Głodny władzy sympatyk Che Guevary. Kim jest Alexis Tsipras,...

    Głodny władzy sympatyk Che Guevary. Kim jest Alexis Tsipras, kandydat na premiera Grecji

    Kazimierz Sikorski (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Alexis Tsipras, lider zwycięskiej w greckich wyborach partii Syriza może zostać najmłodszym premierem Grecji od roku 1865.
    WYBORY W GRECJI. CZĄSTKOWE WYNIKI: ZDECYDOWANE ZWYCIĘSTWO SKRAJNIE LEWICOWEJ SYRIZY


    Alexis Tsipras wstąpił do młodzieżówki komunistycznej w latach 80-tych. Organizował m.in. strajki okupacyjne w szkołach protestując przeciwko reformom w oświacie.


    Już w wyborach w roku 2012 jego partia zyskała 27 proc. poparcia. Mógł zostać inżynierem, skupił się jednak na karierze politycznej.

    Liderem Syrizy został w roku 2008. Powtarza, że nie wie, co to strach. Skupił się na pozyskiwaniu głosów greckiej klasy średniej, która najwięcej straciła na zaciskaniu pasa przez społeczeństwo.

    Powtarza też, że najbardziej nie lubi nosić krawatów. - Po prostu ich nie znoszę - mówi często. Kocha natomiast jazdę motorem.

    Nigdy nie krył swojej ogromnej sympatii dla Che Guevary. Najmłodszemu synowi nadal jako jedno z imion Ernesto, na cześć Guevary.

    Jego krytyka terapii zaaplikowanej Grecji przez międzynarodowe instytucje finansowe zyskała mu ogromny poklask w społeczeństwie.

    Domaga się on renegocjacji przez Ateny warunków narzuconych jej przez instytucje finansowe, chce też umorzenia znacznej części greckiego długu.

    Krytycy tego młodego polityka twierdzą, że jest on "głodny władzy". Sugerują nawet, że byłby dla swoich politycznych celów gotów poświęcić Grecję.

    Jego popularność rosła w miarę, jak obiecywał coraz więcej społeczeństwu, w tym podniesienie pensji i emerytur.

    Został przyjęty na audiencji prywatnej przez papieża Franciszka, spotkał się też z szefem Europejskiego Baku Centralnego Mario Draghiego.

    Przyszedł na świat w 1974 r. To był ważny rok dla w Grecji, zakończył się wtedy czas wojskowej dyktatury. Jest wielkim fanem piłkarskiej drużyny Panathinkaikos. Dorastał w końcu w cieniu stadionu Apostolosa Nikolaidisa, klubowego swojej ukochanej drużyny.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żeby komuś dać to trzeba też komuś zabrać

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      „obiecywał coraz więcej społeczeństwu, w tym podniesienie pensji i emerytur.”.

      Kolejny magik od haseł typu „obniżyć ceny i podnieść zarobki“.
      Tylko jak?
      Bo żeby komuś dać to trzeba też komuś...rozwiń całość

      „obiecywał coraz więcej społeczeństwu, w tym podniesienie pensji i emerytur.”.

      Kolejny magik od haseł typu „obniżyć ceny i podnieść zarobki“.
      Tylko jak?
      Bo żeby komuś dać to trzeba też komuś zabrać.
      zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama