Argentyna: Zabójcy weszli przez tylne drzwi? Nowe fakty ws....

    Argentyna: Zabójcy weszli przez tylne drzwi? Nowe fakty ws. tajemniczej śmierci prokuratora Nismana

    Sylwia Arlak (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Protest przeciwko śmierci Nismana. Kobieta ma na piersiach napisane "Jestem Nismanem"
    1/5
    przejdź do galerii

    Protest przeciwko śmierci Nismana. Kobieta ma na piersiach napisane "Jestem Nismanem" ©Rodrigo Abd

    Pojawiają się nowe informacje w sprawie tajemniczej, rzekomo samobójczej, śmierci prokuratora Alberto Nismana. Śledczy zarzucał prezydent Cristinie Fernandez de Kirchner współpracę z Iranem w śledztwie w sprawie zamachu z 1994 roku.
    Zabójcy weszli przez drzwi dla służby?
    Ślusarz potwierdził wczoraj wcześniejsze doniesienia świadczące o tym, drzwi do domu prokuratora były zamknięte od środka. Podobnie było z drugimi drzwiami wejściowymi przeznaczonymi dla służby. Te jednak były zabezpieczone kodem, który bez problemu mógł zostać rozszyfrowany przez dowolną osobę – pisze The Times.

    Ślusarz, zidentyfikowany jako Walter, powiedział, że został wezwany do mieszkania Nismana w niedzielę, kiedy matka i ochroniarze prokuratora spostrzegli, że drzwi są zamknięte, a on nie odpowiada na żadne telefony.
    Walter powiedział, że główne drzwi miały numeryczny kod zabezpieczający,więc faktycznie nie mógł ich otworzyć. Drzwi wejściowe dla służby były jednak zabezpieczone tak słabym kodem, że bez trudu dostał się on do środka.

    - Każdy mógł otworzyć drzwi. Mnie zajęło to dwie minuty- powiedział dziennikarzom Walter.

    "To nie było samobójstwo"
    Nisman został znaleziony w nocy z poniedziałku na wtorek w swoim mieszkaniu w Buenos Aires. Miał oddać do siebie strzał z pistoletu kalibru 22 mm, który znaleziono jego ciała. Choć wyniki autopsji wskazywały na samobójstwo, jego była żona przekonuje, że nie byłby on zdolny do takiego czynu.

    Po tym jak pani Kirchner i jej sojusznicy wydali oświadczenie krytykujące i oczerniające prokuratora Alberto Nismana, jego była żona, sędzia Sandra Arroyo, oraz inni członkowie jego rodziny stanęli w obronie jego dobrego imienia.

    - Dochodzenie jest w toku. Musimy pozwolić na sprawiedliwe śledztwo. Nie mogę snuć żadnych przypuszczeń- powiedziała dziennikarzom sędzia Arroyo, tuż po prywatnych rozmowach ze śledczymi badającymi śmierć Nismana.

    Kiedy sędzia została zapytana, czy śmierć jej byłego męża była aktem samobójczym, Arroyo kategorycznie stwierdziła: "Nie."

    Śledczy ujawnili we wtorek, że nie znaleziono pozostałości prochu strzelniczego na rękach Nismana. Eksperci medycyny sądowej twierdzą jednak, że nie oznacza to wcale, że tego dnia nie skorzystał z broni.

    Koledzy Nismana mówili, że nie widzieli żadnych oznak świadczących o tym, że 51-letni prokurator specjalny mógł planować samobójstwo. Wydawało się, że był pełen determinacji, by zbadać sprawę zamachu bombowego na ośrodek kulturalny AMIA w Buenos Aires.

    Nisman oskarża Kirchner
    W zeszłym tygodniu prokurator oskarżył Fernandez de Kirchner oraz ministra spraw zagranicznych Hectora Timermana o to, że zgodzili się nie ścigać co najmniej dwóch byłych przedstawicieli władz Iranu w zamian za "rozwój interesów handlowych, politycznych i geopolitycznych Argentyny". W poniedziałek Nisman miał wziąć udział w spotkaniu w parlamencie, by przedstawić dowody na winę prezydent.

    Gazeta "Clarin" utrzymuje, że kilka dni temu prokurator zaczął bać się o swoje bezpieczeństwo. Miał on powiedzieć, że z powodu spotkania "może skończyć martwy".

    Alberto Nisman od 2004 r. badał sprawę zamachu bombowego na ośrodek kulturalny AMIA w Buenos Aires, który miał miejsce dziesięć lat wcześniej. Śmierć poniosło w nim 55 ludzi, ok. 300 zostało rannych. Zamach ten został nazwany jednym z najpoważniejszych ataków antysemickich od czasów II wojny światowej.

    W poniedziałek późnym wieczorem tysiące ludzi zebrało się w centrum Buenos Aires, aby domagać się dochodzenia w sprawie śmierci prokuratora. Wielu z nich skandowało: "chcemy sprawiedliwości!".

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama