboru, ale bez oporu przyznaje się, że pochodzi z Rzeszowszczyzny. Podkreśla nawet, że jego ojciec był ostatnim przed wojną wójtem Jasionowa, a on sam jest absolwentem Gimnazjum Klasycznego w Brzozowie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama