"Ameryka przewodzi światu, Rosja jest w strzępach. To siła...

    "Ameryka przewodzi światu, Rosja jest w strzępach. To siła dyplomacji". Doroczne przemówienie Obamy

    Wojciech Rogacin (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Na dwa lata przed końcem swojej drugiej i ostatniej kadencji prezydenckiej Barack Obama w przemówieniu do Kongresu, w którym większość mają Republikanie, mówił o odrodzeniu Ameryki po niezwykle trudnych latach kryzysu gospodarczego - "najcięższego od lat 30 ubiegłego wieku" - oraz o wyjściu cało z dwóch wielkich wojen, w których uczestniczyła Ameryka - w Iraku i Afganistanie.

    Koniec kryzysu i sprawiedliwość społeczna

    - Od piętnastu lat żyjemy w nowym wieku. Piętnaście lat, które zaczęły się od terroru u naszych bram; które rozwijały się z dwoma pokoleniami walczącymi w dwóch kosztownych wojnach; które były świadkiem dotkliwej recesji ogarniającej nasz naród i cały świat - zaczął przemówienie Obama. - Ale dzisiaj przewracamy tę kartę - dodawał, mówiąc o tym, iż Ameryka wreszcie wyszła z kryzysu, gospodarka rośnie, miejsca pracy powstają w tempie najszybszym od 1999 roku, coraz więcej młodych Amerykanów kształci się.

    - Cień kryzysu odszedł. Państwo jest silne. W tym momencie - przy rosnącej gospodarce, malejącym deficycie i kwitnącej produkcji energii - wyszliśmy z recesji i możemy w bardziej wolny sposób niż inne kraje na Ziemi pisać własną przyszłość - mówił prezydent Obama.

    Zaznaczył jednak, że nie wszyscy Amerykanie korzystają z dobrodziejstw odradzającej się gospodarki. - Teraz to od nas zależy wybór, kim chcemy być w ciągu następnych piętnastu lat i przyszłych dekad. Czy będziemy akceptować, że jedynie niektórym z nas powodzi się spektakularnie dobrze? Czy raczej poświęcimy się pracy nad taką gospodarką, która generuje wzrost przychodów dla każdego, kto pracuje? - pytał Obama obie izby Kongresu, w których większość mają dziś Republikanie.

    Mówił, że dzięki silnej klasie średniej gospodarka rozwija się, ale konieczna jest pomoc państwa, choćby w podniesieniu płacy minimalnej. - Jeśli naprawdę wierzycie, że można pracować na pełnym etacie i utrzymać rodzinę za 15 tysięcy dolarów rocznie, to spróbujcie tak przeżyć - mówił Obama do kongresmenów. - A jeśli jesteście przeciwnego zdania, to głosujcie za tym, żeby milionom ludzi najciężej pracujących w Ameryce dać podwyżkę.

    Zaapelował też o opodatkowanie najbogatszych, na co na pewno nie zgodzą się Republikanie, jednak przemówienie Obamy miało służyć także jako podwaliny pod kampanię wyborczą 2016 roku i "kupienie" wyborczych głosów klasy średniej.

    USA silne, Rosja izolowana
    Obama bronił swojego modelu przywództwa USA w świecie - często i powszechnie krytykowanego w czasie jego prezydentury, jako mało zaangażowanego w rozwiązywanie pilnych konfliktów np. w Syrii.

    Prezydent najpierw przypomniał poświęcenie Amerykanów w wojnach w Iraku i Afganistanie oraz fakt, że udało się mu wyprowadzić setki tysięcy amerykańskich żołnierzy z tych konfliktów. Dodał, że zamiast utrzymywania stałej obecności silnych oddziałów w tych krajach przyjęto strategię szkolenia miejscowych armii i przekazywania im samym odpowiedzialności za bezpieczeństwo swych krajów.

    W przemówieniu odpowiedział krytykom, którzy twierdzą, że USA za prezydentury Obamy zrezygnował z roli aktywnego przywódcy wolnego świata. - Pytanie brzmi nie czy Ameryka przewodzi światu, ale jak. Kiedy podejmujemy pochopne decyzje, reagując na nagłówki gazet zamiast używać naszych głów, kiedy najpierw na wyzwania odpowiadamy wysłaniem naszych wojsk, wówczas ryzykujemy wciągnięciem w niepotrzebne konflikty i dążymy do bezpieczniejszego, prosperującego świata zaniedbując szerszą strategię. Tego właśnie chcą nasi wrogowie - przekonywał prezydent Stanów Zjednoczonych.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Frank Underwood

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Przecież wszyscy wiedzą, że prezydent nazywa się Frank Underwood,
      wklepałem to hasło do Wikipedii i się zgadza.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama