Sądowa batalia o wał

    Sądowa batalia o wał

    Kacper Chudzik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Sądowa batalia o wał
    Takiego procesu nie powstydziliby się Kargule i Pawlaki ze słynnej komedii "Sami swoi". Oni sądzili się o kota, a gmina Jerzmanowa sądzi się z Klubem Sportowym "Dragon" z Jaczowa o... wał. Ale to nie byle jaki wał! Chodzi o kilkutonowy, ręcznie robiony sprzęt do ubijania ziemi! Dodajmy, że sprzęt niemalże zabytkowy, bo liczący sobie ponad 30 lat. Ale od początku. Sprawa o wał trafiła do sądu z powództwa gminy Jerzmanowa.
    Sądowa batalia o wał
    - Chodzi przede wszystkim o ustalenie, kto jest właścicielem tego wału - powiedziała nam Bernadetta Kulisz, prawniczka reprezentująca gminę w sądzie. - Z zapisów w dokumentach gminy wynika, że od 2004 roku wał jest własnością gminy, za którą gmina zapłaciła Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej "Świt" 1200 złotych.

    - Nie przypuszczałem, że sprawa trafi aż do sądu - odpowiada prezes klubu sportowego Dragon z Jaczowa Aleksander Makara. - Przecież tu chodzi o wał, który ma już za sobą jakieś 30 lat służenia klubom. To ewenement w kraju, by wójt skarżył w sądzie mieszkańców.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama